wtorek, 13 lipca 2021

Burza.

Burze zawsze kojarzyły mi się z bardzo trudnymi chwilami. Szczególnie te nocą były dla mnie ciężkim wyzwaniem. 

                   Prognoza pogody od 9 do 11 lipca. Burze z gradem, ulewy i upał. Alerty IMGW  pierwszego drugiego stopnia w całej Polsce. Najnowsze informacje od  rzecznika prasowego IMiGW. 

Był taki okres w moim życiu, że w czasie burzy nie wiedziałam, gdzie się ukryć przed piorunami.  Przychodziły mi nawet do głowy myśli, czy nie schować się pod łóżkiem. To nie był lęk, a panika. Na szczęście te lęki są już poza mną, ale samej burzy, grzmotów, błyskawic - nie lubię.  A tu ostatnio upały, a po upalnym dniu czasami są błyskawice i grzmoty. Właśnie kilka dni temu zaistniała taka sytuacja. Zaczął się już wieczór, gdy nagle za oknem błysnęło i po chwili rozległo się  dudnienie. jakby jechał  ciążki wóz z kamieniami. Burza była jeszcze daleko, ale widać było, że zmierza w naszym kierunku. Zrobiło mi się bardzo nieprzyjemnie, ale tym razem myślałam nie tyle o sobie i moim mężu, bo wiedziałam, że jesteśmy bezpieczni, co o suce Fionce siedzącej na sianku w piwniczce. Fionka została już sama. Nasz drugi piesek odszedł  do krainy wiecznej szczęśliwości, a Fionka szuka psiego towarzystwa wszędzie, gdzie się tylko da. Najczęściej biegnie do siatki dzielącej nas od sąsiadów i tam wywołuje malutkiego kundelka i go obwąchuje i zaprasza do wspólnej zabawy. Pomyślałam, że burzy bardzo się wystraszy, więc zeszłam do piwnicy pod mieszkaniem, otworzyłam drzwi do ogrodu i zaczęłam wołać Fionkę do środka, ale Fionka olała mnie i moje niepokoje, Siedziała spokojnie w swoim pomieszczeniu i ani myślała wyłazić na zewnątrz. No i dobrze. Zrozumiałam, że w swoim pomieszczeniu czuje się bezpiecznie.                                                                                            Usiadłam w pokoju i przeniosłam się myślami do domu, w którym,  jako mała dziewczynka, przeżyłam z całą rodziną burzę.  Dom był piętrowy, tak jak obecnie mój dom. My całą rodziną zeszliśmy na sam dół, aby móc uciec, gdyby piorun uderzył w niego. Pewno wtedy niepokój dorosłych czyli rodziców i babci, udzielił się także i mnie. Dziś wiem tyle, że bardzo trudno pozbyć się przeżytych lęków, nawet gdy ma się ponad osiemdziesiąt lat. 

Burza

Autorem wiersza jest Jan Lechoń

Skąd Szek­spir? Ot, po pro­stu z pa­mię­ci mej na­gle
Wpierw sło­wo, po­tem ob­raz i myśl się wy­nu­rza,
I oto won­na wy­spa, wiatr dmie, hu­cząc w ża­gle,
I my­ślę: jaki pięk­ny ty­tuł sztu­ki: Bu­rza.

Ach! to ja wy­pły­ną­łem na mor­ską głę­bi­nę
Szu­kać kra­ju, gdzie zo­rza fan­ta­stycz­na wscho­dzi,
To ja, w zda­nej na ła­skę hu­ra­ga­nów ło­dzi,
Wpo­śród świa­tła bły­ska­wic, w gra­niu gro­mów pły­nę.

Wy­ru­szaj ra­zem ze mną każ­dy, któ­ry ma­rzy
La­zu­ry mórz da­le­kich, ląd nie­od­gad­nio­ny!
I ty ze smut­kiem wiecz­nym na ka­mien­nej twa­rzy
Otwar­ty­mi tę bu­rzę po­wi­taj ra­mio­ny!

Oto głąb gra­na­to­wa, gdzie się ona lęże,
Jako wro­ta ol­brzy­mie z hu­kiem się otwar­ła
I jak z gło­wy Me­du­zy ode­rwa­ne węże,
Spły­wa­ją bły­ska­wi­ce do mor­skie­go gar­dła.

Mo­rze wsta­ło i wiel­ką, srebr­ną grzy­wą wstrzaąsa,
Jak zwierz Apo­ka­lip­sy z pasz­czą, co się pie­ni,
I jak głod­ny lew wście­kły, gdy pu­sty­nię kąsa,
Opa­da w dzi­kim wy­ciem bez­mier­nej prze­strze­ni.

Czy czu­jesz, że i w to­bie, jak w ło­nie na­tu­ry,
Moc, co my­śli urą­ga, wije się i kłę­bi,
I w two­im tak­że ser­cu śpią ukry­te chmu­ry,
I wi­chry i pio­ru­ny drze­mią w two­jej głę­bi.

Więc nie­chaj cię nie łu­dzi spo­kój two­ich my­śli
I bło­gość, gdy w niej ser­ce znu­żo­ne się grą­ży,
Bo kie­dy mą­dry kom­pas ła­twą dro­gę kre­śli,
Nie wiesz ni­g­dy na pew­no, gdzie łódź two­ja dąży.

Żądze, któ­re na dar­mo chcesz w twym ser­cu stłu­mić,
na­wał­ni­ce, za nie­ba ukry­te po­go­dą
I gwiaz­dy, któ­rych mowy nie mo­żesz zro­zu­mieć,
Jed­ną mocą sprzę­gnię­te, ża­gle two­je wio­dą.

Po­daj więc pierś wi­chu­rze, co chmur kłę­by mie­cie,
Patrz w nie­bo nie­ulę­kły, choć nie wiesz, co wró­ży,
I płyń, płyń cią­gle na­przód! Ty też spo­czniesz prze­cie,
Wiel­ki, ci­chy, spo­koj­ny, jak mo­rze po bu­rzy.


 


19 komentarzy:

  1. Uważam, że pamiętam burzę z czasu, kiedy miałam 2,5 roku. Od zawsze rodzina się ze mnie śmieje, że zmyślam, a ja nawet teraz mogłabym ją opisać, tak dobrze pamiętam.
    Teraz jednak burzy się nie boję, może jeszcze nie przeżyłam tej najgorszej ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jak przez sen pamiętam jazdę sankami. Mnie ciągnął mój starszy brat, a koleżankę mój brat młodszy. A za nami szli rodzice.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam Mario nieco inaczej co do burzy - w dzieciństwie się jej bałem - teraz już nie. Ale zjawiska pogodowe nad Polską są coraz potężniejsze. Polecam www. meteo.pl - tam są meteorogramy , pozwalające sprawdzić bieżące prognozy. Dziś - środa - upał, od czwartku już ochłodzenie. Pozdrawiam Mario. PS. Lęki i panika są w nas chyba wpisane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, za adres meteo.pl. Pewno masz rację, że lęki i panika są w nas wpisane. Do tego pewno dochodzi trochę przeżyć własnych i obecny nastrój. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Nie ma niczego piękniejszego niż solidna burza z jej wszystkimi atrybutami. Jeden warunek... Siedzi się bezpiecznie w domu i obserwuje ją zza szyb okna.
    https://www.youtube.com/watch?v=ODcFcJDxJoU
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale właśnie Youtybe zlikwidował fragment podanego filmy, gdyż oceniono go jako "niemoralny" [scena burzy z radzieckiego filmu "Iwan Groźny"; nie było we fragmencie scen seksualno-erotycznych, przemocy, wynaturzeń, jakich pelno youtube itp, jednak fragment był "niemoralny"... Koniec... kropka...].
      Umiezczam go u siebie.

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za komentarz. Bardzo się cieszę, że mnie odwiedzasz, choć zamknąłeś już swojego bloga. Szkoda, że go zamknąłeś. Pozdrawiam. Maria.

    OdpowiedzUsuń
  6. Środa Mario - 33 minuty na zewnątrz. Ale schodząc i wchodząc na czwarte piętro nie mam już zadyszki. Idą burze, odpoczniemy od upałów. Tylko przeraża fakt , że te zjawiska są bardzo gwałtowne. U mnie takiego zjawiska, - przyszedł alert na telefon komórkowy - mają być od 20.00. Pozdrawiam znad "Podróży Ludzi Księgi Tokarczuk " :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upałów mam już serdecznie dosyć, ale burzy się boję. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Cieszę się, że znowu jest notka.
    A lęki? Jedne daje się pokonać, inne narastają... nie ma nic stałego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz boję się o swoją głowę. Moczę ją co jakiś czas pod prysznicem, a mimo to, cały czas czuję w niej ucisk.

      Usuń
  8. Burze to nic przyjemnego.Jak jestem sama to jest mi nieprzyjemnie.Strasznie bała się burzy moja mama.W ostateczności pokrywała sie cała kocem.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, w młodości w czasie burzy miałam chęć ukryć się pod tapczanem, choć wiedziałam, że i tam nie czułabym się bezpiecznie. Pozdrawiam. Maria.

      Usuń
  9. Mario - ja dziś 35 minut na zewnątrz. Musiałem zejść po list od koleżanki "z czasów niedoli". Burze idą i ochłodzenie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo pozytywna dla mnie informacja o idącym ochłodzeniu. Nie wiem, jak ja zniosłabym upały afrykańskie. Mnie wystarczą w zupełności te nasze. Pozdrawiam. Maria.

    OdpowiedzUsuń
  11. Burzy nigdy się nie bałam. Dziś rano było 20 st. miło i przyjemnie. Najwyższa temperatura to 36 st. kilka dni temu i to już zdecydowanie za dużo. Przyszły tydzień ma być chłodniejszy. Uściski Maryniu :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Są bardzo niebezpieczne, ale cholercia... lubię je oglądać, nie boję się.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...