Jest mglisty poranek. Nad nami szare niebo. Takie szarości na dworze na ogół nie nastrajają optymistycznie, a ja dzisiaj w tych szarościach całkiem dobrze się czuję. Te szarości i jesień kojarzy mi się dziś od rana z książką M. Konopnickiej "O krasnoludkach i o sierotce Marysi". Lubię baśnie. A ta jest mi szczególnie bliska ze względu na to, że łączy się w niej proza z poezją. Zarówno przedstawione postacie te rzeczywiste, jak i te z krainy baśni, są pełne życia, emocji, energii. Już samo to, że książkę ilustrował Janusz Grabiański, a opatrzyła wstępem zatytułowanym "Najpiękniejsza książka" Janina Porazińska świadczy o wyjątkowości tej książki. Zastanawiam się nad tym, czy była ona adresowana przez poetkę do dzieci, czy do dorosłych? A może i do jednych i do drugich. Dzieci znajdą w niej przede wszystkim baśniową opowieść, a dorośli treść, która nie tylko zachwyca, ale także wzrusza. Co skłoniło Marię Konopnicką do napisania tej książki?
Fragment wstępu napisanego przez Janinę Porazińską.
"Do księgarni wydawniczej Michała Arcta w Warszawie wchodzi pani w średnim wieku, ciemno, skromnie ubrana. Jest niewysoka, drobna, w binoklach na oczach. Będący właśnie w sklepie właściciel firmy żywo do niej podbiega, wita się.
- Czy może pani poświęcić mi chwilę czasu? Przed paru dniami wróciłem z zagranicy. Nabyłem tam piękne, kolorowe obrazki. Bardzo bym pragnął, aby pani je obejrzała.
- I owszem, z chęcią.
Drobna pani ogląda obrazki. Pełno na nim krasnoludków. Tu jakiś paraduje z wielką księgą pod pachą i gęsim piórem za uchem. Tu gramolą się całym tłumem na wóz. A tu dziewczynka pilnuje paru gąsek...
- Czy się one pani podobają?
- Tak, tak. Bardzo miłe.
- A więc może by pani - nieśmiało proponuje - zechciała wybrać sobie jakiś z nich i napisać do tych obrazków jakąś historyjkę dla dzieci.
Ciemno ubrana pani na chwilkę zamyśliła się.
- No, dobrze.
Owa pani była to Maria Konopnicka. A napisana przez nią do kolorowych obrazków historyjka to baśń (...) O Krasnoludkach i o sierotce Marysi."
W tym momencie przypominam sobie rady Babci bez mohera, która radziła, aby zapisać sobie kilka dowolnie wybranych wyrazów i wykorzystać je do stworzenia jakiejś opowieści. Babciu! Masz świetne pomysły i rady. Kupuję je od Ciebie. Konopnicką, co prawda, nie jestem, ale może będzie mi łatwiej coś w sobie uruchomić i wykorzystać w jakimś opowiadaniu.
I na zakończenie Idź swoją drogą... Edyta Geppert (słowa Jonasz Kofta).

Piękny, pozytywny i zaskakujący wpis Mario. A co do Edyty Geppert - pamiętam Opole bodajże 1995 rok i benefis Artystki. Byłem nastolatkiem, ale oglądałem do końca. Pozdrawiam w niespokojny czas Mario :)
OdpowiedzUsuńCiebie także serdecznie pozdrawiam.
UsuńDziękuję za miły komentarz. Serdecznie Cię pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zainspirowałam Cię do nowych poszukiwań. :)) Bardzo interesująca notka. A Geppert bardzo lubię. Jej " Kocham cię, życie!"jest tylko jej, każda inna interpretacja nie ma już tego ognia , tego zachwytu życiem. Świetna piosenkarka!
OdpowiedzUsuńTeż lubię piosenki w wykonaniu pani Geppert. Jeśli chodzi o tematy, którymi mogłabym się zająć, to intensywnie myślę - o czym by tu pisać? I nie wiem, czy nie umiem tematów szukać, czy może nawet patrząc uważnie, nie widzę tego, co jest istotne w codziennym, monotonnym szarym życiu. Buziaków tysiące.
OdpowiedzUsuńA może spróbujesz "obejrzeć", czemu lubisz piosenki Geppert? Co Cię w nich ujmuje?
UsuńKomentatorzy podrzucą swoje opinie i już coś się dzieje!;)
Jest to pomysł do przemyślenia.
UsuńTeż w tej pogodzie się odnajduję Mario. Jesień ! Schodziłem dwa razy. Za pierwszym razem - obleciałem całe Miasto w 33 minuty, za drugim razem - najbliższą okolicę. Prawie bym się zderzył z dużym radiowozem, gdy schodziłem ze sklepu, gdzie tuż obok niego są nekrologi. Codziennie kogoś ubywa, codziennie ktoś swą wieczność traci. W okularach i w maseczce. A okulary zaparowane. Ale nie da się inaczej :/
OdpowiedzUsuńUważaj na siebie.
OdpowiedzUsuńTak też Mario robię :)
UsuńUkładanie opowieści z wylosowanych słów lub tytułów to świetna gimnastyka umysłu:-)
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę, choć to pewno nie jest łatwe.
OdpowiedzUsuńPopatrz Marysiu, nie wiedziałam że pan pokazał najpierw obrazki p.Konopnickiej a może zapomniałam.Dziekuje.Pisz dalej.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJa też byłam zdziwiona, gdy znalazłam ten cytat.
OdpowiedzUsuńTe szarości nastrajały mnie zawsze bardzo dobrze. Świetnie się czuję, nie przysypiam, a robota pali się w rękach. Ponad to bardzo lubię spacerować w takich okolicznościach przyrody. Lasy, łąki, cóż, mogę tylko zaprosić Cię na swój blog, byś przekonała się jakie widokówki z takich spacerów przynoszę. :)
OdpowiedzUsuńByłam u Ciebie. Podziwiałam nie tylko jesienne widoki, ale także i sposób ich przedstawienia.
UsuńNiektóre z naszych współczesnych "znawczyń" literatury dopatrują się w "Krasnoludkach i sierotce Marysi" treści tak "niecnotliwych", głównie z obszarów erotyki, że przyznałbym im jakiś Order Antypodwiązki. Tylko kto odważyłby się na zadarcie im świątobliwych kiecek, by owo precjozum zawiesić we właściwym miejscu? No bo powiedzcie, Szanowne Damy, czy to normalne, by jedna nastolatka, sierotka - katoliczka zapewne, z dwunastoma krasnalami, sama, w lesie??? Mohair na głowie się jeży!!! Brrr...
OdpowiedzUsuńJa myślę, że w sporej części popularnych baśni można byłoby znaleźć treści erotyczne. A królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków lub bajka o Kopciuszku. Jeśli ktoś chce się czuć zgorszony, to powód do zgorszenia zawsze sobie znajdzie.
UsuńSzanowna Zamyślona! Poprzednią notkę wstawiłem dnia 19 października 2020 roku o godzinie 7.50. U Ciebie określono ją jako wstawioną 18 października o godzinie 21.50!!! Czyżby możliwe były podróże w czasie "do tyłu"? Proponuję w "Ustawieniach" zmienić jednak czas waszyngtoński [czy może nowojorski] na warszawski.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia 19.10.2020...
Jeśli wiesz jak zmienić czas to będę wdzięczna jeśli napiszesz jak to zrobić. Moje umiejętności dotyczące pracy z programami komputerowymi nie sięgają jeszcze tak daleko. Cały czas się uczę i niewiele umiem. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń1. PROJEKT [pasek u góry]
Usuń2. USTAWIENIA [lewa]
3. FORMATOWANIE [środek]]
4. STREFA CZASOWA
- wybrać czas środkowoeuropejski -WARSZAWA.
Dziękuję za dokładną instrukcję. Czas przestawiłam.
UsuńOdezwij się Mario. Byłem dziś na polu / dworze między 4:38 a 5:05. Potem na Cmentarzu - między 12.35 a 15.45. Trudny dzień, mało zjadłem. Odsypiać zamierzam bezsenną noc. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że jesteś zdrowy. Dbaj o siebie. Jakoś musimy przetrwać ten czas zarazy. Pozdrawiam cię serdecznie Maria.
UsuńPrzespałem osiem godzin Mario. I posprzątałem. Ja również Cię pozdrawiam. Jestem już po porządkach i dezynfekcji. Blok obok był wczoraj przypadek. A Szpital powiatowy mam tuż za rogiem.
UsuńNa polu / dworze byłem między 5.53 a 6. 11 . Po mały chleb. Wszyscy wystraszeni, w maskach. Jeszcze raz pozdrawiam. A jutro kolejny Cmentarz.
UsuńDziękuję za szczegółową instrukcję. Spróbuję zmienić czas. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJardian
OdpowiedzUsuńWszyscy jesteśmy wystraszeni. My z Mężem nawet w maseczkach nigdzie nie wychodzimy. Pozdrawiam.