1. W spowiedzi nie chodzi nam o czystość duszy, lecz o zrobienie miejsca dla nowych grzechów.
2. Miłość nieszczęśliwa - zakochać się po uszy w kimś kto ma nas powyżej uszu.
3. Polityka jest mi obojętna, ale PiS-u nienawidzę.
4. Krzyknął do mnie: - "Idź do diabła!!! A ja mu na to: - Właśnie przyszedłem!!!
5. Niedobrze być ciężko myślącym. A jeszcze gorzej - lekkomyślnym
6. Człowiek ma w życiu bardziej pod górkę, kiedy się stacza.
7. Nie boję się duchów. Boję się bezduszności.
8. Jakiego wzrostu są karły? Całkiem przyziemnego.
9. Siłą władzy jest jest równowaga między budzeniem respektu, a dawaniem nadziei.
10. Starego człowieka bardziej gnębi żal za oddalającą się młodością, niż lęk przed zbliżającą się śmiercią.
11. Ponieważ papierosy to zło, spotyka je kara - są palone.
12. Płytka umysłowość grozi głęboką religijnością.
13. Pieniądze nie śmierdzą, o ile nie są ulokowane w śmierdzącej skarpecie!
14. Czy ryby głosu nie mają? Zależy od rozmiarów. Te grube mają najwięcej do gadania.
15. Dlaczego ryby głosu nie mają? Bo nabierają wody w usta.
Z książki Jana Brzechwy Wiersze polityczne wybrałam wiersz Śmiech. Tematem tego wiersza są czasy, gdy w naszym kraju odbudowywano miasta i wsie ze zniszczeń, które pozostawiła po sobie wojna. Jeżeli jednak uważnie przyjrzymy się treści wiersza, to być może znajdziemy w niej treści aktualne do dziś.
Śmiech
Przewiały Polskę ożywcze prądy,
Uległy zmianie stare poglądy,
Orzekła bowiem ludowa władza,
Że trzeba śmiać się, śmiech nie przeszkadza,
Że nawet w biurach czy na budowie
Trzeba już śmiać się, bo śmiech to zdrowie
I nic socjalizm na tym nie traci.
W lot się zajęli tym biurokraci.
Opracowali więc każdy szczegół
I śmiech ujęli w dwanaście reguł:
Chociaż istotnie prąd powiał świeży,
Nie ze wszystkiego śmiać się należy.
Kiedy w MHD widzi się wadę,
Nie trzeba zaraz śmiać się z MHD.
Gdy usterkami TV nas raczy,
Trzeba od śmiechu wstrzymać się raczej.
Gdy w sklepie mięsnym grasują myszy,
Lepiej się nie śmiać, bo wróg usłyszy.
Nie wolno śmiać się też z dygnitarza -
Śmiech taki zawsze urząd podważa.
Kiedy dyrektor jest niedołęga,
Śmiać się nie trzeba: śmiech wyżej sięga.
Gdy kwaterunek klienta zwodzi,
Śmiech nie pomoże, tylko zaszkodzi.
Choć chuligaństwo wokół się szerzy,
Z milicji śmiać się też nie należy.
Chociaż zebrania wszystkich zmęczyły,
Śmiać się nie trzeba, bo śmiech to zgniły.
Chociaż są śmieszne niektóre mowy,
Lepiej się nie śmiać - śmiech to niezdrowy.
Choć bardzo złe są książki niektóre,
Po co podważać śmiechem kulturę?
Chociaż są w prasie rzeczy pocieszne,
Lepiej się nie śmiać z tego, co śmieszne,
Śmiać się więc można, w myśl tych wytycznych,
Tylko z pozycji biurokratycznych.
My, satyrycy, śmiejmy się z tego -
Dziś nie po śmiechu poznać głupiego.
💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭💭
Dzisiejszy dzień przemknął bardzo szybko. Zaledwie zdążyłam zrobić i zjeść obiad, a tu już noc. Za oknami ciemno, mokro i zimno. Pod kołdrą leży gorący termofor. Dziś chcę wejść do cieplutkiego łóżka. Dobranoc.

Bardzo Mario lubię Twe wpisy. Mnie dzień również upłynął szybko. Całe popołudnie przespałem, chyba tak nów oddziałał na mnie. Niestety wirus nie daje za wygraną - dotyczy moich sąsiadów i znajomych. Serdeczności !
OdpowiedzUsuńDbaj o siebie. Musimy jakoś przetrwać ten trudny czas. Serdeczne pozdrowienia.
UsuńI grafika udana, i wybrane myśli, i satyryczny wiersz. Dobrze jest. Zajrzę tu znowu jutro!
OdpowiedzUsuńZdrówka i ciepełka!:))
Grafika wyciągnięta i odkurzona. Ten wiersz jest z ostatnio zakupionej książki. Do odwiedzin serdecznie zapraszam.
OdpowiedzUsuńSchodziłem dziś Mario dwa razy: między 6.20 a 6.29 i 8.08 - 8.20. Niestety nie mam windy. Wczoraj był nów. Z wirusem jednak nie ma żartów. Pozdrawiam jeszcze raz !
OdpowiedzUsuńCzy ja dobrze pamiętam, że mieszkasz na czwartym piętrze? To masz sporo chodzenia do góry, bo na dół, to lżej.
OdpowiedzUsuńTak, na czwartym piętrze. To dobre ćwiczenie. Pozdrawiam !
UsuńSchodziłem dziś trzy razy Mario. Bardzo dobre dla mnie ćwiczenie , kręgosłup mnie przestał boleć. Pozdrawiam, u mnie się przejaśnia :)
Usuń