Martwiłam się, że tracę pamięć. No i już wiem dlaczego z pamięcią zaczęłam mieć problemy. Dla rezonansu głowy potrzebne były badania zrobione z krwi. Właśnie dziś otrzymałam wyniki. Są kiepskie. Te uważnie przestudiowane wyniki - to będzie przewrót w moim sposobie odżywiania się. Nie będę udawała, że nie jestem przestraszona. Jestem przestraszona i to mocno. Mam zbyt wysoki cholesterol całkowity 266 mg/dl - cholesterolu LD - 172 mg/dl, a cholesterolu HDL tylko - 77 mg/dl.
No więc to już jest koniec z jedzeniem mięciutkiego gotowanego boczku, który bardzo lubię. Muszę ograniczyć różne produkty żywnościowe, na korzyść owoców, warzyw, grubych kasz Itd. Itd.
Jestem mocno wystraszona. Nie chcę mieć udaru, ani zawału, a zachowywałam się tak, jakbym sama działała przeciwko sobie. Już od dzisiaj odstawiam wszystkie boczuszki, słodkości, itd. i przechodzę na zdrowe żywienie się.
Zastanawiam się tylko ile czasu trzeba będzie, aby odwrócić w organizmie to, co popsułam swoją bezmyślną dietą.

Spokojnie. Dasz radę! Wszystko wróci do normy. A dieta na pewno się przyda.
OdpowiedzUsuńDziś mam teleporadę i lekarz się wypowie, co robić.
UsuńPo pierwsze Mario - rób tak, aby było dobrze. Ja jak ognia unikam soli , cukru. Do minimum. Ale nie ze wszystkiego da się zrezygnować. Co do grafiki - wyszła bardzo ładna. Pozdrawiam - jak pod poprzednim postem wspomniałem - po aktywnym dniu. Ja się jeszcze wspieram magnezem i Proliverem Cardio - na wątrobę i serce. Wszystkiego dobrego !
OdpowiedzUsuńDziękuję za podpowiedź, czego unikać w diecie. Pozdrawiam Cię serdecznie. Maria.
UsuńZnasz przyczynę i to już jest coś.Powoli a będzie dobrze.Pozdrawiam upalnie , nie trawię upałów jak i Ty.
OdpowiedzUsuńOd dziś przechodzę na dietę. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Upały mnie ogromnie męczą, ale trzeba je jakoś przetrwać. Ściskam. Maria.
UsuńZdrowia i optymizmu życzę. Potrzebne zawsze - obecnie szczególnie.
OdpowiedzUsuńDziękuję za życzenia. Mam nadzieję, że nie tylko pandemia od nas odpłynie, ale też, że u nas w kraju nastąpią pozytywne zmiany. Bardzo bym tego chciała. Serdecznie pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuńSpokojnie!
OdpowiedzUsuńNiektórzy mają cholesterol wysoki, a zdrowo i długo żyją. To kwestia hormonów, przemiany materii itp. czarów, o których ciągle jeszcze wiemy tak mało.
Sama zastanawiam się, czy nie zrobić sobie stosownych badań, bo też czasem mam kłopot z pamięcią. Zwalam to na stres, ale pewności nie mam.
Powodzenia w stosowaniu zdrowej diety.
Na razie zmieniłam sposób przygotowywania posiłków. Nie wiem, jak długo będzie mi się chciało zawracać sobie głowę specjalnym gotowaniem. Na razie uważam na to, co jem. Serdecznie pozdrawiam. Maria.
UsuńMarysiu, najtrudniej jest wtedy, gdy nie wiadomo o co chodzi. Teraz "wroga" już znasz i dasz radę, na 100% :) :) :)
OdpowiedzUsuńZmobilizowałaś mnie mocno do działania. Dziękuję. Maria
UsuńMario, nie będzie tak źle!
OdpowiedzUsuńA wiesz, chyba tez zrobię jakieś badania, bo nawet nie wiem, co tam u mnie w środku drzemie...Latem taka dieta to nawet dobry pomysł:-)
Czwartek Mario - dziesięć minut gdy było chłodno na szybkich zakupach. Czekamy na nowego posta. Pozdrawiam serdecznie ;-)
OdpowiedzUsuńCzwartek Mario - moja aktywność : jeszcze zejście do dyskontu i do apteki wczesnym popołudniem - 13 minut, zadyszki "niet". Ale mieszkam na czwartym piętrze, więc gorąco i duszno. Jeszcze raz przesyłam pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuńPiątek Mario - kilka godzin sprzątania, potem szybkie zakupy, po 14.20 znów zakupy. W sobotę Nów Księżyca. Powinien być widoczny. Widać wtedy przysłonięte Słońce. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńSobota Mario - 25 minut na szybkich zakupach, po południem być może groby. Ja też uważam na to, co jem. Pozdrawiam serdecznie. Każdy ma inny organizm, każdy jest nieco inaczej zbudowany. No i kwestia oczyszczania się toksyn z organizmu. Ale wiem, że u Ciebie też będzie dobrze. Trzymam Mario kciuki ! ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario u końca Soboty - 159 minut na zewnątrz, w tym po dwa groby na dwóch cmentarzach. Czasu na czytanie było mało. Ale samochodem, więc zeszło bardzo szybko. Daj znać, co u Ciebie :-)
OdpowiedzUsuńNiedziela Mario - z rana prawie pół godziny Park. Idą burze. Czekamy na nowego posta ;-)
OdpowiedzUsuńPoniedziałek Mario - 44 minuty na zewnątrz, dwa zejścia. Idą burze. Pozdrowienia znad Tokarczuk :)
OdpowiedzUsuńNowy post tworzy się na razie w głowie. Pracy mam dużo i w domu (sprzątanie) i w ogródku. Tu przede wszystkim zbieranie ogórków i później ich przerabianie na zimę. Pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuń