Właśnie uświadomiłam sobie, że żadna pora roku nie przynosi mi tyle zadowolenia, radości i akceptacji tego, co jest, ile bym chciała.
Lato - upał i wściekłe komary Jesień - deszcze i chłody. Zima - mróz i ślisko na drogach. Tylko jeszcze wiosna cieszy.
Wyraźnie widzę, że pierniczeję. Planów, jak sobie zagospodarować swój czas, mam sporo. Ale plany sobie, a życie sobie.
Jest godzina 17,20. Przed chwilką rudy kocur powędrował na dwór. Do mieszkania przyszedł rano. Podjadł sobie, łobuz jeden, wyspał się przyzwoicie na ławie przykrytej kocem, na której trzymam czystą bieliznę po praniu, a teraz poszedł. Nie będzie go, jak zwykle, przez całą noc, a rano znowu nas odwiedzi. A ja siedzę przed komputerem i trochę piszę, trochę przeglądam różne strony. Bawię się tworzeniem mojej pożal się Boże grafiki i tak czas leci.
W poniedziałek jadę do poradni okulistycznej w Warszawie na badanie kontrolne. Pewno dostanę już termin operacji zaćmy w drugim oku, a później zobaczymy, co lekarze postanowią. Ostatnio wspominali o błonie nasiatkówkowej i o tym, że trzeba będzie przemyśleć, czy ją usuwać, czy nie. Gdy ją odkryli u mnie, to lekarz powiedział, że operacja nie jest bezpieczna dla oka, więc mam o czym myśleć.
Chcę widzieć dobrze, nawet jeśli wiąże się to z widzeniem mojej zaawansowanej już starości, ale chyba muszę zaufać lekarzom, bo oni są specjalistami i to oni wiedzą czy warto ryzykować.
Zamyśliłam się i odpłynęłam w nieznane strony.
Jest już nowy dzień. Zegarek pokazuje godzinę 1,10. Dobranoc.


Lekarze mogą przedstawić możliwości i stopień ryzyka, ale to Ty będziesz musiała podjąć decyzję- wyrazić zgodę lub nie.
OdpowiedzUsuńOczywiście. Zanim wyrażę zgodę na operację, muszę wiedzieć, czy jest jakieś ryzyko, a jeżeli tak, to jak duże.
UsuńMnie tylko lato przygnębia, bo za ciepło i budzą się różne insekty, które pragną mojej krwi. W tym roku miałam przez jednego takiego bardzo dużo nieszczęść. Zresztą nie pierwszy raz.
OdpowiedzUsuńJesienią odżywam, ale to dlatego, że mam dobre ciśnienie i w mgliste listopady czuję się doskonale. Lepiej niż większość. Zawsze jesienią tryskałam energią, podczas gdy inni byli ospali. Za to latem często źle się czuję i kiepsko sypiam.
W dzieciństwie i młodości lubiłam wszystkie pory roku. W wieku dojrzałym przestałam lubić lato i zimę, Jeszcze kilka lat temu lubiłam wiosnę i jesień. Teraz pozostała mi wiosna.
UsuńTrudno tu coś doradzać, decyzja i tak należy do ciebie, a nie jest łatwa,zrób może listę za i przeciw, może to pomocne będzie w podjęciu decyzji.
OdpowiedzUsuńW poniedziałek będę u okulistów na badaniu kontrolnym i pewno dostanę termin operacji drugiego oka, to zapytam o tę błonę.
UsuńGrafiki wcale nie takie pożal się Boże, mnie się podobają i jestem pełna podziwu dla tej twórczości.
OdpowiedzUsuńLubię bawić się tworzeniem moich grafik. Korzystam przy tym tylko z kilku wybranych poleceń. To wygląda tak, jakbym z całego alfabetu wybrała sobie ze 4-6 liter i obracała nimi, ustawiając je raz tak, a raz inaczej, do tego dodaję kolory i filtry. Dobrze by było, gdybym choćby w internecie spróbowała zapoznać się z podaną wiedzą o robieniu profesjonalnych grafik, ale mam na razie lenia. (
UsuńZawsze podobały mi się Twoje grafiki. Trzymam kciuki w poniedziałek. Lekarze dobrze Ci wytłumacza a Ty sobie napisz pytania o co chcesz ich spytać. Nic nie doradze bo się nie znam
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Bardzo Ci dziękuję za rady i za pochwałę moich grafik. Te grafiki to zabawa programem, którego prawie nie znam.
UsuńMaryniu, grafiki tworzysz piękne i podziwiam Cię bardzo. Okulistę wypytaj o wszystko, każdą wątpliwość sobie zapisz, żebyś miała jasność. Jesień w tym roku piękna jest i ciepła. Ładne zdjęcie :) Też dużo zrobiłam w okolicy i pokażę, bo aż miło popatrzeć jaki piękny jest ten świat.
OdpowiedzUsuńSerdeczności moc dla Ciebie :)
Aniu! Jutro jadę do okulistów na badanie kontrolne i pewno dostanę termin operacji drugiego oka. Będę mogła wtedy zapytać o wszystko, co mnie lekko niepokoi.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o grafiki - to zabawa z wykorzystaniem 1% możliwości programu.
Aniu! Nie wiem, co źle zrobiłam, ale mojego komentarza nie mogę opublikować w Twoim blogu. Podaję prawidłowe dane, a tekst komentarza nie zostaje zaakceptowany przez ..... (nie wiem przez kogo). I nie wiem, co zrobić, aby to zmienić. Tak kiedyś było u Myszy w sieci. Wtedy założony został mój nowy blog, ale to ponad moje możliwości. Nowy blog zakładały mi życzliwe Duszki. Jeśli możesz coś poradzić - to poradź.
UsuńA ja ślę pozytywną energię z Kraju Lessów. Niech wszystko się uda !
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuj.ę. Będzie dobrze.
OdpowiedzUsuńA mnie znów czeka bezsenna noc. Złapałem jakieś paskudztwo i wszystkie zęby aktualnie mam do usunięcia. Kiedyś byłem rannym ptaszkiem, teraz jestem Nocną Sową. Pochwalę się, że dziś widziałem drona u siebie ! Ślę serdeczności, dziś trzymałem za Ciebie Mario kciuki. Następną kontrolę na psychosomatyce mam ósmego stycznia. Trzymaj za mnie kciuki. Ludzie Wierzący - Ja wierzę :)
UsuńKciuki masz u mnie zapewnione. Bardzo Ci współczuję, jeśli chodzi o zęby. Brak ich powoduję problemy z gryzieniem. Ja morduję się z całkowitą protezą już któryś rok. A wydawałoby się, że zrobił mi ją świetny lekarz - protetyk.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o wiarę, to jestem osobą wierzącą, ale nie jest to ściśle wiara kościelna, tylko moja własna oparta na Ewangelii. W zachowaniu księży i w sposobie głoszenia Słowa Bożego w kościele brakuje mi duchowości i przeszkadza schematyzm i świeckie patrzenie na sprawę dotyczącą kasy, władzy i niegodnych zachowań wobec maluczkich.. Być może to, co napisałam nie jest Ci bliskie, ale staram się być szczera przede wszystkim wobec samej siebie.