A ja wylazłam już z łóżka. (Określenie - wstałam - nie byłoby adekwatne do wykonanej czynności.)
Po raz któryś z rzędu postanowiłam sobie, że rano porozciągam chociaż trochę swoje kości i stawy. Toteż wykonałam parę skłonów do podłogi, kilka przysiadów asekurowanych przy fotelu, z pozycji klęczącej siad na piętach i było po ćwiczeniach.
Wiem. To jest markowanie ćwiczeń, ale na początek dobre i to. Muszę zacząć się ruszać, bo i praca w ogródku czeka i sprzątanie w domu rozpoczęte, czyli potrzebna sprawność.
Wczoraj odkurzona została podłoga w pokoju. Tym zajął się mój mąż. Ja odświeżyłam zewnętrzną część regału płynem do mebli i zrobiło się w mieszkaniu trochę jaśniej i przytulniej. Dziś zaczynam hartować sadzonki pomidorów. Dobrze im słonko zrobi, a ma być ciepło na dworze.
Do programów telewizyjnych jeszcze nie zaglądałam, a podobno w naszej polityce ma się dzisiaj dziać. Takie były wczorajsze zapowiedzi. Ma się odbyć spotkanie Prezesa-pana z panem Gowinem. Czyli ciąg dalszy przepychanek i różnych kalkulacji.
I tak sobie myślę, że w tych kalkulacjach my obywatele i nasze dobro może nie być zbytnio brane pod uwagę. Ważne, jak widać do tej pory, będzie utrzymanie władzy i wpływów w kraju i to za wszelką cenę. Bo czym, jak nie próbą utrzymania władzy, mają być planowane wybory w czasie epidemii koronawirusa?
A tymczasem wstaje nowy, piękny dzień. I oby ten dzień przyniósł nam wszystkim spokój i poczucie, że mimo wszystko jest dobrze i bezpiecznie.
Czesław Miłosz - Tu silna noc. - Interpretacja Włodzimierz Nurkowski

..."obywatele i nasze dobro może nie być zbytnio brane pod uwagę:..
OdpowiedzUsuń- Cóż za delikaciątko z Ciebie. Nie...nie...to nie jest pejoratyw... wręcz odwrotnie. Dopuszczasz do siebie myśl, że owo "dobro" [spróbuj je najpierw ustalić - uzyskasz parę milionów polskich z natury ducha definicji - nawzajem się znoszących] jest dla tego KuKluxKlanu jakąś wartością?
Popatrz tylko... Wybory muszą być - powszechne, bezpośrednie, równe [to akurat nie wymaga wyjaśnień] - t-a-j-n-e. Gdy będą k-o-r-e-s-p-o-n-d-e-n-c-y-j-n-e [to takie naturalne i proste, jakby proponować zakonnicy zajście w ciążę przez internet lub telefonię komórkową] - musisz się PODPISAĆ, podać ADRES ZAMIESZKANIA, ujawnić PESEL i NUMER DOWODU TOŻSAMOŚCI]. Dyskrecja - wręcz intymność...
I jeszcze intronizowany załatwi, że koronowany nas nie przechwyci przed urną w drodze do urny...
CYTAT: I my, proszę państwa, mimo wściekłych ataków, mamy na to zwycięstwo pełną szansę.
Ale pod dwoma warunkami: pierwszy z nich to to, że nie dotrzymamy tamtych zobowiązań, a drugi, że nasze rządy będą przeciwieństwem rządów prawa [J. Kaczyński - 2016.07.02 – Kongres PiS].
Zdrowia i poczucia otaczającego nas nierealizmu...
Ale mi dałeś po łapach. I dobrze. Moją wadą jest to, że staram się używać języka wyważonego. Brak w nim spontaniczności i przez to, jak się okazuje, jest nijaki. Dobrze, że mi na to zwróciłeś uwagę. Dziękuję i pozdrawiam. Maria.
UsuńA ja jestem coraz bardziej wkurzona, gdy na to wszystko patrzę...
OdpowiedzUsuńMnie też wpienia to, co dzieje się w naszej polityce. Przesyłam setki uśmiechów.
UsuńPozdrawiam Mario. Ja rano obiegłem całe Osiedle po sprawunki. Potem dezynfekcja. Ślę pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuńNiech wszystkie wirusy uciekają od Ciebie w siną dal. Pozdrawiam. Maria.
UsuńGdybym zaczęła dzień rozciąganiem, to by mnie chyba złamało. ;D Jestem w ogóle nieelastyczna kiedy wstanę. Musi trochę minąć zanim rozpocznę jakąś gimnastykę. Kiedyś próbowałam przyzwyczaić się do porannej i bardzo szybko zrezygnowałam po tym jak mi łupnęło w kręgach szyjnych. Zwłaszcza że do samego rozciągania, bezpieczniej byłoby mieć jednak rozgrzane te mięśnie i stawy.
OdpowiedzUsuńNa wybory nie idę, jest jasno powiedziane, że mamy nie wychodzić z domów.
Ja na wybory także się nie wybieram. A jeszcze jak słyszę rozważania kiedy lepiej je przeprowadzić, żeby obecny prezydent miał zapewniony mandat, to szlag jasny mnie trafia.
UsuńMarzę już o tym dobrze i bezpiecznie.. Życzę mobilizacji do ćwiczeń, sama tej jej potrzebuję :) Miłego dnia..
OdpowiedzUsuńNa razie była mobilizacja próbna. Nie jestem pewna, czy te ćwiczenia wejdą do stałego rozkładu dnia. Zobaczymy, jak będzie u mnie z wytrwałością. Dużo zdrowia. Maria.
UsuńTeż muszę pomyśleć o wdrożeniu ćwiczeń fizycznych do swojej codzienności.
OdpowiedzUsuńIleś lat wstecz systematycznie ćwiczyłam każdego dnia rano i byłam wtedy porozciągana na wszystkie strony. Teraz trudno mi już wrócić do dawnej sprawności. Pozdrawiam Cię serdecznie. Maria.
UsuńJednak coś ćwiczysz. Dobre i tyle.Ja leniuch dalej. Gowin podał się do dymisji.Tez codziennie coś robię. Pozdrawiam i ściskam.
OdpowiedzUsuńDopiero zaczęłam znowu ćwiczyć i chociaż mam szczere chęci, to nie wiadomo jak to będzie u mnie z tą systematycznością. Ściskam Cię mocno. Marysia.
Usuń