wtorek, 13 września 2022

Starość.

Doskonale wiem, że na starość wszystko u człowieka zaczyna się psuć, ale.....  taka jest kolej rzeczy i trzeba się z tym pogodzić, chociaż pogodzenie się z własną starością jest dla mnie trudne.  Mniej boję się niepełnosprawności fizycznej, niż psychicznej. A przecież obie zbliżają się już do mnie.

Niepełnosprawność fizyczną już raz przeżyłam, gdy ileś lat temu nagle przestałam dobrze chodzić. Dziś chodzę normalnie, bez żadnych kłopotów, ale to zasługa pana Jurka - rehabilitanta. który usprawniał moje nogi przez kilka miesięcy.  

Dziś staram się o sprawność psychiczną i intelektualną. Wiem, że w takim razie należy ćwiczyć głowę. Ale jak? Jaki jest najlepszy sposób?  Z tego, co wyczytałam i usłyszałam od znajomych, trzeba wyznaczyć sobie czas na różne ćwiczenia, ale przede wszystkim mieć kontakt z ludźmi. A tu skończyły się pogaduchy przy sklepach z koleżankami, bo do sklepów ludzie tylko wpadają po zakupy i szybko wracają do domów. 

Jest już wieczór. Może jutro jakiś pomysł przyjdzie mi do głowy. Do jutra.


13 komentarzy:

  1. Przez messengera zagadać do swoich komentatorów :) Można tak rozmawiać godzinami (w taki sposób utrzymuję kontakt z przyjaciółka i rodziną)
    Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem, co to jest ten messenger i jak on działa. Ściskam Cię mocno. Marysia.

      Usuń
    2. Gdy masz konto na facebooku, jest na nim możliwość włączenia kamery i rozmawiania z każdym kto albo posiada facebooka, albo ma ten messenger (czyli komunikator facebookowy). Nie płacisz za to, kontaktujesz się z każdym, kto też ma internet.

      Jeśli nie masz facebooka, a posiadasz konto na gmailu (które masz, skoro prowadzisz bloga na blogspocie), podobny komunikator jest na Twojej poczcie, również darmowy :) Wystarczy komuś, kto też ma pocztę na gmailu, wysłać zaproszenie do rozmowy.

      Usuń
    3. Takich możliwości chyba nie mam. Pozdrawiam. Marysia.

      Usuń
  2. Marysiu już samo pisanie bloga jest ćwiczeniem dla umysłu.Napisz co u pieska, u kotka, zawsze to jakiś wysiłek umysłowy.Chwastow zawsze sporo jest, powoli zaczynamy jesienne roboty dzialkowe.Ściskam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogródku pozostało już tylko zielsko. Od jutra mam zamiar wprowadzić rano gimnastykę ciała, później rozruszam głowę, a na końcu nauczę się chociaż kilku zwrotek jakiegoś wiersza. Serdeczności przesyłam.

      Usuń
  3. No właśnie, pisanie bloga, nawet codziennie i rozmowy z nami to świetne ćwiczenie. Znajomy namiętnie rozwiązuje krzyżówki i ogląda teleturnieje.
    Nawet planowanie prac w ogrodzie to tez gimnastyka umysłu...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zdecydowałam, że od jutra zaczynam ćwiczyć. Najpierw będą to różne ćwiczenia fizyczne, a później te, które ćwiczą umysł.

      Usuń
  4. Mario, wiele młodszych osób zazdrości Ci tej sprawności umysłowej, jaką masz. Jestem od Ciebie dużo dużo młodsza, ale już teraz mam podobne myśli. Chyba zacznę uczyć się wierszy na pamięć:) albo piosenek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się Twój pomysł i chyba też z niego skorzystam. Ściskam Cię mocno. Marysia.

      Usuń
  5. Może telefon do przyjaciół i pogaduchy ile się da. Na Wappie można się łączyć w ramach pakietu internetowego, bez dodatkowych opłat. Jeśli tylko masz takowy. Pozdrawiam i zdrowia Ci życzę Marysiu w każdym aspekcie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiem, co to takiego jest ten Wapp. Pozdrawiam. Marysia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Maryniu kochana, pisz bo to najlepszy sposób na rozruszanie szarych komórek. Miałaś wspomnienia zamieszczać (nieśmiało przypominam). Już się doczekać nie mogę następnych. Buziaki 💗💗💗

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...