niedziela, 4 września 2022

Nowy dzień.

Jest godzina 8 rano. Wstaje nowy dzień. Już zaczynają mi się goić sińce po zjeździe ze schodów z pierwszego piętra na parter. Po prostu nogi mi poleciały i choć rękami trzymałam się poręczy, to zjazd był szybki i dosyć bolesny. Całe szczęście, że nic sobie nie uszkodziłam. Mam tylko na nogach siniaki.

Taka jest starość, chociaż wydaje mi się, że jej jeszcze zbyt mocno nie czuję. Sama jestem zdziwiona, gdy sobie uświadamiam, że w tym roku włazi mi na kark 87 rok życia.

A co u mnie poza tym? 

Ogródek zarósł zielskiem, w domu, jak zawsze, jest coś do sprzątania, a ja popatrzę i przechodzę dalej.  W ubiegłych latach o tej porze rzucałam się na robienia przetworów z owoców i warzyw, a dziś myślę, że w sklepach jest wszystko, co potrzebne do zrobienia obiadu i na wszystko macham ręką. 

Gdy byłam młodą dziewczyną inaczej tę starość sobie wyobrażałam. Była jakaś dostojna, ciekawa poprzez zbierane w życiu doświadczenia.  Teraz sama tej starości doświadczam i wcale nie jestem nią zachwycona. 

Z tych różnych rozmyślań wracam do otaczającej mnie rzeczywistości.  Czas zabrać się za sprzątanie mieszkania, a w zlewie jest stos naczyń do zmywania. Ot proza życia.

Serdecznie Was pozdrawiam. Marysia.


 


19 komentarzy:

  1. Jak się cieszę że jesteś.To ci pech,szybko się kuruj i zdrowiej.Pewnie ze w domu zawsze coś do zrobienia.Usciski dla Ciebie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory jakoś sobie radzę ze wszystkimi kłopotami zdrowotnymi. Chyba największym moim osiągnięciem w dziedzinie zdrowia była rehabilitacja nóg po udarze. Ściskam Cię mocno. Marysia.

      Usuń
  2. Róża wiatrów każdemu inny kierunek wskazuje. Żyjmy tak, aby nie pobłądzić w tym szaleńczo płynącym czasie życia, które od dnia narodzin upływa.
    Żeby choć tak sprawnym być jak Ty. Starość jest bardzo zróżnicowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że w każdym wieku należy walczyć o sprawność tak psychiczną, jak i fizyczną. Moc uśmiechów . Życzę wszystkiego, co najlepsze. Marysia.

      Usuń
  3. Uściskuję Cię dobra kobieto, cieszę się, że jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie przypominać sobie ile mam lat, bo ta wiadomość nie wpływa na mnie dobrze. Najpierw się dziwię, że mam już tyle lat na karku, a później zaczyna się niepokój. Ściskam Cię mocno. Marysia.

      Usuń
  4. a co masz w tym roku w ogródku oprócz chwastów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim ogródku warzywnym w tym roku przede wszystkim rosną chwasty i machnęłam już na nie ręką. Trudno. One też szukają dla siebie miejsca. Serdeczności przesyłam. Marysia.

      Usuń
  5. Marysiu, siniaki się zagoją i trzeba docenić, że nic gorszego się nie stało. Ja właśnie leczę plecy i ból potrafi odebrać każdą chęć do działania. A do zmywania może znalazłoby się miejsce na zmywarkę - uwielbiam to cudo, które tyle roboty robi za mnie :)) Trzymaj się ciepło, pozdrawiam serdecznie. Myszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywarkę mam w domu. Właśnie ją włączyłam. A co z Twoimi plecami? Moc uścisków. Marysia.

      Usuń
  6. Tyle napisałam i wcięło, więc Mario napiszę tylko, że się cieszę z Twojego powrotu i że nic sobie nie uszkodziłaś!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siniaki jeszcze noszę, ale ja dosyć szybko wychodzę z różnych kłopotów. Będzie dobrze. Taką mam nadzieję. Ściskam Cię mocno. Marysia.

      Usuń
  7. Cieszę się Marysiu ze nic poważnego Ci się nie stało.
    Ale ....proszę...uważaj na siebie....
    Przytulam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeczytaniu Twojego komentarza cieplutko mi się zrobiło koło serca. Dziękuję i ściskam Cię mocno. Marysia.

      Usuń
  8. Moje starzenie się, zaczyna się bólem. Boli ciało, kości, stawy..... Zazdroszczę sprawności i młodego umysłu. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podnoszący na duchu komentarz. Marysia.

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że pisaniowa blokada jest już za Tobą. Czekam na kolejny wpis i z serca zdrowia życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie zastanawiam się, o czym tu napisać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Maryniu, potknęłam się na schodach i walnęłam kolanem już kilka miesięcy temu, a guz dalej jest i siniak co trochę bardziej wyłazi spod spodu ;) Samo życie, co nas nie zabije to wzmocni. Zdrówka kochana i baaardzo sie cieszę, że wróciłaś. Buziaki 💗💗💗

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...