Do ogródka wychodzę wczesnym rankiem, lub przed wieczorem. Siedzę w domu i w upalny dzień nie wychylam nosa na dwór. W chwilach wyjątkowego zmęczenia nalewam letniej wody do wanny, robię sobie kąpiel i czekam na zmianę pogody.
...............................................................................................................................................
A jeszcze nie tak dawno...........
Widzę siebie w Warszawie. Idę ulicami. Jest upał, ale powiewa lekki wiaterek Nie chronię głowy żadnym kapeluszem, ani chustką. Wystarczą włosy, które powiew wiatru rozwiewa mi na głowie. Rozglądam się dokoła. Tu księgarnia, tam jakaś wystawa. Księgarni raczej nie omijam. Pracowałam kiedyś w dużej bibliotece w Warszawie i z książkami miałam kontakt na co dzień. Lubię książki. Mam ich w domu kilkanaście regałów, ale zawsze warto zobaczyć, co jest nowego.
Wracam do rzeczywistości. Dziś ten upał, który kiedyś był miły, jest zagrożeniem nie tylko zdrowia, ale nawet życia.
.............................................................................................................................................
Konstanty Ildefons Gałczyński
Upał w raju
Nie tylko źle jest na ziemi,
w raju jest też niewesoło:
Patrzcie - kroplami wielkiemi
pot z twarzy spływa aniołom.
Nic im się nie chce - wiadomo -
ogłupia straszliwy upał.
Nawet ów motyl z Kiplinga
w upał by także nie tupał.
Mój Boże, i Bóg Staruszek
dzień cały wodę sodową
trąbi, miotełką od muszek
machając sobie nad głową.
I małpki pomizerniały,
i szyje schudły żyrafom.
Piotr Żydów wpuszcza i robi
gafę, panie, za gafą.
Od rana aż do wieczora
anioły wzdychają, wzdychają,
pokotem leżą na łąkach
i piwem się polewają.
Opustoszały jezdnie,
a w kramach święci rozliczni
mruczą: - Uff, to już jest nie -
takt meteorologiczny.
1929
Skrajne upały nikomu nie służą, niestety.
OdpowiedzUsuńObiecują nam normalne lato, więc miejmy nadzieje, że prognoza sie sprawdzi:-)
Piękny i dowcipny wiersz.
jotka
Jestem już bardzo zmęczona tym upałem. Czekam na ochłodzenie. Ściskam Cię mocno. Marysia.
UsuńWiersz cudny! A u mnie dziś chłodniej, deszczowo - co dla ogródka zdrowo :) Trzymaj się, Marysiu, tak dzielnie jak dotąd :)))
OdpowiedzUsuńU nas trochę popadało, ale znowu grzeje mocno. U mnie w wannie stoi woda, w której się moczę co jakiś czas i czekam na zmianę pogody na nieco chłodniejszą. Przytulam. Marysia.
UsuńUpały dały mi w kość, nawet w domu .Od dwóch dni deszcz a dzisiaj chłodniej, cudownie.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńU nas nawet deszcz niewiele zmienił. Lato bardzo lubiłam, gdy byłam młoda, dziś wolę jesień. Ściskam Cię mocno. Marysia.
UsuńNo, wreszcie siadłaś do komputera. Już się doczekać nie mogłam na nową notkę. Pozdrawiam z lekkim chlodkiem.
OdpowiedzUsuńPrzy takim upale to i mózg przysypia. Już wolę chłodną jesień. Buziaki.
Usuńhttps://www.youtube.com/watch?v=wfHde3Ozg9M
OdpowiedzUsuńTo jest to!
Tylko te stroje! W taki upał!!! Jak dobrze, że nie jestem w Raju...
I tylko niemiłościwie nami władającv twierdzą, że jetem...
Mnie również upały Mario dają w kość. Ale nieco, tu na południu się schłodziło. Trzeba na nie uważać - grożą udary. Ja - przyznam się - wystarczy, że się krótko przejdę - i już jestem opalony na lekki brąz. Pozdrawiam serdecznie Mario :-)
OdpowiedzUsuńMario - odebrałem też protezy. Leżą jak ulał. Pozdrawiam, niezwykle dopasowane (całkowite). Udanej kanikuły :-)
OdpowiedzUsuńSobota Mario - 34 minuty na zewnątrz. Dwa zejścia na dół i dwa wejścia do góry, ale zadyszki brak :-) Pozdrawiam serdecznie. Sezon burz rozpoczęty :-)
OdpowiedzUsuńNiedziela Mario - 9 minut na szybkich zakupach, wszak kaw bezkofeinowych, mleka, herbat ziołowych nie może u mnie zabraknąć. Miejmy nadzieję, że nie będzie to tak bardzo upalne lato. Ale polecam meteo.pl. Na nowych komórkach też są dobre prognozy, z lokalizacją. Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuń