Każdy chciałby być szczęśliwy. Ale co to jest szczęście? Myślę, że dla każdego człowieka szczęście może wyglądać inaczej.
Jestem
szczęśliwa, bo żyję i mam wokół siebie bliskich ludzi. Jestem
szczęśliwa, gdy widzę, że moi bliscy są szczęśliwi. Cieszę się, gdy
radzą sobie z różnymi trudnościami życiowymi.
Widzę, słyszę i wciąż jeszcze jestem sprawna fizycznie i umysłowo. Jest
wieczór a ja siedzę w domu i wiem, że wieje wiatr. Słyszę za oknem szum
w gałęziach
drzew.
Od wczoraj mam nowe okulary. Widzę w nich dużo lepiej niż w dotychczas
używanych. Czuję szczęście, gdy je zakładam i oglądam program w
telewizji, lub gdy idę na spacer i wyraźnie widzę każdy kamyk na drodze.
Jestem szczęśliwa, że żyję wśród ludzi, że mam przyjaciół i znajomych.
Maria Konopnicka - Czym jesteś? (1879r)
Lecieć bym chciała daleko... daleko...Gdzie z brzóz płaczących srebrne rosy cieką,
I gdzie szum lasów pierś przejmuje drżeniem...
Czym jesteś, szczęście?.. Wspomnieniem?
Lecieć bym chciała tam, gdzie olchy rosną,
Gdzie głogi dzikie zakwitają wiosną,
Gdzie się powoje, jak baśń dziwna plotą...
Czym jesteś, szczęście?..Tęsknotą?
Lecieć bym chciała za jasnym tym zdrojem,
Myśl wolno puścić jak wody bieżące,
I widzieć tylko łan zboża i słońce...
Czym jesteś, szczęście?.. Spokojem?
Lecieć bym chciała, lecz nie wiem do czego
Wyciągnąć dłonie i przylgnąć płomieniem...
Idę, a za mną cień smutku dawnego ...
Czym jesteś, szczęście?... Złudzeniem?
Hanna Rek Szczęście.

Piękny wpis Mario. Refleksyjny. Ja dziś być może Cmentarz z Mamą - i czekam na termin szczepienia. Jutro zostanie wyznaczony. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTo już będziesz bezpieczny. Pozdrawiam.
UsuńŁadny mem- do zastanowienia...
OdpowiedzUsuńA szczęście?...To ledwo uchwytne momenty i może dlatego tak wartościowe i poszukiwane?...
Im jestem starsza tym więcej widzę szczęścia w tym, co minęło, a co kiedyś szczęściem bym nie nazwała. Buziaki.
UsuńTakich refleksji nigdy dość, spodobał mi się kiedyś cytat, mówiący o tym, ze szukamy szczęścia daleko i przegapiamy to, które jest blisko...
OdpowiedzUsuńI pewno dlatego warto szukać wokół siebie tego, co przynosi nam spokój i pogodę ducha. Pozdrawiam.
UsuńZapraszam Mario na Imperium Lektur 2 - jest nowy wpis o Dorocie Terakowskiej. Pozdrawiam. A mem - "akuratny" ;-)
OdpowiedzUsuńJuż zaglądam do Imperium Lektur. Pozdrawiam.
UsuńMem dający do myślenia, też szczęście moich bliskich jest dla mnie szczęściem. Dużo zdrowia Marysiu i pozdrawiam. Myszka
OdpowiedzUsuńW Twoich wpisach widać dużo przeżywanego szczęścia. I oby tak dalej. Życzę dużo wszystkiego, co najlepsze. Ściskam Cię mocno. Marysia.
UsuńJest tyle szczęścia wokół nas.To zależy co dla kogo jest szczęściem, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTo prawda. Dużo szczęścia jest wokół nas i dużo szczęścia jest w nas samych Ściskam Cię. Marysia.
UsuńSzczęście jest przyjemnym stanem emocji. Zgubiłam go na wiele lat, teraz powoli odbudowuję.
OdpowiedzUsuńTeż kiedyś miałam potężny dół. Dziś myślę, że może nie umielibyśmy docenić tego co jest dobre dziś, gdyby nie te doły wcześniejsze. Pozdrawiam Cię serdecznie. Maria.
UsuńA ja niedawno wyczytalam iz z przeprowadzonych ankiet, statystyk i innych wyliczen wyszlo iz kazdy ma w swym zyciu nie wiecej niz 10 szczesliwych dni, takich naprawde szczesliwych a nie tylko dobrych, takich ktore daja zupelne szczescie a czesto zmieniaja zycie na lepsze. To statystyki a nalezy rozumiec ze ktos moze ich miec 20, inny ani jednego.
OdpowiedzUsuńMnie sie zdaje ze mi przydzielono moze 3.
Ja myślę, ze tego szczęścia uzbierałoby się sporo, gdybyśmy dobrze przyjrzeli się swojemu życiu. Pozdrawiam Cię serdecznie. Maria.
UsuńNiedziela Mario - rano kilka minut na zewnątrz - śmieci , potem po obiedzie 17 minut szybkim spacerem po osiedlu. I w maskach na razie trzeba chodzić - pod Parkiem Miejskim natknąłem się na "średni" radiowóz. Od 15 -go maja bez maseczek na "wolnym powietrzu". Serdeczności !
OdpowiedzUsuńMoże i u nas maseczki na ulicy i w sklepach przestaną być wkrótce obowiązkowe. Bardzo bym tego chciała. Moc uśmiechów i serdeczności. Maria.
OdpowiedzUsuńPoniedziałek Mario - trzy minuty śmieci, 32 minuty spacer, w tym biblioteka. Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTakże Cię pozdrawiam. Maria.
UsuńMarysiu, piękna przypowieść o balonach. Piosenkę o szczęściu pamiętam, tak bardzo mi się podobała, że uczyłam się jej na pamięć... dawno to było, ale dalej mi się podoba. Cieszę się, że dobrze dobrali Ci okulary, wiem jak to poprawia jakość życia. Przytulam :))))
OdpowiedzUsuńDziś zaczęłam pracę na powietrzu. Było sprzątanie po zimie chodnika przed domem z opadłych liści. Bolą mnie teraz trochę mięśnie, ale chodnik czysty. Jutro siadam do pielenia truskawek. Też Cię przytulam. Maria.
UsuńMario - wtorek - trzy zejścia, 124 minuty na zewnątrz. W tym 88 minut z Mamą na odległym Cmentarzu. Pozdrawiam. Niebawem nowe recenzje :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuń5 Maj Mario - 6:39 - 6:46 - piekarnia, potem 10:50 - 11.12. zakupy ciężkie, ale z Mamą i apteka. Jest na L4. Mnie dziś wyznaczą termin szczepienia. Czekamy na nowego posta :)Także Cię pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTakże Cię pozdrawiam. Maria.
UsuńSzczęście dla każdego może znaczyć co innego. Dla większości-tak myślę-szczęście to zdrowie, praca, którą się kocha, szczęśliwa rodzina nie obciążona chorobami.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Do tego, co napisałaś, pewno można jeszcze dodać wiele różnych odczuć i zdarzeń, ale najważniejsze, to żyć w zgodzie z samym sobą, z najbliższymi i (dodałabym jeszcze) z otoczeniem. Pozdrawiam serdecznie. Maria.
UsuńMario - czwartek - tylko 14 minut rano szybki spacer. W piątki sprzątam generalnie :) Pozdrawiam : Trzymaj za mnie kciuki 12 -go maja :)
OdpowiedzUsuńJa dziś Mario - generalne sprzątanie, potem z Mamą i Siostrą 54 minuty większe zakupy. Pozdrawiam :) Miłego weekendu :)
OdpowiedzUsuńTrzymaj Mario kciuki za mnie 12 V o 8.00. I 26 -go maja mam o 14.30 pierwsze szczepienie przeciw temu wirusowi. Serdeczności . Wieje halny, a to źle wpływa :)
OdpowiedzUsuńSobota - 8 maja Mario. Dwa zejścia na dół, 78 minut na zewnątrz. Czekamy na nowego posta. Służby jeżdżą i sprawdzają maseczki. Pozdrowienia znad podręczników licealnych ;)
OdpowiedzUsuńOstatnio jestem w kiepskiej formie psychicznej, a to przekłada się na formę fizyczną. Stąd dłuższe przerwy w pisaniu. Ale już wyłażę z marazmu. Pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuńJa dziś Mario - jest niedziela, dziewiąty maja -na zewnątrz 88 minut. Najpierw 7:22 - 7:40 - osiedlowa kaplica, ale krótko, potem 16:10 - 17:20 spacer z Mamą, a potem już z Szwagrem, Siostrą, Chrześniakiem i Mamą samochodem Cmentarz. Pozdrawiam. Upały mnie dobijają. Cieszę się, że wychodzisz już z marazmu . Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziś pożegnaliśmy naszego pieska. Był to staruszek (miał około 20 lat) i miał kłopoty z nerkami.Będzie mi go brakowało, ale lekarz weterynarii powiedział, że już by się tylko męczył.
OdpowiedzUsuńRano wystawiam sadzonki pomidorów na słonko. Za kilka dni będę je sadziła w ogródku. Pozdrawiam. Maria.
Współczuję. Psy i koty też mają Mario swoje niebo. Tzw. Tęczowy Most.Pozdrawiam, życzę owocnej pracy "działkowicza" :)
OdpowiedzUsuńJa dziś - poniedziałek - tylko chleb, dziewięć minut szybkim spacerem i dużo mleka. Ciepło jest dobijające. Pozdrawiam Mario :)
OdpowiedzUsuńU nas też jest ciepło. Dziś miałam dzień sprzątania tarasu. Serdecznie Cię pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuńŚroda Mario - blisko sześć godzin w Krakowie. Wszędzie maseczki. Wszędzie służby jeżdżą i sprawdzają maski. Udanego "działkowania". Kraków odwiedzić mam 25 sierpnia. Pozdrawiam ślicznie :)
OdpowiedzUsuńTakże serdecznie Cię pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuń