Chyba już pojęłam jak pisać tekst w nowym miejscu, oraz jak dodawać grafiki i zdjęcia do bloga. Trochę trwało zanim najistotniejszą część wiedzy na ten temat poukładałam sobie w głowie. Korci mnie, żeby co jakiś czas zmieniać kolor strony, ale trochę się boję, żeby czegoś nie popsuć.
Co tu dużo gadać. Lubię poznawać nowe rzeczy i nowe możliwości działania.
********************************************************************************
Ostatnio dni mojego życia są podobne do siebie, jak krople wody.
Wstaję rano, idę dać jeść naszym pieskom. Jeśli mój Mąż jeszcze nie zdążył sobie zrobić śniadania, to robię je ja, po czym przerabiam co się jeszcze da z działki. Obieram, kroję i suszę jabłka, które opadają z drzew, zbieram maliny i robię z nich sok na zimę. Staram się o to, aby mieć cały czas jakieś zajęcie, bo koronawirus spowodował, że czuję się osamotniona i tę samotność muszę jakoś zagospodarować.
Lubię spotykać się z ludźmi, rozmawiać. A gdyby nie to, że w domu jest Mąż z którym mogę porozmawiać, a przez ogrodzenia rozmawiam z sąsiadami, to czułabym się jak w więzieniu.
Ostatnio kupiłam książeczkę zatytułowaną Trening umysłu. Zachowaj sprawność mózgu na długie lata. Czego tu nie ma? Są wiadomości o mózgu, o jego pracy, o tym, co należy jeść, o pamięci i o tym, co robić, aby tę pamięć zachować długo.
Podano tu 8 wyzwań dla umysłu:
1. Ucz się języków.
2. Licz w pamięci.
3. Tańcz.
4. Pisz lewą ręką.
5.Trenuj zapamiętywanie. (Każdego dnia coś zapamiętać. Np. cytat, nr. telefonu, łacińska nazwa rośliny itd.)
6. Graj na instrumencie.
7. Robótki ręczne.
8. Rozwiązuj łamigłówki.
W środku książeczki są testy pamięci wzrokowej.
Takie trenowanie pamięci bardzo mi się przydaje, bo już kilka garnków przypaliłam. Gdy usiądę w fotelu i zacznę oglądać jakiś program w telewizji, to już po garnku. Dobrze, że znalazłam sposób na to, jak taki garnek doprowadzić z powrotem do stanu używalności. Ale gorzej, że gubię się w czasie kupowania w sklepach. Tę moją kiepską pamięć znają już sprzedawcy wszystkich sklepów w mojej miejscowości. Co jakiś czas wracam tam po zostawione zakupy. A szczytem mojego roztargnienia było, gdy w ubiegłym roku po powrocie z Warszawy z rehabilitacji, postawiłam na nogi wszystkich znajomych i sprzedawców sklepów bo nie mogłam znaleźć swojego plecaka ze wszystkimi dokumentami. Na szczęście moja wnuczka zachowała się przytomnie i zapytała: - Babciu! A czy ty nie zostawiłaś plecaka w domu?
Plecak był w moim pokoju. Stał na podłodze koło krzesła na którym zwykle siedzę.

Bardzo pomocny wpis. Pamięć należy ćwiczyć w każdym wieku. Pozdrawiam Mario :)
OdpowiedzUsuńWiem. Trochę ćwiczę, ale pewno mogłabym więcej. Pozdrawiam Cię serdecznie.
UsuńTrzy ze siedmiu możliwości stosuję a tak pamięć potrafi figle płatać. Tak naprawdę na starość nie ma lekarstwa. ;(
OdpowiedzUsuńOwszem, są dwa:
Usuń1. Nie przymojmować się starocią. Niech się starość przejmuje nami.
2. Nie przyjmować jej do wiadomośći. Wszelako bez przesady wiodącej do ekstrawagancji nie przystojnytch wiekowi.
Attyla Hun:
UsuńMasz rację.
BBM:
UsuńPamięć mam może nie najgorszą, ale jak się czymś zajmę, to odpływam z dziejącej się tu i teraz rzeczywistości.
Z grą na instrumencie u mnie kiepsko, bo nie potrafię, ale inne sprawy, czemu nie?
OdpowiedzUsuńMam tak, jak i Ty.
UsuńStaram się wykonywać większość zaleceń, choć jakoś tak sama z siebie :) Uczę się języka, gry na gitarze, dużo czytam i rozwiązuję krzyżówki. Mam nadzieję, że umysł mi za to w przyszłości podziękuje ale bez względu na wiek każdemu zdarza się czegoś zapomnieć. Ostatnio nie wyłączyłam piekarnika! Na szczęście, oprócz ogrzania mieszkania, nic więcej się nie stało. Uściski Marysiu i działaj :)
OdpowiedzUsuńCzasami się pocieszam, że u mnie to nie utrata pamięci, tylko roztargnienie.
UsuńMarysiu, nie odmawiaj sobie przyjemności wprowadzania zmian na swojej stronie. Przecież radzisz sobie świetnie; już wiele razy zmieniałaś motyw i kolory, więc skąd obawa?
OdpowiedzUsuńPrzesyłam moc serdeczności. 😘
Ja sama sobie nie dowierzam. Choć już sporo umiem, to wiem, że to kropla wiedzy w morzu niewiedzy. Chętnie zmieniłabym kolor strony i kolor liter i może się kiedyś na to zdecyduję. Ściskam Cię mocno. Przesyłam pozdrowienia także dla Twojego Męża.
Usuń1. Ucz się języków - JUŻ NIE CHCE MI SIĘ...
OdpowiedzUsuń2. Licz w pamięci - Robię to od zawsze.
3. Tańcz - vide 1.
4. Pisz lewą ręką - To żadna sztuka! Jestem oburęcznym [także w pisaniu].
5.Trenuj zapamiętywanie. (Każdego dnia coś zapamiętać. Np. cytat, nr. telefonu, łacińska nazwa rośliny itd.) - Uwielbiam nazwy, sentencje, zwroty łacińskie.
6. Graj na instrumencie - Skrzypce, od 66 lat...
7. Robótki ręczne - A tfu!!! Za żadne skarby świata!
8. Rozwiązuj łamigłówki - Owszem, chętnie; tyle że ostatnio są coraz głupsze, gdyż "autorzy" biorą "gotowce" z internetu...
Jestem pełna podziwu.
UsuńTeż jeszcze nie skończyłaś, ja też ciągle coś,maliny,jeżyny,też jabłka suszę.Fajne treningi, coś tam z nich robię.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJutro zbieranie i robienie soku z malin, oraz robienie dyni marynowanej. Przepis na dynię dostałam od mojej przyjaciółki z sanatorium, w którym byłyśmy w 2011roku. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNajlepiej to swoje roztargnienia polubić i nie przejmować się zbytnio,owszem trenować pamięć trzeba , ale jak nie wychodzi to nie koniec świata.Ktoś powiedział że starość Panu Bogu się nie udała,i ja też tak myślę mógł jakoś inaczej to stworzyć. Serdecznie pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuńStaram się o swojej starości zbyt dużo nie myśleć. Mnie to nie jest do niczego potrzebne. Nic się nie zmieni od samego myślenia. Lepiej popracować głową i zrobić kilka ćwiczeń fizycznych.
OdpowiedzUsuńTakie rzeczy zdarzają się każdemu. Myślę, że winien jest wszystkiemu ten smutek i strach związany z pandemią jaka ogarnęła cały świat.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci wszystkiego dobrego Marysiu.
I zapraszam do siebie.
Pewno masz rację. Strach nie działa na nas dobrze. Już do Ciebie idę. Ściskam Cię mocno.
OdpowiedzUsuńMaryniu, Ty sobie świetnie radzisz! I jeszcze moc zapasów na zimę robisz, zajmujesz się tyloma sprawami, że tylko podziwiam! I staram się brać przykład :) Buziaki! anka
OdpowiedzUsuń