Ale miałam dziś przygodę. Nie wiem jak to się stało, ale kliknęłam nie tu, gdzie było trzeba i zablokowałam wejście do swojego bloga. Wpadłam prawie w panikę, bo jestem przysłowiową nogą komputerową i nie umiałam sama tej strony odblokować. Napisałam do operatora (na drugiej stronie, gdzie są podane wszystkie możliwości do wykorzystania.) i po chwilce moja strona została odblokowana.
Tym specjalistom, którzy mi pomogli bardzo, bardzo dziękuję. Nie jestem pewna, czy teraz w dobrym miejscu moją wdzięczność wyrażam. Jeszcze raz dziękuję. Wielki kamień spadł mi z serca. Mogę znowu pisać i otwierać swoją stronę.


Takie rzeczy Mario się zdarzają. U mnie - południe Polski - a piszę to w niedzielę - jest na zerze i spadł śnieg. Serdeczności ! Ps. Jutro pełnia Księżyca, być może będzie widoczna. Jeszcze raz pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńByłem na dwudziestominutowym spacerze Mario. W moim przypadku - wziąć leki i wyjść. Ludzie chodzą, samochody jeżdżą w tym samochody ochrony. Pozdrawiam w niespokojny czas :)
OdpowiedzUsuńNie wiem, jakie znaczenia mają poszczególne fazy księżyca. Nie znam się na tym. Może masz jakieś informacje na ten temat. Jestem ich bardzo ciekawa.
UsuńPonoć w czasie Pełni należy unikać zabiegów chirurgicznych. I ponoć jest więcej wypadków komunikacyjnych. Pozdrawiam Mario :)
UsuńDobrze to wiedzieć. Dziękuję za informację i serdecznie pozdrawiam.
UsuńDobrych ludzi wszędzie można spotkać ...
OdpowiedzUsuńMnie wczoraj pomogli, a byłam w sporym kłopocie, jako analfabeta internetowy.
UsuńNowy jestem w necie...
OdpowiedzUsuńOsobliwa koincydencja. Ksiądz, którego czytam, bo mu to niebacznie obiecałem, stwierdził z cała powagą, że "dogmaty to fundament naszej wiary". Bezmyślność fundamentem. Jak rozumiem cel takiej ich postawy, tak nie rozumiem samobójczej szczerości.
Dla mnie powoływanie się na dogmaty, to pokazywanie, że brakuje nam własnego krytycznego myślenia. Cytat z Marka Twaina według mnie wyraża prawdę.Przesyłam moc pozdrowień.
UsuńDogmat to zwolnienie z myślenia a niekiedy jego zakaz. Przeciwko podważaniu świętych dogmatów najgłośniej protestują bezmyślni.
UsuńPrzyznam, że mi zaimponowałaś! Chyba nie widziałabym, do kogo się zwrócić o pomoc!
OdpowiedzUsuńNie mam zielonego pojęcia, kto mi pomógł. Moje działania były chaotyczne i rozpaczliwe. Wpadłam prawie w panikę. Pomyślałam, że może dyżuruje jakiś informatyk i napisałam, że proszę o pomoc, a jestem już osobą leciwą.
UsuńA może się samo naprawiło. Nie wiem.
To super, są dobrzy ludzie, czasami każą na siebie fachowcy długo czekać, a może sama gdzieś kliknełaś i się odblokowało,pozdrawiam niedzielnie.
OdpowiedzUsuńSama już nie wiem. Byłam w panice i najpierw klikałam w różne miejsca, ale bez skutku. Wreszcie otworzyłam drugą stronę i pod spodem prosiłam o pomoc. Zadziałało i to bardzo szybko.
OdpowiedzUsuńCzasem intuicyjnie, choć wydaje się chaotycznie, działamy w dobrym kierunku. Najważniejsze, że blog działa :)
OdpowiedzUsuńKamień spadł mi z serca. Ogromnie się cieszę, że znowu mogę pisać i publikować teksty.
OdpowiedzUsuńTwoja przygoda zakończyła się pomyślnie, wiedziałaś gdzie napisać! Ja nie wiem. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńCałe szczęście, że kiedyś już miałam takie przypadkowe wyłączenie i wtedy dowiedziałam się, że można napisać prośbę o pomoc. No i zadziałało. Gdyby nie zadziałało, to miałabym bardzo duży kłopot, bo jestem analfabetą komputerowym. Potrafię zrobić "grafikę" i zrobić wpis na blogu. Na tym kończą się moje umiejętności. Przesyłam serdeczności.
UsuńDużo emocji, na szczęście przygoda dobrze się skończyła:)
OdpowiedzUsuńOdetchnęłam z ulgą, gdy okazało się, że mogę wejść na swoją stronę do pisania..
OdpowiedzUsuń