Z trudem zbieram myśli. Jestem bardzo zmęczona koronawirusem i siedzeniem w domu. Zmęczona jestem upałem i pewno swoimi latami, których wciąż przybywa. Wiem, takie jest życie, ale dziś trudno mi się wydrapać z tego dołka, w który nagle, bez istotnego powodu wpadłam. Wiersz pana Krzysztofa Cezarego Buszmana Zabijanie czasu też nie tryska optymizmem i energią, czyli wiernie oddaje to, co dziś we mnie siedzi. Mam nadzieję, że ten dołek jest chwilowy i że jutro, a może jeszcze dzisiaj z niego się wygramolę.
Krzysztof Cezary Buszman
ZABIJANIE CZASU
Potrafimy czas zabijać
W sposób wieloraki
Jak nie w taki - no to w inny
Jak nie w inny - w taki.
Potrafimy czas zabijać
Wręcz nieprzyzwoicie
Jakby można było później
Kupić nowe życie.
Potrafimy czas zabijać
Aż uwierzyć trudno
Co wymyślił tutaj diabeł
By nie było nudno.
Potrafimy czas zabijać
Nikt się z nim nie liczy
Gdy mijaniem życie mija
Zwyczajnie na niczym.
A największą dla nas karą
Myślę tak w zadumie
Jest, że człowiek go na powrót
Wskrzesić już nie umie.
Potrafimy czas zabijać
Czasem bez sumienia
Dziwne aż, że nie wsadzają
Za to do więzienia.
Każdy umie czas zabijać
Na setki sposobów
Ale jakoś nikt nie może
Złożyć go do grobu.
I ja czasem zabijałem
Czas, który przemijał
Ale w końcu zrozumiałem
Że to on zabija.
5 sierpnia 2001 Londyn
Wygrzebiesz się z dołka, jestem tego pewna! A grafika- śliczna!😍😘
OdpowiedzUsuńDziękuję za wiarę we mnie. Cieszę się, że grafika Ci się podoba. Buziaki.
UsuńŻaden dołek skoro jeszcze grafiki tworzysz i wierszy szukasz.To kwiatki dla Ciebie.🌹🥀🥀🌺🌻🌻🌼🌷⚘.Jak tam pomidorki i ogórki rosną ? Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńOgórki szaleją w ogródku. Każdego dnia jest więcej roślin i liści na zagonie. Na młode ogórki trzeba jeszcze trochę poczekać. Już się zastanawiam, kogo obdzielić owocami, jak urosną, bo dla nas obojga z mężem będzie ich za dużo. Przesyłam serdeczności.
OdpowiedzUsuńZacznę od grafiki Mario - prześliczna. Każdy dołek ma to do siebie, że mija. Jak w pewnym przysłowiu - "wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija". Przesyłam serdeczności i życzę dalszej owocnej pracy w ogórku. Pozdrawiam serdecznie !
OdpowiedzUsuńŻyczę lepszego nastroju i wyjścia z dołka. Oby nie przyszła - jak mówią - czwarta fala. Teraz przynajmniej można wyjść, połazikować;) Wszystkiego dobrego, Mario :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPoniedziałek Mario - 9 minut na szybkich zakupach, potem lekarz, pod wieczór lub po popołudniem cmentarz, ale to już z Rodziną. Serdeczności :) Szczepienie drugie mam w czwartek.
OdpowiedzUsuńPoniedziałek Mario - 55 minut na zewnątrz. Pod wieczór być może właśnie groby. Polecam meteo.pl i TwojaPogoda.Pl. Tam są aktualne mapy pogodowe i wykresy, na których można odczytać, gdzie są , tj. gdzie mogą wystąpić burze. Pozdrawiam, ja jak wiesz - nie znoszę upałów :/
OdpowiedzUsuńNowa grafika przeczy temu, że wpadłaś w dołek.
OdpowiedzUsuńlata na karku odczuwamy powoli wszyscy, nikt nie młodnieje, a upały to już masakra.
Trzymaj się, Mario!
Wiem, że wszystkim lat przybywa, ale teraz, gdy trzeba przetrwać upały, ciężko je znoszę.
OdpowiedzUsuńWtorek, Mario , 29 czerwca. Dwa zejścia na dół, 40 minut na zewnątrz. Przeszła u mnie lekka burza, trochę popadało i zaduch jest. Też nie znoszę upałów. Serdeczności :)
OdpowiedzUsuńJa i nie znoszę upałów i boję się ich.
OdpowiedzUsuńMario - środa - idzie ochłodzenie i burze :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę z ochłodzenia. Burzy zawsze trochę się boję. Przesyłam serdeczności. Maria.
UsuńŚroda Mario - 32 minuty na zewnątrz. Rankiem szybkie zakupy, potem szybki spacer i fryzjer, potem znów chyba zakupy. Serdeczności :)
OdpowiedzUsuńMaryniu kochana, grafika taka ładna, jesteś artystką przecież. Wiesz, że artystyczne dusze głębiej przeżywają rzeczywistość i stąd częściej wpadają w dołki. Uśmiechnij się do ogórków :) do kwiatków w ogródku, spójrz na cudne niebo - Natura jest cudowna sama w sobie i koi smutki (przynajmniej moje). Poczytaj albo obejrzyj coś wesołego, miłego, dobrego, czort z wirusem tańcował, jesteś zaszczepiona.
OdpowiedzUsuńNajserdeczniej Cie przytulam :)))
Ze środy na czwartek Mario - były trzy zejścia, łącznie 45 minut. I samodzielnie naprawienia komputera (laptop) . Idą burze. W czwartek mam szczepienie - ostatnie - trzymaj kciuki. Ma się na pewien czas ochłodzi ;-)
OdpowiedzUsuń