niedziela, 29 listopada 2020

Ale miałam przygodę.


Ale miałam dziś przygodę.  Nie wiem jak to się stało, ale kliknęłam nie tu, gdzie było trzeba i zablokowałam wejście do swojego bloga. Wpadłam prawie w panikę, bo jestem przysłowiową nogą komputerową i nie umiałam sama tej strony odblokować. Napisałam do operatora (na drugiej  stronie, gdzie są podane wszystkie możliwości do wykorzystania.) i po chwilce moja strona została odblokowana. 

Tym specjalistom, którzy mi pomogli bardzo, bardzo dziękuję. Nie jestem pewna, czy teraz w dobrym miejscu moją wdzięczność wyrażam. Jeszcze raz dziękuję. Wielki kamień spadł mi z serca. Mogę znowu pisać i otwierać swoją stronę.

 

20 komentarzy:

  1. Takie rzeczy Mario się zdarzają. U mnie - południe Polski - a piszę to w niedzielę - jest na zerze i spadł śnieg. Serdeczności ! Ps. Jutro pełnia Księżyca, być może będzie widoczna. Jeszcze raz pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłem na dwudziestominutowym spacerze Mario. W moim przypadku - wziąć leki i wyjść. Ludzie chodzą, samochody jeżdżą w tym samochody ochrony. Pozdrawiam w niespokojny czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jakie znaczenia mają poszczególne fazy księżyca. Nie znam się na tym. Może masz jakieś informacje na ten temat. Jestem ich bardzo ciekawa.

      Usuń
    2. Ponoć w czasie Pełni należy unikać zabiegów chirurgicznych. I ponoć jest więcej wypadków komunikacyjnych. Pozdrawiam Mario :)

      Usuń
    3. Dobrze to wiedzieć. Dziękuję za informację i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  3. Dobrych ludzi wszędzie można spotkać ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wczoraj pomogli, a byłam w sporym kłopocie, jako analfabeta internetowy.

      Usuń
  4. Nowy jestem w necie...
    Osobliwa koincydencja. Ksiądz, którego czytam, bo mu to niebacznie obiecałem, stwierdził z cała powagą, że "dogmaty to fundament naszej wiary". Bezmyślność fundamentem. Jak rozumiem cel takiej ich postawy, tak nie rozumiem samobójczej szczerości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie powoływanie się na dogmaty, to pokazywanie, że brakuje nam własnego krytycznego myślenia. Cytat z Marka Twaina według mnie wyraża prawdę.Przesyłam moc pozdrowień.

      Usuń
    2. Dogmat to zwolnienie z myślenia a niekiedy jego zakaz. Przeciwko podważaniu świętych dogmatów najgłośniej protestują bezmyślni.

      Usuń
  5. Przyznam, że mi zaimponowałaś! Chyba nie widziałabym, do kogo się zwrócić o pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia, kto mi pomógł. Moje działania były chaotyczne i rozpaczliwe. Wpadłam prawie w panikę. Pomyślałam, że może dyżuruje jakiś informatyk i napisałam, że proszę o pomoc, a jestem już osobą leciwą.
      A może się samo naprawiło. Nie wiem.

      Usuń
  6. To super, są dobrzy ludzie, czasami każą na siebie fachowcy długo czekać, a może sama gdzieś kliknełaś i się odblokowało,pozdrawiam niedzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama już nie wiem. Byłam w panice i najpierw klikałam w różne miejsca, ale bez skutku. Wreszcie otworzyłam drugą stronę i pod spodem prosiłam o pomoc. Zadziałało i to bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem intuicyjnie, choć wydaje się chaotycznie, działamy w dobrym kierunku. Najważniejsze, że blog działa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kamień spadł mi z serca. Ogromnie się cieszę, że znowu mogę pisać i publikować teksty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja przygoda zakończyła się pomyślnie, wiedziałaś gdzie napisać! Ja nie wiem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że kiedyś już miałam takie przypadkowe wyłączenie i wtedy dowiedziałam się, że można napisać prośbę o pomoc. No i zadziałało. Gdyby nie zadziałało, to miałabym bardzo duży kłopot, bo jestem analfabetą komputerowym. Potrafię zrobić "grafikę" i zrobić wpis na blogu. Na tym kończą się moje umiejętności. Przesyłam serdeczności.

      Usuń
  11. Dużo emocji, na szczęście przygoda dobrze się skończyła:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odetchnęłam z ulgą, gdy okazało się, że mogę wejść na swoją stronę do pisania..

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...