Jesień
O, jakie rzewne widowisko:
Czerwone liście za oknami
I cienie brzóz, płynące nisko
Za odbitymi obłokami.
Pies nie ujada. Zły i chory
Omija cienie października,
Na tykach ciepłe pomidory
Są jak korale u indyka,
Na babim lecie, zawieszonym
Między drzewami jak antena,
Żałośnie drga wyblakłym tonem
Niepowtarzalna kantylena,
Rzednąca trawa, blade dzwońce,
Rozklekotane późne świerszcze,
I pomarszczone siwe słońce,
I ja - piszący rzewne wiersze.
Piękna grafika i piękny wiersz Mario. Serdecznie pozdrawiam w piątek. Dziś sprzątanie - o 14.00 zaś pogrzeb. Serdeczności. Co do Brzechwy - uwielbiam, w Liceum na wypracowaniu klasowym w 4 klasie napisałem chyba 10 stron z jego poezji :-)
OdpowiedzUsuńWidać, ze lubisz tego poetę.Pozdrawiam. Maria.
UsuńBez słów...
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=4QbC5Xghs28
Pozdrawiam...
Także serdecznie Cie pozdrawiam. Maria.
UsuńŚliczności jedno i drugie 🙂 Brzechwa - wiadomo, ale Marysia - coś pięknego i nowego za każdym razem 🙂 Buziaki 🌺
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję za ciepły komentarz. Buziaki.
UsuńGrafika piękna :) Taka jesień już minęła, nawet ta szara już idzie w niepamięć. U mnie dziś przymroziło. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńU nas też zimno. Pozdrowienia przesyłam. Marysia.
UsuńPozdrawiam Mario jeszcze raz w piątek - 27 minut na zakupach :) 9.01 natknęliśmy się na policję - jeżdżą i sprawdzają maseczki, plus chyba nie przechodzenie na pasach ;) Serdeczności. O 14.00 pogrzeb. I tradycyjne sprzątanie mieszkania w piątek zakończone - pięć po ósmej. Pisz nadal i , wklejaj poezję i grafiki. Polecam stronę meteo.pl - tak są meteorogramy dla wszystkich gmin. Nadchodzą mrozy .
OdpowiedzUsuńNie lubię zimy i krótkich dni.
UsuńMiało być nie tak a tam są ;-) . Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńFajna grafika, fajny wiersz.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podobają. Całusy.
UsuńZeszło nam Mario - między 13.20 - a 15.34 . Do kościoła na nogach , z cmentarza z Siostrą już samochodem, pozdrawiam serdecznie, udanego weekendu :-)
OdpowiedzUsuńTrzymaj za mnie Mario kciuki 8 XII o 9.00. A w sobotę, 4 XII będzie widoczny Nów Księżyca - Słońce jest wtedy przesłonięte :-) Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuńSobota Mario - 18 minut na szybkich zakupach. Chleb, ziemniaki i jeszcze trochę innych rzeczy. Na południu mróz. Odespałem wczorajszy dzień. Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńU nas też już trochę mrozi. Co nowego u Ciebie, bo Twój komentarz był trochę tajemniczy. Pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuńU mnie jak to u mnie - wszystko pod kontrolą. Musiałem odespać pogrzeb, denerwowałem się bardzo w nocy z czwartku na piątek :) Do kościoła szliśmy na piechotę, z kościoła na cmentarz samochodem i - z cmentarza już z Siostrą samochodem :) Pozdrawiam, już niedziela, rano było widać przyćmione Słońce :)
OdpowiedzUsuńA ja dziś byłam u lekarza, bo zapomniałam, jak brać leki. Na szczęście towarzyszyła mi wnuczka, bo ja nie jestem pewna, jak te ustalone przez lekarza leki brać. Gubię się już z wieloma sprawami i bardzo mnie to niepokoi. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBędzie Mario dobrze. Ja pamiętam czas, gdy w październiku 2017 roku przespałem aż trzy dni, po męczącym dniu :) Serdecznie pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario w niedzielę - 5 XII. Zeszło mi na szybkim spacerze 22 minuty, w tym przez Park Miejski. Wracając, za przedszkolem miejscowym mały radiowóz. Na południu prószy, jest jednak lekko powyżej zera :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuń