piątek, 27 listopada 2020

85 lat życia to już poważny wiek.

Siedzę i myślę. Za oknami szaro i chłodno ale w domu jest ciepło i dobrze. Dzisiejszy dzień pewno będzie dla mnie szukaniem tego, co dziś cieszy, a co zasmuca. Będzie pełen zamyśleń, rozliczeń i podsumowań. 
W odległe i nieznane zaświaty nie wybieram się jeszcze, ale to już bliżej niż dalej.  Na razie czekam na koniec koronawirusa i zacznę wtedy ruszać się z domu. Na różne smuty i zbędne rozmyślania najlepszy jest kontakt z ludźmi. Tego bezpośredniego kontaktu bardzo mi brakuje. 
I tak nie mogę narzekać, bo mam kontakt z sąsiadami za siatką i kontakt z innymi blogującymi osobami, który jest zawsze pięknym spotkaniem. Większość czasu spędzam w domu choćby dlatego, że na dworze jest już zimno i mokro.
 
Pomyślałam, że czas już zacząć podkarmiać ptaki.  Przylatują biedoty, a tu zamiast ziaren słonecznika, za którymi przepadają, tylko jakieś resztki z kuchni. Marysiu! To też Twoi przyjaciele. Umilają ci czas spędzany na dworze. Zajmij się nimi. 
 
Urodziny (wiersz klasyka)

Wisława Szymborska

Tyle naraz świata ze wszystkich stron świata:
moreny, mureny i morza, i zorze,
i ogień, i ogon, i orzeł, i orzech -
jak ja to ustawię, gdzie ja to położę?
Te chaszcze i paszcze, i leszcze, i deszcze,
bodziszki, modliszki - gdzie ja to pomieszczę?
Motyle, goryle, beryle i trele -
dziękuję, to chyba o wiele za wiele,
Do dzbanka jakiego tam łopian i łopot,
i łubin, i popłoch, i przepych, i kłopot?
Gdzie zabrać kolibra, gdzie ukryć to srebro,
co zrobić na serio z tym żubrem i zebrą?
Już taki dwutlenek rzecz ważna i droga,
a tu ośmiornica i jeszcze stonoga!
Domyślam się ceny, choć cena z gwiazd zdarta -
dziękuję, doprawdy nie czuję się warta.
Nie szkoda to dla mnie zachodu i słońca?
Jak ma się w to bawić osoba żyjąca?
Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę:
co dalsze, przeoczę, a resztę pomylę.
Nie zdążę wszystkiego odróżnić od próżni.
Pogubię te bratki w pośpiechu podróżnym.
Już choćby najmniejszy - szalony wydatek:
fatyga łodygi i listek, i płatek
raz jeden w przestrzeni, od nigdy, na oślep,
wzgardliwie dokładny i kruchy wyniośle.

 

 

13 komentarzy:

  1. Wszystkiego dobrego.
    Gdy będziemy już mieli te sto lat, to sobie pomyślimy "ech, człowiek już nie ma 85" ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Może tak być, oczywiście jeśli dożyjemy do tego wieku. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dowiedziałam się u Anki i tam napisałam Ci wierszyk:-)
    Raz jeszcze - zdrowia , radości i rychłego końca pandemii, byś mogła ruszyć dalej, niż do swojego ogrody, bez obaw:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i już pędzę do Ani, żeby przeczytać, co napisałaś.

      Usuń
  4. Do trzech razy sztuka: 100 lat!
    Świetny wiersz wybrałaś! :)0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się. Cieszę się, że Ci się podobał.

      Usuń
  5. Maryniu! Jeszcze raz uściski i buziaki!!! anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu! Bardzo bardzo dziękuję za życzenia, za buziaki i za to, że jesteś.

      Usuń
  6. 100 lat, zdrowia, samych słonecznych dni.🎂🌼🌺❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  7. Uleńko! Bardzo Ci dziękuję za śliczne życzenia, serduszka i za Twoje złote serce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Umknął mi ten wpis Mario. Blogger ostatnio sprawia problemy. Życzę więc przekroczenia "setki" i wszystkiego, co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z komputerami i programami różnie bywa. Pięknie dziękuję za życzenia. Maria.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic się nie stało. Wiem, że mi dobrze życzysz.Bardzo Ci dziękuję za komentarz.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...