I od razu przychodzi mi do głowy myśl, że jeśli ja źle znoszę zwykłe zamknięcie i mam nadzieję, że się ono wkrótce skończy, to jak czuć się musiał niewinny chłopak zamknięty w więzieniu na ponad 20 lat, w dodatku prześladowany przez współwięźniów za gwałt i morderstwo, których nie popełnił. Ja jestem wolna. Mogę być w domu, mogę wyjść do ogródka, mogę robić to, co zechcę, a on uwięziony i bez nadziei na to, że coś się może w jego sprawie zmienić na lepsze przez wiele lat walczył o przetrwanie. Brrrrr! To jest dopiero horror. Tak że Marysiu droga siedź w domu na tyłku i ciesz się, że bliscy dbają o ciebie i o twoje zdrowie.
Długo się zastanawiałam, czy wstawić swoje obecne zdjęcie do bloga. Ale skoro pokazałam siebie z młodych lat, to może należy pokazać, jak czas zmienia człowieka. Chwalić się nie mam czym. Miałam nadzieję, że moja Wnuczka zrobi mi drugie zdjęcie, gdy ładnie się ubiorę, a ona jeszcze wyretuszuje wszystkie moje niedoskonałości, ale Wnuczka ma ważniejsze sprawy na głowie, niż retuszowanie zdjęć babci.
A oto trzy Marysie - jedna jako dziecko, druga - młoda, trzecia w zaawansowanym wieku.
Widok tej trzeciej mojego entuzjazmu nie budzi. Nie ma co ukrywać, widok jest żałosny. Ale te zdjęcia - to prawda o mnie z trzech okresów mojego życia.
1. Dzieciństwo, 2 młodość, 3 wiek zaawansowany.
1.
2.
Ja stoję z prawej strony.
3. Jestem na działce z prawnusią w wózeczku.
Prosiłam moją wnuczkę, żeby chociaż trochę wyretuszowała to ostatnie zdjęcie, ale niestety starości wyretuszować się nie da. Muszę ten wygląd zaakceptować, chociaż wcale mi się nie podoba.
Na koniec piosenka w wykonaniu Maryli Rodowicz - Ale to już było i nie wróci więcej.



Uśmiech rekompensuje wszystko. Jesteś cudowna!!!
OdpowiedzUsuńWzruszyłam się. Cieszę się, że przy pandemii i nawale obowiązków domowych i zawodowych znalazłaś czas, aby do mnie wpaść. Myślę o Tobie. Ściskam Cię mocno. Marysia.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJa również się uśmiecham do Ciebie Mario :)
OdpowiedzUsuńMoc uśmiechów przesyłam także Tobie.
UsuńJak miło zobaczyć Cię Marysiu w trzech pięknych odsłonach.
OdpowiedzUsuńWszystkiego Najlepszego :-)
Moc serdeczności dla Ciebie.
UsuńMaryniu, przytulam tę małą, słodką dziewczynkę w jasnej sukienusi. Z tą z następnej fotografii pójdę na kawę i poplotkuję o chłopakach. Z tą dzisiejszą przysiądę pod drzewkiem na ławeczce i pogadam o maleństwie w wózeczku. Maryniu, jesteś cudowna!!!
OdpowiedzUsuńPrzytulam także Ciebie. Bardzo chętnie bym z Tobą pogadała. Myślę, że tematów do rozmowy by nam nie zabrakło. To Ty jesteś cudowna, Aniu!
UsuńNie ma się czego wstydzić, na prawdę. Spotkałam wiele dojrzałych kobiet, pewnym siebie, dumnych, choć obdarzonych zmarszczkami niby siecią tysiąca wspomnień. To one nauczyły mnie, że późny wiek nie musi być wcale jesienią życia (kiedyś się tego bałam). I pośród nich mam swoje ideały, nie pośród wypięknionych, młodych gwiazd.
OdpowiedzUsuńGłowa do góry. :)
Dziękuję za to, co napisałaś. Sprawiłaś, że inaczej spojrzałam na tzw. jesień życia.
UsuńJa też się do Ciebie uśmiecham:-)
OdpowiedzUsuńUśmiech i pogoda ducha są ważniejsze, niż wszystko inne.
Gdzieś przeczytałam, ze lepiej pamiętamy relacje i traktowanie nas przez inne osoby, niż to, jak kto był ubrany czy ile miał zmarszczek...
Chyba trafiłaś w przysłowiową dziesiątkę, bo też zauważyłam, że wielu ludzi szuka kogoś, kto wysłucha tego, co leży im na sercu.
UsuńPani Mario, czepia sie pani siebie ;)
OdpowiedzUsuńSwietnie wygladasz.
Notabene na kazdym zdjeciu!
Ta sukieneczka jest niepowtarzalna!
A to drugie zdjecie, to u rodziców czy tesciów?
Zdjęcie zrobione było u mojej teściowej na podwórku. Teściowa schylona jest nad wanną na podwórku. W głębi druga synowa.
UsuńFajne zdjęcia wybrałaś! :)
OdpowiedzUsuńStarałam się.
UsuńCudowne zdjęcia od 1 do 3.Kazde ma to coś.pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię także.
Usuń"Muszę ten wygląd zaakceptować, chociaż wcale mi się nie podoba."
OdpowiedzUsuńKochana, urodziłem się natychmiast po wojnie. Rozumiem więc tego rodzaju rozterki. Ale na własne potrzeby ukułem sobie taką maksymę - "Nie wygląd się liczy, tylko sposób w jaki się go nosi".
Jeżeli spodoba Ci się - korzystaj. Nie roszczę sobie żadnych praw autorskich.
Twoja maksyma bardzo mi się podoba. Będę z niej korzystała. Pozdrawiam Cię . Maria.
OdpowiedzUsuń