W rodzinie przybyła maleńka kruszynka i radość jest ogromna. Dziś idziemy ją odwiedzić.
Jest maleńka i dużo śpi. Cieszymy się, że już jest w domu . Na razie cały jej świat to mama, tata i cyc do ssania. Pewno nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma dwóch braci, którzy zaglądają do niej i się cieszą.
A co u nas?
Po operacji zaćmy w jednym oku chwilami lepiej widzę. Gdy dotyczy to czytania, to się cieszę. Ale dziś nieopatrznie stanęłam przed lustrem i co zobaczyłam? Twarz pomarszczoną jak wyschnięte jabłuszko. A jeszcze tak niedawno (bo przed operacją) żadnych zmarszczek nie miałam. Nie smarowałam się żadnymi kremami, bo nie widziałam konieczności ich stosowania i ich nie cierpię.
Ale dziś przyszła mi zdrowa myśl do głowy, że skoro kremy są sprzedawane i to w dużych ilościach, to pewno wygładzają zmarszczki i może wobec tego dobrze byłoby zacząć je stosować.
Całe szczęście, że mam duże poczucie humoru i spory dystans do samej siebie, więc jest nadzieja, że w depresję nie wpadnę z powodu oznak starości, które nagle zobaczyłam.
Zresztą, jeśli spojrzeć na starość z innej perspektywy, to można zobaczyć w tych zmarszczkach nie tylko przeżyte lata, ale także całe doświadczenie życiowe - wszystkie trudne chwile, przez które przeszłam i które sprawiły, że zaczęłam szukać rozwiązań zmieniających moje wyobrażenie o sobie samej i o całym świecie.
Piosenkę Wesoła dumka o starości w wykonaniu pana Poniedzielskiego wstawiałam już wcześniej do bloga, ale dziś, gdy piszę o swojej starości chcę jeszcze raz do niej wrócić.

Możesz być dumna ze swoich zmarszczek, bo nosi je kobieta mądra, sympatyczna, dzielna i młoda duchem. To co tam jakieś zmarszczki ,,,:)
OdpowiedzUsuńKomentarz z laurką jest dla Ciebie, tylko mi się wydrukował pod komentarzem Lucy.
UsuńGratuluje prawnuczki, bo taka oto mala osóbka przyszla na swiat?
OdpowiedzUsuńDobrze, ze oko zaczyna sie sprawowac.
A na lico polecam zawsze i wszedzie krem nivea z niebieskiej puszki ;)
Prawnusia jest śliczna i kochana. Tylko śpi i ciągnie cyca.
UsuńAle mi wystawiłaś laurkę. Bardzo dziękuję i serdecznie Cię pozdrawiam. Maria..
OdpowiedzUsuńLucy:
OdpowiedzUsuńJutro kupię polecany przez Ciebie krem. Dziękuję. Uściski. Maria.
Skoro nie cierpisz kremów, to po co się z nimi teraz męczyć, No chyba że masz na nie chęć i polubisz, wtedy smaruj do woli :) Rodzina i inni bliscy na pewno kochają Cię taką jaka jesteś i nie tylko zewnętrzną otoczkę, ale właśnie dobre serce i Twoje bezcenne poczucie humoru. Cenię je i ja :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły i9 cieplutki komentarz. Moc uśmiechów. Maria.
UsuńSerdeczności ślę z Południa Kraju. U nas bardzo mglisto dziś i tak ma być dosyć długo :)
UsuńJuż straszą śniegiem, a ja będę miała kilka wyjazdów do Warszawy.
UsuńKremy i inne kosmetyki są po to, by napędzać przemysł, bo gdyby działały jak reklamują, to nie robiono by operacji plastycznych.
OdpowiedzUsuńGrunt o pogoda ducha...
Też tak uważam. I nie dajmy się zwariować.
UsuńKremy są o kant. Szczerze? Jakoś nie spotkałam jeszcze osoby, u której by zmarszczki zniknęły albo przynajmniej przestały się pojawiać. Pojawiały się dalej i to w tym samym tempie co wielu innych kobiet.
OdpowiedzUsuńWieczny duch jest o wiele więcej wart niż przemijające ciało.
Cieszmy się tym, co jest i żyjmy pełnią życia.
UsuńGratulacje dla prababci.I są efekty pooperacyjne, moja babcia po operacji pierwszego oka stwierdziła że ma brudne okna i dywan a to my wnuczki sprzątałyśmy u niej i bardzo starałyśmy się aby miała czysto jak wróci ze szpitala (wtedy to chyba 10 dni się leżało)a my miałyśmy te naście lat i wydawało nam się że jest ok.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCzekam na operację drugiego oka. Później mam zgłosić się do okulisty po receptę na okulary i będę dobrze widziała.
UsuńMaryniu! Cudownie, że masz maleństwo w rodzinie! Gratulacje dla Ciebie i rodziców kruszynki :))) Dla nie samej szczęśliwego życia wśród kochającej rodziny:)))
OdpowiedzUsuńNiech rośnie i niech będzie szczęśliwa.
UsuńPrzypomniałas mi - miałam ciotkę, która nie chcąc pokazywać swoich zmarszczek, przyjmowała gosci w półmroku, w ciepłym świetle lampki :) działało, zmarszczek nie było widac:)
OdpowiedzUsuńDo kremów mam stosunek podobny, jak Ty. Pozdrawiam 😊
Ja mam wszędzie światło elektryczne. Żadnych półmroków, więc nic ukryć się nie da. Ale może to i dobrze.
UsuńPoniedzielski jest wspaniały. Uwielbiam go za całokształt.
OdpowiedzUsuńA piękne zmarszczki to powód do dumy.
Pewno z tą dumą, jeśli chodzi o zmarszczki, to masz rację, ale ja boję się, że jeszcze do niej nie dojrzałam.
OdpowiedzUsuńMnie się bardzo podobają dojrzałe twarze. Są wyraziste, z charakterem. Choć na ładną młodą buzię też lubię popatrzeć. ;)
OdpowiedzUsuńJa też lubię popatrzeć na twarze poorane bruzdami, ale nie u siebie. Ale jest, jak jest. Moja córka kupiła mi krem EVELINI cosmetics GOLD Lift Expert 70+. Rzuciłam się na niego, z zapałem wklepując sobie co chwila trochę kremu. Ale zapowiadana poprawa po pierwszym nałożeniu już się nie sprawdziła. Zobaczymy, co będzie dalej. A tak na poważnie. Chciałabym mieć ładną cerę, ale mam, jaką mam i dramatu nie ma.
OdpowiedzUsuńLubię Pana Poniedzielskiego więc i piosenkę chętnie posłucham :) dziękuję
OdpowiedzUsuńJa też lubię pana Poniedzielskiego i jego poczucie humoru.
UsuńMasz szczęście że nie musiałaś do tej pory kremów używać, ja mam cerę bardzo suchą, łuszczycową i gdybym nie posmarowała czymkolwiek tłustym to pewnie nie otworzyła bym ust, tak ściąga.Jak przeciętą na pół cytrynę zużyjesz, to nie wyrzucaj od razu tylko najpierw resztką wewnętrznej strony cytryny potrzyj zmarszczki, bardzo ożywia cerę. I tak najważniejszy jest nowy człowiek w Twojej rodzinie, jak byś wyglądała jako prababcia bez zmarszczek.
OdpowiedzUsuńZ tą skórką cytrynową to dobry pomysł. Mam nadzieję, że takie posmarowanie twarzy skórką ożywi skórę, a nie podkreśli zmarszczek.Kiedyś czytałam, że dobrze jest gilami po zagotowaniu siemienia lnianego przetrzeć twarz. Tylko że mnie brak konsekwencji w działaniu, które dotyczy poprawiania własnej "urody". Dobrze, że nie siwieję. Zawsze to coś. A młodsza i tak nie będę.
OdpowiedzUsuńGluty z siemienia lnianego używało się kiedyś do włosów jako odżywkę i usztywniacz jednocześnie. Używałam jak się dowiedziałam .
OdpowiedzUsuń