Dziś szaro-bura grafika, która oddaje moje dzisiejsze myślenie. Jest mi smutno i jestem bardzo wystraszona. Dla mnie sprawna praca umysłowa jest ogromnie istotna. I tu bardzo ważna jest pamięć, a ta pamięć, niestety, w ostatnim czasie bardzo mnie zawodzi. Szczególnie ważne jest pamiętanie o braniu leków, a ja leki biorę sporadycznie, jak mi się przypomni. Wszystkie leki stoją ustawione w dużym pudle i one sobie, a ja sobie. I nie pomaga tu porcjowanie leków. Spoglądam rano na to pudło i zaczyna się myślenie: - Czy ja już wzięłam leki, czy tylko myślałam, żeby wziąć? - Być może jest tak, że ja nie mam ochoty tych leków brać i stąd to zapominanie. Nie wiem. Krótko mówiąc moja pamięć dziś jest jak prześcieradło pocięte przez myszy z mniejszymi i większymi wygryzionymi dziurami. A może to nie pamięć jest winna tylko mój dosyć już zaawansowany wiek? Jest to bardzo prawdopodobne.
Nic dwa razy
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.
Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.
Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.
Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.
Branie zapisanych leków jest ważne. Można w aptece kupić takie pudełeczko z podziałem na dni tygodnia i pory dnia. Raz w tygodniu układasz leki. Potem tylko wystarczy wziąć z odpowiedniej przegródki - przegródka pusta, znaczy lek wzięty.
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze. To coraz krótszy dzień, ciemności i niska temperatura tak nas nastraja, że świat wydaje się gorszy. Będą jeszcze lepsze dni, na pewno!
Trochę mnie pocieszyłaś. Zobaczę, co będzie dalej z moim roztargnieniem. Może jakoś sobie poradzę.
OdpowiedzUsuńTe pudełeczka z podziałem na dni tygodnia mają 2 ,3 lub cztery przegródki można dopasować do pór w jakich leki przyjmujesz.
UsuńNie przejmuj się kochana, byłam przekonana, że jest ze mną coraz gorzej kiedy odkryłam, że leków nie wzięłam. Ot roztargnienie, zabieganie, brak uważności......
A może ustaw sobie w komórce przypominajke na stałe, jak zadzwoni, weźmiesz leki i zapewniam Cię, że zapominalstwo to nie tylko domena wieku!
OdpowiedzUsuńO Przypominajce w telefonie nie pomyślałam. Dziękuję za informację. Ściskam Cię mocno. Marysia.
OdpowiedzUsuńMusisz pilnować leków to ważne chociaż każdemu się zdarzy zapomnieć.Miej je w zasuegu wzorku lub poproś meza aby przypomniał czy wzięłaś leki, też pytam mojego czy wziął.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńStaram się obmyśleć jakiś niezawodny sposób. Pozdrawiam.
UsuńMario - branie regularnie leków to podstawa. Jak wspomniano powyżej - w aptece można kupić specjalne pudełeczko. Pozdrawiam serdecznie :) A co do wierszy - to ten uwielbiam, często go sobie przypominam. No i w końcu nasza Noblistka Anno Domini 1996 :-)
OdpowiedzUsuńStaram się zastosować jakiś sprawdzony sposób.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMarysiu, mam pudełeczko (z apteki) z podziałem na 3 porcje - rano, południe, wieczór. Rano przy śniadaniu wkładam tabletki swoje do niebieskiego, MS do żółtego pudełeczka i już nie muszę sobie tym zaprzątać głowy. Wygoda wielka. Spróbuj tego sposobu. Uściski 🌺
OdpowiedzUsuńJuż leki są pod kontrolą. Nie bardzo tylko wiem, co zrobić, abym nie zapomniała o której leki biorę. Ale Jotka mi doradziła aby ustawić w komórce przypominajkę i telefon da mi znać, kiedy czas na leki. Pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuńMario - jeszcze jedna mała podpowiedź : Notuj przyjmowane leki w kalendarzu, terminarzu - ja tak robię - wspominałem już Tobie bowiem raz, że - w 2017 roku po zabieganym dniu - przespałem trzy dni i trzy noce :) A tak w terminarzu będziesz mieć dawkowanie zapisane. Pomysł z telefonem równie dobry, jak i z aptecznym "podzielnikiem". Pozdrawiam serdecznie, dziś na mieście na szybkich zakupach - 13 minut - chleb, dwie mrożone kakaa, oraz cztery mleka. Pamiętaj o mnie proszę 8 XII ;- ) I jeszcze słodkiego Mikołaja życzę ;-)
OdpowiedzUsuń8 grudnia. Będę pamiętała.
OdpowiedzUsuńZawsze jakaś metoda się znajdzie, najważniejsze- nie wpadać w panikę! Grafika bardzo stonowana i elegancka! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario - wtorek, XII 7:46. Sprzątanie, potem spacer. Po 17 - ej zakupy. Jak BBM napisała najważniejsze nie wpadać w panikę :) Serdeczności :) Na południu śnieg mały, i poniżej zera :)
OdpowiedzUsuńZakupy odwołane Mario, mam być gotowy na jutro :-) Pozdrawiam :) Muszki owocówki się pokazały :)
OdpowiedzUsuńPamiętam o jutrzejszym dniu i pocieszam się, że z pamięcią u mnie jeszcze nie jest tak źle.
OdpowiedzUsuńMario - pozdrawiam w środę. Przeszło pięć godzin na wyjeździe. Leczenie jak do tej pory. Serdecznie pozdrawiam, lekarz powiedział, że leki do końca życia, bo inaczej bym się "rozsypał". Pozdrawiam serdecznie jeszcze raz :)
OdpowiedzUsuńJak nie ma innego wyboru, to trzeba brać leki. Pozdrawiam serdecznie Maria.
UsuńPs. Mario - na południu trochę śniegu i mróz :)
OdpowiedzUsuńNastępna kontrola 30 III godz. 9.40 . Jeszcze raz pozdrawiam Mario. Na południu już ciemno.
OdpowiedzUsuńCzwartek Mario - 15 minut na szybkich zakupach. Śmieci, ziemniaki, chleb. U nas służby jeżdżą i kontrolują noszenie maseczek. Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuńU nas nikt nie kontroluje, ale większość ludzi chodzi w maseczkach.
UsuńMaryniu, wczoraj miałaś święto - dopiero teraz w kalendarz spojrzałam. Przepraszam więc że spóźnione, lecz baaardzo serdeczne życzenia ślę i uściski gorące imieninowe 🌹🌹🌹 Zdrówka i spokoju przede wszystkim 😍
OdpowiedzUsuńAniu! Bardzo Ci dziękuję za pamięć i życzenia. Ściskam Cię mocno Maria.
UsuńMario - i ja życzę z okazji imienin wszystkiego najlepszego, owocnego blogowania i spełnienia marzeń :-)
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPiątek Mario - 10 XII. Kilka godzin sprzątania, potem 3 minuty segregowane śmieci i między 14.00 a 14.42 zakupy. Przy okazji się dotleniłem. Służby u nas jeżdżą i sprawdzają :/ Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńSobota Mario - blisko 33 minuty na zakupach. Na Południu na minusie, i ślisko bardzo. Duża mgła :-) Pozdrawiam sobotnio :-)
OdpowiedzUsuńU nas też już jest śnieg i mróz. Zima w pełni. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario w niedzielę - 12 XII. Byłem na zewnątrz 9 minut - segregowane śmieci i Stokrotka - robimy zapasy wody mineralnej - 9 litrów na czwarte piętro, to jest dobry trening. Daj znać, co u Ciebie :) U nas na południu poniżej zera, i - lekka mgła, trochę śniegu też jest :-)
OdpowiedzUsuńU nas też już jest zima. Spadło trochę śniegu, który nie topi się tylko leży. Jutro chcę kupić ptakom trochę słoninki i kaszy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario w poniedziałek - 13 grudnia. Osiem minut na szybkich zakupach. Na południu śnieg i mróz :) Znajomi pytają , czy lubię zimę :) I czekamy na Twego nowego posta. U nas jeżdżą i sprawdzają maski w sklepach, przynajmniej tak koleżanki / znajomi mówią. Widziałem duży radiowóz pod Szpitalem Powiatowym. Serdeczności. Odświeżam teraz wiedzę z najnowszych podręczników do historii, i być może po 14.15 znów zakupy :)
OdpowiedzUsuńJa się zastanawiam, czy nie wziąć się za następną mapkę. Już nie mapkę gramatyki, a jakiegoś innego działu języka polskiego. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMapki są dobre, przypomina mi się uczenie w szkole Mario. To jest świetna myśl. Serdecznie pozdrawiam, między 14:15 a 14 :42 byliśmy jeszcze na zakupach :)
OdpowiedzUsuńLubię robić takie mapki. A jak u Was jest z zachorowaniami na covida?
UsuńPozdrawiam Mario we wtorek, 14 XII. Osiem minut na szybkich zakupach - trzeba było kupić ziemniaki. Lekko na południu na minusie i mgła :) Ale ponoć idzie odwilż :)
OdpowiedzUsuńU nas leży śnieg.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario - środa, 15 XII. Z rana jeszcze przed wschodem Słońca zakupy - 25 minut - sól, cukier, cztery mleka . Pozdrawiam serdecznie na plusie, mgła, jest chłodno. Daj znać, co u Ciebie. Po 14.15 znów zakupy :-)
OdpowiedzUsuńDbaj o siebie, bo ten koronavirus nie odpuszcza. My oboje z mężem jesteśmy już zaszczepieni i prawie nie wychodzimy z domu.
OdpowiedzUsuńDbam o siebie, lekki katar. Między 11:25 a 11:45 byliśmy na zakupach ( wnoszenie kilkunastu kg zakupów dla mnie to jest bez zadyszki ;-) W sumie dziś dwa razy schodziłem i wchodziłem - rano między 6:15 a 6:40 i między 11:25 - 11:45 . Pozdrawiam serdecznie Mario. Trzecie szczepienie mam w styczniu :-)
OdpowiedzUsuńJuż niedługo zacznie przybywać dnia, wyjdziemy do ogródków to i dobre myśli przyjdą, może też roztargnienie złagodnieje. Serdecznie pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńCzwartek Mario - 34 minuty byliśmy na zakupach w dość odległym dyskoncie. Ja mam lekki katar, Mama na L -4 ( gardło). Ale ma być dobrze :-) . Serdecznie pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuń