niedziela, 10 maja 2020

Moje dzisiejsze refleksje blogowe.


Jakie to szczęście, że ja Marysia mogę pisać. Że odwiedza mnie wiele wspaniałych, mądrych i życzliwych osób. Że zawsze mogę o trudne dla mnie sprawy zapytać i że na moje pytania otrzymuję odpowiedzi. Sama kręciłabym się jak kot za własnym ogonem.

Zastanowiłam się chwilę nad tym, jak to było wcześniej z moim pisaniem. Czy nie miałam z nim nigdy problemu? To, co powiem mnie samą zadziwia, ale prawda wygląda tak, że pisanie na dowolne tematy nawet już po ukończeniu przeze mnie studiów polonistycznych wcale nie było  łatwe. Wtedy wydawało mi się, że ważne jest to, co mam aktualnie w głowie i że wystarczy tę zawartość wylać na papier i tekst jest gotowy. Sporo czasu upłynęło, zanim zrozumiałam, że treść jest wyrażeniem swoich odczuć, myśli, zauważenie istotnych drobiazgów dotyczących życia, że ważne jest także uporządkowanie tej treści.
Uczyć się można od mistrzów pióra, a samemu trzeba cierpliwie próbować. Chyba innej drogi nie ma.

Wisława Szymborska.

Radość pisania
Dokąd biegnie ta napisana sarna przez napisany las?
Czy z napisanej wody pić,
która jej pyszczek odbije jak kalka?
Dlaczego łeb podnosi, czy coś słyszy?
Na pożyczonych z prawdy czterech nóżkach wsparta
spod moich palców uchem strzyże.
Cisza – ten wyraz też szeleści po papierze
I rozgarnia
spowodowane słowem „las” gałęzie.
Nad białą kartką czają się do skoku
litery, które mogą ułożyć się źle,
zdania osaczające,
przed którymi nie będzie ratunku.
Jest w kropli atramentu spory zapas
myśliwych z przymrużonym okiem,
gotowych zbiec po stromym piórze w dół,
otoczyć sarnę, złożyć się do strzału.
Zapominają, że nie tu jest życie.
Inne, czarno na białym, panują tu prawa.
Okamgnienie trwać będzie tak długo, jak zechcę,
pozwoli się podzielić na małe wieczności
pełne wstrzymanych w locie kul.
Na zawsze, jeśli każę, nic się tu nie stanie.
Bez mojej woli nawet liść nie spadnie
ani źdźbło się nie ugnie pod kropką kopytka.
Jest więc taki świat,
nad którym los sprawuję niezależny?
Czas, który wiążę łańcuchami znaków?
Istnienie na mój rozkaz nieustanne?
Radość pisania.
Możność utrwalania.
Zemsta ręki śmiertelnej.

20 komentarzy:

  1. Gdybym się z rana miał bać, to aforyzm "Gdy strach jest blady..." przeraziłby mnie swoją polską aktualnością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wreszcie skończyły się Twoje problemy z blogowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Radość z pisania i cierpliwi czytelnicy to podwójne szczęście:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest nas tu trochęTobie życzliwych :-))
    Serdeczności Marysiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z taką świadomością łatwiej znosić areszt domowy. Serdeczności taże dla Ciebie.

      Usuń
  5. Dobrze że piszesz, ja lubię to czytać, dobrze że mamy znajomych i lubianych w świecie wirtualnym akurat w tym czasie, wolę poczytać niż to całe zawirowanie w polityce i w TVP to ble,ble, cytaty,aforyzmy trafione. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te najbardziej aktualne zaczynają mi się kończyć. Muszę poszukać jeszcze w internecie. Także pozdrawiam.

      Usuń
  6. Cieszę się Mario, że piszesz i blogujesz. Ślę serdeczności !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na Księgę Nocy Mario :)

      Usuń
    2. Dziś schodziłem i wychodziłem z domu aż sześć razy. Wszędzie kwarantanna. Wszędzie maseczki i rękawiczki. Powalczę za rok o tę działkę za moim miasteczkiem.

      Usuń
    3. Działka to świetna sprawa. A duża ta Twoja działka?

      Usuń
    4. Coś koło jednego hekatra :)

      Usuń
  7. To z podskakiwaniem z radosci szczególnie do mnie przemówilo.
    Pisannie, hm, ja nie wzoruje sie na autorach rzeczy wielkich, bo gdziez mi do nich, ja pisze, co mi w glowie zaswita...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba masz rację. Ale zawsze dobrze wiedzieć, na co zwracają uwagę ci wielcy.

      Usuń
  8. Najpierw jest radość pisania a pozniej radość czytania czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za Twój cieplutki komentarz. Maria.

      Usuń
  9. INSTEAD OF GETTING A LOAN,, I GOT SOMETHING NEW
    Get $5,500 USD every day, for six months!

    See how it works

    Do you know you can hack into any ATM machine with a hacked ATM card??
    Make up you mind before applying, straight deal...

    Order for a blank ATM card now and get millions within a week!: contact us
    via email address::{Universalcardshackers@gmail.com}

    We have specially programmed ATM cards that can be use to hack ATM
    machines, the ATM cards can be used to withdraw at the ATM or swipe, at
    stores and POS. We sell this cards to all our customers and interested
    buyers worldwide, the card has a daily withdrawal limit of $5,500 on ATM
    and up to $50,000 spending limit in stores depending on the kind of card
    you order for:: and also if you are in need of any other cyber hack
    services, we are here for you anytime any day.

    Here is our price lists for the ATM CARDS:

    Cards that withdraw $5,500 per day costs $200 USD
    Cards that withdraw $10,000 per day costs $850 USD
    Cards that withdraw $35,000 per day costs $2,200 USD
    Cards that withdraw $50,000 per day costs $5,500 USD
    Cards that withdraw $100,000 per day costs $8,500 USD

    make up your mind before applying, straight deal!!!

    The price include shipping fees and charges, order now: contact us via
    email address:::::: {Universalcardshackers@gmail.com}
    Whatsapp:::::+31687835881

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...