Zadzwonił do mnie mój prawnuk, uczeń VI klasy, z prośbą. żebym powtórzyła z nim - części mowy - wiedza z gramatyki. Jutro ma mieć sprawdzian, a chce dostać dobrą ocenę.
Nie ma sprawy. Oczywiście. Co to dla mnie - polonistki. Przecież uczyłam tego uczniów w szkole, wydałam książkę z rozrysowaniem wszystkich pojęć gramatycznych.
Przyleciał. No i się zaczęło. Nagle okazało się, że moja wiedza mocno przyblakła, miejscami się rozmyła.
Przyimek? Chwileczkę. Czy - na - to przyimek?
Oczywiście, że tak, ale wpadłam w mocny popłoch. Okazuje się, że wiedza, której nie używa się na co dzień gdzieś niknie, rozmywa się. To, co było oczywiste, staje się mocno wątpliwe.
Marysiu! Kochana moja bierz się do roboty i siadaj do gramatyki (i nie tylko), bo po pierwsze ta wiedza może jeszcze okazać się potrzebna, choćby dla prawnuków, a poza tym, to wstyd, żeby polonistka, która zabiera się za następną mapę, miała takie luki lub choćby zachwiania pewności w wiedzy polonistycznej.
Jak się okazuje, tylko ciągłe powtarzanie dobrze znanych rzeczy wpływa na ich utrwalanie w pamięci. I jest to wskazówka dotycząca nie tylko pojęć gramatycznych, ale też i spraw codziennych związanych z życiem tu i teraz.
12 Tenors - Music Was My First Love.

To chyba tak jest że rzeczy których na co dzień nie używamy gdzieś w pamięci się rozmywają.Tak samo jak z językiem obcym,jeśli się nie ma kontaktu to zapominamy sporo zwrotów.Nadrobisz, kto jak nie Ty.
OdpowiedzUsuńZ konieczności muszę usiąść do gramatyki, bo nie chcę się zbłaźnić przed prawnukiem. A tak ją dobrze znałam. Pozdrawiam najserdeczniej.
UsuńWczoraj przekonałam sie, jak bardzo zanika znajomość obcego języka, gdy nie używamy go na co dzień, masakra!
OdpowiedzUsuńOdpowiedź jest pod komentarzem Lucy.
UsuńPrzyznam, ze pomimo prawie samych piatek w jezyku polskim, kiedys tam dawno, nie mam pojecia o przyimkach i zaimkach :D stracily mi sie po droze.
OdpowiedzUsuńI w sumie czy to wazne, umiec wszystko poprawnie naukowo nazwac? Dla mnie to wiedza zbedna ;) wazny jest zywy jezyk. Wiem, heretyczka jestem.
Lucy:
UsuńMasz rację.Tylko, że ten żywy język ma swoje małe cząstki, które dobrze jest poznać.
A tak przy okazji. Może masz jakąś metodę na ból w spuchniętym miejscu stopy. Nie kojarzę żadnego urazu, a z ogromnym trudem się od kilku godzin poruszam. Serdeczności przesyłam. Marysia.
Ja tę wiedzę zdobyłam dziś i wciąż nie mogę uwierzyć, że tyle mi już wyparowało z głowy. Serdeczności przesyłam.
OdpowiedzUsuńZnika wiedza i to bardzo szybko, niestety.. Na szczęście nie znika całkiem. Można otworzyć szufladki, odkurzyć w nich i odświeżyć pamięć :)
OdpowiedzUsuńp.s. niezmiennie mnie zaskakujesz, wydałaś książkę? Może dla synka, do szkoły, kiedyś by się przydała.. gramatyczne pojęcia zawsze wydawały mi się zawiłe.
Książkę i moje teksty oraz wykresy,które miały być dołączone do niej mogę Ci wysłać. Podaj mi tylko jakiś bezpieczny dla Ciebie adres, który będę mogła wpisać na wysyłanej paczce. Ściskam Cię mocno. Marysia.
OdpowiedzUsuńA mnie dopadło przeziębienie :)
OdpowiedzUsuńMnie bardzo pomaga Lorafen, właśnie piszę po 2 mg, jak mój lekarz z psychosomatyki zalecił.
UsuńŻyczę Ci szybkiego powrotu do zdrowia. Mnie w takich sytuacjach pomaga Padma 4 tabletki 3 x dziennie. To ziołowy środek produkowany w Szwajcarii do nabycia w aptece, przebadany przez koleżankę mojej Córki. Jeszcze raz dużo zdrowia.
UsuńOczywiście, że tak. Jak się czegoś nie powtarza, to nawet studiowana latami wiedza gdzieś umyka.
OdpowiedzUsuńNo i mnie właśnie wiedza zaczęła umykać. Na razie wydrukowałam sobie z internetu - Mózg: 9 patentów na poprawę pamięci i koncentracji i od razu poczułam się lepiej. Mam nadzieję, ze dzięki ćwiczeniom coś dla swoich szarych komórek zrobię. Ale i literaturę z językoznawstwa z półek przenoszę na biurko, żeby były pod ręką.
UsuńTo prawda. Na emeryturze żyjemy inaczej, czym innym się zajmujemy i to powód zapominania zdobytej wcześniej wiedzy. Prawdą jest też, że już starość idzie i powoduje luki w naszej pamięci :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Wiem, że to, co było na wyciągnięcie ręki w czasach młodości, teraz jest odległe i nieostre. Kiedyś, gdy miałam niedowład nóg walczyłam jak lwica o sprawność. Sama wierzyłam, że będę jeszcze sprawna i nikomu nie pozwalałam, mojej pewności osłabiać.
OdpowiedzUsuńOd dziś biorę się za walkę o sprawność umysłową ze sprawną pamięcią włącznie. Pozdrawiam.
Podziwiam Twój upór o sprawność pamięci. Jesteś nietuzinkową osobą, życzę powodzenia :)
UsuńZ tym dążeniem do celu to różnie bywa. Ale gdy załamuje mi się jakaś sprawność, to jestem jednym wielkim wojowaniem i nie biorę pod uwagę żadnych przeszkód. Idę jak taran i nie pozwalam ani sobie, ani mojemu otoczeniu na żadne wątpliwości. Szukam i sprawdzam skuteczność podejmowanych wysiłków.
OdpowiedzUsuń