piątek, 11 września 2020

Zarwana noc.

Jest godzina 4,17. a ja jeszcze siedzę przy komputerze. Boję się położyć, bo dosyć mocno skoczyło mi ciśnienie. Było sporo podwyższone - 180/79/108. W takiej sytuacji nie potrafię leżeć w łóżku. Biorę leki, spaceruję po mieszkaniu lub idę na powietrze.

Analizuję, co mogło mi zaszkodzić. Dziś szybko skojarzyłam, że przed samym spaniem zjadłam świeżo usmażonego kotleta z drobiu, a później dołożyłam jeszcze zmiksowanych pestek słonecznika. No i w czasie tego spaceru po działce wymyślałam sobie od łakomczuchów i postanowiłam, że nigdy więcej nie będzie jedzenia na noc i to takiego obciążającego żołądek.Ale pewno obietnice będą sobie, a mój apetyt na niekoniecznie zdrowy wieczorny posiłek sobie.

 Ostatnio dłuższy już czas nie jadłam mięsa, a dzisiaj nie dosyć, że zjadłam to jeszcze tak późno. Niestety nie mam silnej woli. Chociaż był czas dosyć dawno temu, że nie jadłam mięsa przez siedem lat. Żadne mięso nie istniało dla mnie. Nie przechodziło mi przez gardło po obrazku, który zobaczyłam  na targu. Na wozie stał przywiązany młody cielak i cały się trząsł. Widać było, że gospodarz oderwał go od matki i przywiózł na handel. Cielak był przerażony, może też było mu zimno. Ten cielak, to było takie stojące nieszczęście, że nie mogłam oderwać od niego wzroku. Do dziś go widzę, gdy o nim pomyślę. Od czasu tego wyjazdu na targ nie tknęłam żadnego mięsa z cielaka, a po jakimś czasie przeszłam na wegetarianizm i wegetarianką byłam 7 lat. Dopiero, gdy zachorowałam w zimie i odwiedził mnie znajomy lekarz, który kazał mi do diety włączyć mięso,  to zaczęłam jeść małe ilości i to wyłącznie z drobiu. Łudzę się, że drób jest ubijany szybko i bezboleśnie. Chociaż mam świadomość, że pewno sama siebie oszukuję.

 Podobno zwierzęta, to nasi bracia mniejsi. Należy im się opieka i prawidłowe warunki. A tymczasem czytam w internecie, że są ludzie, którzy nie tylko akceptują to, że zwierzęta są źle traktowane (wielka ferma norek) to nawet starają się atakować tych wrażliwych używając argumentów dziwnych dla mnie. Mówi się przy okazji ataku o aborcji u ludzi, o LGBT itd. A zwierzęta są podobno stworzone po to, aby nie tylko służyć ludziom, ale także, aby ludzie nad nimi panowali i je wykorzystywali. Na dodatek jeszcze obok nazwiska właściciela fermy pojawia się nazwisko zakonnika z Torunia, który jak zrozumiałam wspiera właściciela w jego działalności.  

Filmu o norkach nie oglądałam, bo później obraz maltretowanych zwierząt zabrać by mi mógł spokój ducha na dłuższy czas.

15 komentarzy:

  1. Ja też Mario miałem nieprzespaną noc. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysprzątałem, ogoliłem się. Być może pójdę z Mamą na cmentarz. Obchodzę wzorem denominacji Staro -Chrześcijańskiej sobotę. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Po takiej nieprzespanej nocy, jestem rozbita i otępiała.

      Usuń
  2. Współczuję, bo znam ten ból- kłopoty ze snem mam od dłuższego czasu. W sumie to mało przyjemne doświadczenie. Jedyna pociecha, że może uda Ci się w dzień nadrobić zaległości... zdrówka życzę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie takie noce zupełnie bez snu rzadko się zdarzają. Najczęściej, gdy jestem czymś zaniepokojona. Dziękuję za życzenia i Tobie życzę dobrych snów.

      Usuń
  3. Byłem Mario z moją Mamą dwie godziny na Cmentarzu, półtora kilometra bodajże od mojego bloku. Upały na krótko chyba wracają. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam w klubie rannych marków, chyba zacznę brać jakieś piguły ziołowe na sen, a kotletów nie jadam na kolacje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najczęściej zasypiam prawie natychmiast, gdy tylko się położę do łóżka. Ale gdy jestem zmęczona, to różnie to bywa.

      Usuń
  5. Myślę że ciśnienie nie jest związane z kotletem o późnej porze,
    Marysiu, jesteśmy tylko ludźmi, każdemu się zdarza coś zjeść bezmyślnie o bardzo późnej porze. Pozdrawiam i życzę zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj ugotowałam w łupinach zebrane z ogródka buraczki. Jutro obiorę je ze skórki i zamknę w słoikach na zimę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wczoraj jeszcze przed Północą byłem wyrzucić śmieci. A między 9:17 a 9 : 34 po bardzo ciężkie zakupy po Osiedlu. Też nie mogłem spać.

    OdpowiedzUsuń
  8. To u Was zakupy można robić także w nocy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre dyskonty w moim mieście przed niedzielami z zakazem handlu są czynne do 22.30. Ale ja zakupy robię z rana. Dziś po ósmej obleciałem za bezkofeinową kawą, niektóre małe sklepiki są otwarte - jeśli właściciel sprzedaje. Pozdrawiam :) Ja zakupy zawsze z rana, jestem rannym ptaszkiem :)

      Usuń
  9. Maryniu, dołączam się do Twojej niezgody!!!

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...