Przepraszam za długą przerwę w pisaniu. Wpadłam w jakiś potężny dół, z którego z trudem próbuję się wygramolić.
Na dworze piękna pogoda, słoneczko świeci, a ja z trudem myślę i się ruszam. Dostałam już opierdol za tak długą przerwę w pisaniu od mojej Siostry. W pierwszej chili poderwało mnie to trochę do jaktywności, ale nie wiem, na jak długo. Postaram się choć trochę pozbierać do kupy.
Dziękuję za Waszą cierpliwość dla mnie . Mam nadzieję, że ta moja obecna niemoc to tylko dołek w życiu, jakich mamy wiele.
Serdecznie Was pozdrawiam. Maria.
Maryniu kochana, jak dobrze, że się odezwałaś 💗 W dołku jest wiele z nas z różnych powodów, ale kto jak nie TY potrafi się z niego (dołka) wydostać?
OdpowiedzUsuńPrzytulam baaardzo serdecznie 💗💗💗
Dziękuję za wsparcie.
UsuńPotrzebny mi był numer peselu do czegoś i jak na niego zerknęłam i uświadomiłam sobie ile mam lat, to mnie prawie zwaliło z nóg, ale na szczęście już odzyskałam równowagę.
Jak się cieszę że się odezwałaś, wszyscy przezywamy ale trzeba dalej zyc ,Marysiu ogródek czeka, pochwal się co tam się w nim dzieje.Buziaki.
OdpowiedzUsuńW ogródku zaczynają już rosnąć zeszłoroczne krzaczki truskawek. Cieszę się, bo to będą owoce, które nie są niczym pryskane, czyli są całkowicie bezpieczne nawet dla małych dzieci. Moc buziaków. Marysia.
UsuńCieszę się, że się odezwałaś po tak długim milczeniu. To już ponad 2 miesiące. Mam nadzieję, że co złe już za Tobą. Poza tym uważam, że tym bardziej nie powinnaś się izolować tylko pisać. Nie zamykaj się, kochana. Życzę wszystkiego najlepszego, przytulam i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za komentarz, który podniósł mnie mocno na duchu. Przytulam Cię mocno. Marysia.
UsuńBardzo się cieszę, że już jesteś. I mam nadzieję, że już będziesz
OdpowiedzUsuńDziękuję za budujący komentarz.Postaram się więcej nie robić takich długich przerw. Ściskam Cię mocno. Marysia.
UsuńUff, z dołka to już tylko na górę się wdrapać. Najważniejsze, że jesteś i za powrót formy i energii kciuki trzymam i serdecznie pozdrawiam 🌺
OdpowiedzUsuńNa razie biegam po domu jak kot za własnym ogonem, bo ciągle szukam potrzebnych mi rzeczy, które przed chwilą miałam w rękach. Łudzę się tym, że to jeszcze nie jest zaawansowana skleroza, tylko roztargnienie. Serdeczności przesyłam Maria.
UsuńI ja się cieszę że się znowu odezwałaś. Jak już zrobiłaś pierwszy krok, to następne już będą pewniejsze i radośniejsze,
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego Marysiu. :-)
Dziękuję. Czasami się zastanawiam nad tym, co by było ze mną, gdyby nie Twoje wsparcie i innych bardzo życzliwych mi blogerów. Ściskam Cię mocno. Marysia.
UsuńMario, jaka radość!
OdpowiedzUsuńDobrze, że jesteś!
jotka
Nawet nie wiesz jak Twoja radość mnie uradowała. Przytulam mocno. Marysia.
UsuńA za co tu przepraszać? JESTEŚ. I to jest dobre...
OdpowiedzUsuńSerdecznie dziękuję za Twój komentarz. Trochę się rozkleiłam. Może tak na mnie działa wiosna, którą już widać w ogrodzie i nie tylko. Cieplutkie pozdrowienia przesyłam. Maria.
UsuńMiód kapał do mojego serca, gdy czytałam Twój komentarz. Dziękuję Maria.
UsuńDobrze, że znowu jesteś- nawet jeśli to tylko na chwilę, ale wierzę, że zostaniesz z nami na dłużej choćby dlatego, ze łatwiej wyłazi się z dołów, mając wsparcie życzliwych internautów niż samotnie. Uszy do góry! Będzie dobrze!💖
OdpowiedzUsuńJuż jest dobrze. A będzie jeszcze lepiej, gdy przestanę biegać po mieszkaniu i ciągle czegoś szukać, co teraz zdarza się kilkanaście razy w ciągu dnia.
UsuńTo miejsce jest też po to, by pomatudzić. A my po to, by wspierać, bo jesteś dla nas ważna :-)
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię witam. Bardzo się cieszę, że mnie odwiedziłaś. Zapraszam do częstszych odwiedzin. Chciałam także Ciebie odwiedzić, ale nie umiałam znaleźć Twojego bloga. Pozdrawiam. Maria.
UsuńŚwietnie, że powróciłaś Mario. Bardzo się cieszę / cieszymy. Serdeczne pozdrowienia :-) .
OdpowiedzUsuńDziękuję za ciepły komentarz. Także serdecznie Cię pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario w piątek - 6 maja. Sprzątanie i 17 minut na większych zakupach. Mam dobry trening - wnoszę to na czwarte piętro . Świetnie, że się odezwałaś.
OdpowiedzUsuńJeszcze przed 15 -tą 12 minut w dyskoncie. A jutro mamy gościa małego :-) .Pozdrawiam jeszcze raz :-) .
UsuńPozdrawiam Mario w sobotę - 7 maja. 28 minut na większych zakupach. Jutro mamy w planach cmentarz. Miłego dnia :-) .Tj. miłej soboty :-) .
OdpowiedzUsuńMario - niedziela - 8 maja - najpierw 3 minuty śmieci, popołudniem samochodem objechaliśmy w 66 minut jeden cmentarz. Serdecznie pozdrawiam :-) .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario we wtorek - 10 maja. 15 minut na szybkich, ciężkich zakupach. Na południu przez kilka dni słoneczna pogoda i ma nie padać. Serdeczności :-) .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario w środę - 11 maja. Najpierw 15 minut na zakupy po dwa worki ziemniaków. Potem krótki odpoczynek i biblioteka. Daj znać, co u Ciebie. Kilka dni z piękną, wyżową pogodą. Serdeczności :-)
OdpowiedzUsuńI trochę jak w "Wielkim Oczekiwaniu" ;-) .
UsuńDobrze, ze sie odezwalas Marysiu. bo juz martwilam sie o Ciebie. :-)))
OdpowiedzUsuńMam pytanie do Jariana; Dlaczego zawsze podajesz w minutach wszystkie Twoje zakupy i inne aktywnosci ? Czy to jest cos specjalnego i trzeba to liczyc albo to Ci pomaga w planowaniu zajec w ciagu dnia? :-)))
Nie chce byc dokuczliwa, jestem tylko bardzo ciekawska., moze to jest cos bardzo fajnego i ja tez zaczne poslugiwac sie zegarkiem, ktorego (od przejscia na ameryture) juz nie nosze. :-)))))
Pomaga w planowaniu zajęć w ciągu dnia :-) . Serdecznie pozdrawiam :-) .
UsuńPani Mario ! dużo zdrowia i siły do pokonywania codziennych niemocy życzę.
OdpowiedzUsuńDlugo Cie nie bylo, martwilam sie, ale dobrze, ze juz jestes z powrotem. Zycze Ci zdrowia i cierpliwosci polaczonej z sila, do tego swiata.
OdpowiedzUsuńCo u Ciebie Mario - jest 18 maja. Na południu było chłodno, na północy zaś przymrozki :-) . Serdeczne pozdrowienia :-) .
OdpowiedzUsuńMario - 20 maja . Co słychać u Ciebie? Na południu ma dochodzić do 30 stopni w dzień. Pozdrawiam i życzę, wszystkiego co dobre :-) .
OdpowiedzUsuńMario, co u Ciebie? Jest 23 maj, poniedziałek, odezwij się proszę . MIłego tygodnia :-) .
OdpowiedzUsuńMario - co u Ciebie? Jest poniedziałek, 30 maja i Nów Księżyca. Pozdrawiam serdecznie, ja zawsze poranki mam zabiegane :-)
OdpowiedzUsuńDobry wieczór.
OdpowiedzUsuńTeż miałem przerwę w blogowaniu. Pewne rzeczy jakie działy się w moim życiu też zepchnęły mnie w jakiś dołek. Na szczęście wróciłem do pisania, jakoś się wszystko toczy.
Zapraszam do siebie.
Pozdrawiam!
https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com
Mario - jest wtorek - 7 czerwca. Ciekawi jesteśmy, co u Ciebie. Idą burze. Pozdrawiam :-) .
OdpowiedzUsuńMaryniu kochana, już czerwiec, co u Ciebie w ogródku? Napisz. Przytulam🌹💗🌹
OdpowiedzUsuńDzień dobry :-) upał na zewnątrz! Właśnie sądząc pomidory pomyślałam o Tobie :-) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMario - już 18 czerwiec. Co u Ciebie ? Pozdrawiam serdecznie, daj znać jak codzienność :-) .
OdpowiedzUsuńMario - 19 czerwca. Upały. Co słychać ?
OdpowiedzUsuńMario, co u Ciebie ? Już noce będą coraz dłuższe. Pozdrawiam, Jardian blogger miewa ostatnio awarie .
OdpowiedzUsuńMarysiu, daj znać jak znosisz upały. Pozdrowienia. Trzymaj za mnie kciuki 28 czerwca o 9.30 :-) .
OdpowiedzUsuńMario , u mnie w porządku. Byłem 5 godzin na wyjeździe, wszystko do przodu. Pozdrawiam. Ma być wytchnienia chyba dzień bez upałów. Serdeczności :-) .
UsuńCzasami syn wozi mnie do sklepów. Poza tym siedzę w domu i nigdzie się nie ruszam.
UsuńA jednak z upałami ;-) .
OdpowiedzUsuńJakby co, minęły 3 miesiące od ostatniego wpisu…:((( bbm
OdpowiedzUsuńMaryniu, co u Ciebie? 🌹🌹🌹
OdpowiedzUsuńMario, pozdrawiam w te upały, trzymaj się !
OdpowiedzUsuńUpały w te wakacje mocno się dawały we znaki.. Jak tam zdrówko? Pozdrawiam serdecznie. Myszka
OdpowiedzUsuń