sobota, 26 października 2019

Jak zatrzymać straty związane z wiekiem?

Moja wiedza polonistyczna zdobyta w bardzo trudnym dla mnie okresie, bo w czasie ciężkiej depresji rozpływa się ostatnio jak sina mgła.
A ja siedzę przed komputerem i myślę, jak ją zatrzymać i utrwalać?
Pewno potrzebna jest do tego pamięć,  koncentracja i ciągła nauka czegoś nowego.
Ale co tu mówić o pamięci, gdy ostatnio ciągle czegoś szukam. Dopiero była afera z plecakiem, którego szukała połowa mojej rodziny, część moich znajomych, no i oczywiście ja.
Teraz szukam zimowej kurtki, a kurtka to nie drobiazg, który może się gdzieś zawieruszyć. Była ocieplana i dosyć długa. Sięgała mi poniżej kolan. Rozglądam się za nią już trzeci miesiąc. I nie ma. Rozpłynęła się.

Już nawet nie wspominam o mojej wiedzy polonistycznej. Jakieś jej zarysy jeszcze wciąż siedzą mi w głowie, ale to nie jest już wiedza, na której można oprzeć się bezpiecznie. Wszystko tworzy jakiś mało już ostry obraz, a gdy sięgam do szczegółów, to one się rozmywają. I na czym ma polegać teraz moja mądrość i korzystanie z niej? Czy mam powiedzieć sobie:
- Choćbyś się nie wiem jak starała, to czasu nie zatrzymasz, a ten brak pamięci i ucisk w głowie przy większym wysiłku intelektualnym - to ilość przeżytych lat.
 Może trzeba rzucić się do książek, do powtarzania tego, co zaciera się w pamięci.
A może mądrość podpowiada: - Zaakceptuj to, co jest i nie zadręczaj się, bo to nic nie pomoże, może tylko zaszkodzić. Ruszaj się więcej, bo ruch jest dobry na wszystko i zmień dietę.

Mam nadzieję, że to nie początki pana Alzheimera. bo to byłby dla mnie dramat. Żeby sobie podnieść nastrój piękna muzyka.

The Lonely Shepherd - André Rieu & Gheorghe Zamfir






12 komentarzy:

  1. To prawda, że czasu się nie zatrzyma.
    Ale może z tą pamięcią to jest tak że jest ona już przeładowana i zmęczona i broni się sama wyrzucając z niej niektóre mało istotne sprawy. ??? Bo jakie ma znaczenie zapodziana gdzieś kurtka wobec faktu że nosimy w głowie bagaż przeżyć i doświadczeń?
    I chyba ruch rzeczywiście jest najważniejszy.
    I spokój.
    I akceptacja tego co jest...
    Serdeczności Marysiu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoim komentarzem miód lejesz na moje serce i wystraszony umysł. Dziękuję i mocno Cię ściskam.

      Usuń
  2. Droga Marysiu, a ile wlasciwie masz kurtek, płaszczy, i innych kubraczków? 😉 Ja jestem zdania, ze im wiecej rzeczy czlowiek posiada, tym bardziej rozproszony jest. Zaczyna szukac, sortować, denerwować sie, i w koncu dochodzi do wniosku, ze mu pamięć, rozum szwankuje. A tak nie jest. Wystarczy nie obciążać sie zbednym balastem. Ponoć 2/3 rzeczy, ktore posiadamy, wcale nie używamy. Ale daja te rzeczy niezłe pole do popisu w sensie pognębiania się. I jak Stokrotka pisze, podświadomie czlowiek broni sie...
    Ok, Marie Kondo lubię, a nawet ją reklamować 😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam o sposobie sprzątania Marie Kondo. Kupuję od Ciebie podany sposób i zaczynam porządki, chociaż jeszcze nie wiem, jak mi to sprzątanie wyjdzie. Dziękuję i serdecznie Cię pozdrawiam. Maria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Cie serdecznie. Muszę też poszukać co to za sposób sprzątania

      Usuń
  4. Kupuję Twój pomysł na sprzątanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja znajoma robiła kiedyś porządki w szafach na wiosnę , a jesienią szukała ulubionej kurtki...
    A może daj spokój z powtarzaniem starego i zacznij uczyć się nowego?

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, że nie przyszło mi to do głowy. Ale masz rację. Zaczynam coś nowego. Co? To nie jest jeszcze ustalone, ale pomyślę nad tym. Dziękuję za dobrą radę. Ściskam Cię mocno. Maria.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marysiu, chciałam powiedzieć to co Jotka, zacznij coś nowego. Myślę, że powtarzanie tego co było nie ma sensu (odnośnie mnie samej te przemyślenia), bo to minęło i nie ma potrzeby wracać, wszak "wszystko płynie" i " nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki", prawda? Może przyszedł czas na coś zupełnie innego, nowego co chciałaś kiedyś poznać, zobaczyć ale nie było czasu/możliwości, może ten czas właśnie przyszedł? Pozwól sobie na pójście do przodu i zostawienie z tyłu tego, co już niepotrzebne, bo na to zasługujesz :)))
    Kurtek, butów tez szukam, wiosną schowałam i nie wiem gdzie. jak będą naprawdę potrzebne to się znajdą :)
    Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy Twoja kurtka nie wylądowała przypadkiem w pralni? Z początkiem wiosny na przykład?
    Ja wykorzystałabym sytuację i kupiłabym sobie nową kurtkę.
    Mnie jakieś dwa lata temu wyparował ulubiony, brązowy żakiet. 100% lnu. Noszony w lecie, więc trudno przypomnieć sobie.

    A co do Twojej wiedzy polonistycznej - zapominanie jest mechanizmem obronnym. Gdyby nie dar zapominania, wszyscy zwariowalibyśmy. Można o tym przeczytać w każdym podręczniku psychologii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest w Tobie zatrważająco dużo strachu...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mario, przesyłam pozdrowienia. Ze mnie po porannej bieganinie schodzi napięcie, po Lorafenie i Haloperydolu.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...