Lubię czytać i wybierać cytaty. Wyrażają one ogólną prawdę i mądrość dotyczącą życia.
Np: Obelgi - to argumenty tych, którzy nie mają argumentów.
Jean Jacques Rousseau
*********************
W obecnej rzeczywistości aforyzmy - cytaty są dla mnie odskocznią od tego, co dzieje w polityce.
Na tematy polityczne nie lubię pisać. Nie znam się na polityce. Natomiast wiem, co mnie wkurza, z czym nie mogę się zgodzić i co napawa mnie ogromnym niepokojem.
Przeżyłam jako dziecko wojnę, czasy powojenne, które też były niebezpieczne i bardzo trudne z wielu powodów i zarówno dla siebie, jak też dla moich dzieci, wnuków i prawnuków chcę, aby w kraju rządzili ludzie, którzy potrafią zadbać o to bezpieczeństwo we wszelkich jego przejawach. Aby nie było dzielenia ludzi na tych prawomyślnych i tych innych. Na wierzących i niewierzących. Aby każdy obywatel kraju był ceniony i szanowany niezależnie od jego poglądów politycznych, orientacji seksualnej, czy pochodzenia.
Wojciech Młynarski
Co by tu jeszcze? - tekst piosenki
Słów kilka w sprawie grupy facetów chcę tu wygłosić
lecz zacząć muszę nie od konkretów, lecz od przeprosin.
Skruszon szalenie o przebaczenie pokornie proszę,
że troszkę pieprzna będzie balladka, którą wygłoszę,
lecz mam nadzieję, że choć się w słowie tutaj nie pieszczę,
to wybaczycie mi - Panie, Panowie, raz jeden jeszcze.
Otóż: faceci wokół się snują co są już tacy,
że czego dotkną, zaraz popsują. W domu czy w pracy
gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym.
Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek,
bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
"Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?"
Czasem facetów, żeby mieć spokój, ktoś tam przerzuci
do jakiejś sprawy, co jest na oko nie do popsucia...
Już się prężą mózgów szeregi, wzrok się pali,
już widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali.
A oni myślą w ciszy domowej lub w mózgów treście:
"Co by tu jeszcze tego... Panowie? Co by tu jeszcze?"
Lecz choć im wszystko jak z płatka idzie - sprawnie i krótko,
czasem faceci, gdy nikt nie widzi westchną cichutko.
Bo mając tyle twórczych pomysłów, tyle zdolności,
boją się, by im czasem nie przyszło tkwić w bezczynności.
A brak wciąż wróżki, która nam powie w widzeniu wieszczem:
"Jak długo można pieprzyć, Panowie? No jak długo jeszcze?!"
Pozwólcie proszę, że do konkretów przejdę na koniec.
Okażmy serce dla tych facetów, zewrzyjmy dłonie, weźmy się w kupę,
bo w tym jest sedno, drodzy rodacy by się faceci czuli potrzebni
w domu i w pracy.
Niechaj ta myśl im wzrok rozpłomienia, niech zatrą ręce,
że tyle jeszcze jest do spieprzenia, a będzie więcej.
lecz zacząć muszę nie od konkretów, lecz od przeprosin.
Skruszon szalenie o przebaczenie pokornie proszę,
że troszkę pieprzna będzie balladka, którą wygłoszę,
lecz mam nadzieję, że choć się w słowie tutaj nie pieszczę,
to wybaczycie mi - Panie, Panowie, raz jeden jeszcze.
Otóż: faceci wokół się snują co są już tacy,
że czego dotkną, zaraz popsują. W domu czy w pracy
gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym.
Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek,
bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
"Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?"
Czasem facetów, żeby mieć spokój, ktoś tam przerzuci
do jakiejś sprawy, co jest na oko nie do popsucia...
Już się prężą mózgów szeregi, wzrok się pali,
już widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali.
A oni myślą w ciszy domowej lub w mózgów treście:
"Co by tu jeszcze tego... Panowie? Co by tu jeszcze?"
Lecz choć im wszystko jak z płatka idzie - sprawnie i krótko,
czasem faceci, gdy nikt nie widzi westchną cichutko.
Bo mając tyle twórczych pomysłów, tyle zdolności,
boją się, by im czasem nie przyszło tkwić w bezczynności.
A brak wciąż wróżki, która nam powie w widzeniu wieszczem:
"Jak długo można pieprzyć, Panowie? No jak długo jeszcze?!"
Pozwólcie proszę, że do konkretów przejdę na koniec.
Okażmy serce dla tych facetów, zewrzyjmy dłonie, weźmy się w kupę,
bo w tym jest sedno, drodzy rodacy by się faceci czuli potrzebni
w domu i w pracy.
Niechaj ta myśl im wzrok rozpłomienia, niech zatrą ręce,
że tyle jeszcze jest do spieprzenia, a będzie więcej.

Nr 3 jedynką w zestawie !
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podobał.
OdpowiedzUsuńCiekawy post. Dziś Mario mamy Nów Księżyca. Być może zaobserwujemy eklipsę. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńA co to jest eklipsa?
UsuńTo jak patrzysz na Słońce przez przyciemnianą szybkę: widać Słońce, a zaraz za nim Księżyc. To jest właśnie nów Księżyca. Mnie udało się zaobserwować potrójną.
UsuńDziś na polu/dworze blisko godzina. Olejki, chleb mały krojony i ziemniaki. Nowy przypadek koronowirusa w Miasteczku Mario. Ślę pozdrowienia :)
UsuńSzacunek wzajemny tak - jak najbardziej. Człowiek ma jednak tendencje do ciągłego przesuwania granic coraz dalej i dalej i pozwalania na coraz więcej... niedobrego. Temat rzeka.
OdpowiedzUsuńW kwestii polityki, martwi mnie najbardziej to, że różni nas, Polaków, bardzo. Ja się nie przejmuję wynikiem, za kilka lat kolejne wybory.
Ja widzę , co się dzieje i bardzo mnie to wkurza.
UsuńA co się dzieje? Ciekawi mnie co widzisz, bo bardzo dużo wpisów poświęciłaś tym emocjom.
Usuń"Obelgi- to argumenty tych, którzy nie mają argumentów"...
OdpowiedzUsuń- Straszny ten Lec. Prawdziwy do bólu. I - popatrz - przeżył w PRL, choć "dawał równo popalić". Dziś "patriotyczno-narodowe" szmatławce niszczylyby go konsekwentnie, starannie i z "bogiem" oraz "łojczyznom" na ustach. Warto żyć, ale niekiedy warto w porę odejść.
Chciałabym, żeby teraz mógł pisać. Miałby o czym.
UsuńAktualne Maryniu, zawsze i wszędzie aktualne mądrości są zawarte w tych krótkich zdaniach. Tylko - Ci, którym powinny dbać do myślenia nigdy ich nie pójdą, a tym bardziej nie wezmą do siebie. Serdeczności. anka
OdpowiedzUsuńA jeśli dociera do nich o co chodzi w cytatach, to tę wiedzę starają się przekazać społeczeństwu jako atak na nich.
UsuńBardzo mi się podoba określenie obelg. Wszystkie inne też bardzo trafne.
OdpowiedzUsuńSerdeczności Marysiu.
Staram się wybierać cytaty uniwersalne i przez to pasujące do obecnych czasów.
UsuńKażda z tych myśli na swój sposób celna - i cenna.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podobają.
UsuńZ polityka mam podobnie, żaden ze mnie politolog czy socjolog, ale wiem, co mnie wkurza, a nic nie mogę zrobić...
OdpowiedzUsuńTo tak, jak ja.
UsuńWszystko na czasie. Nic dodać nic ująć, Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńTeż marzę o tym byśmy czuli się bezpiecznie w kraju, żeby była dobra przyszłość dla dziecka, praca i godne życie.. Cytaty trafne. Uściski Marysiu i miłego dnia 🌺
OdpowiedzUsuńWierzę w to, że jeszcze będzie przepięknie........
UsuńA ja o czym innym: faktycznie, bardzo duo przeżyłaś.A może napisałabyś Mario cykl postów o swoim życiu w wojnę i po wojnie ? Myślę, że wiele osób bardzo chętnie by o tym poczytało. O takim codziennym dniu, codziennym życiu.
OdpowiedzUsuńWcześniej pisałam w swoim poprzednim blogu o wojnie, ucieczce i trochę o czasach powojennych. Jeśli jednak byłoby zainteresowanie tym tematem, to chętnie coś na ten temat napiszę. Żebym się jednak nie powtarzała, chciałabym wiedzieć, na co dobrze byłoby zwrócić uwagę. Będę wdzięczna za pytania.
Usuń