czwartek, 15 października 2020

Plany na najbliższy czas.

 Podoba mi się sposób, w jaki Chińczycy walczą z koronawirusem. Może warto byłoby wziąć z nich przykład.

Władze chińskie błyskawicznie zaczęły testowanie całego miasta, które ma 11 milionów obywateli. Najważniejsze obszary zostaną przetestowane w ciągu 3 dni, całe miasto - 5 dni. Dodatkowo, rząd sprawdza też osoby w Pekinie, które ostatnio odwiedzały Qingdao – Tymczasem polski rząd: Świetnie sobie radzimy, robimy 25 tys. testów dziennie. Prosimy nosić maseczki 

U nas koronawirus wciąż w natarciu. Każdego dnia do wiadomości podawane są informacje o kolejnych zachorowaniach. My oboje z Mężem  siedzimy w domu. Zaopatrywani jesteśmy w artykuły spożywcze przez Syna i Synową.Wpada Wnuczka z posiłkami. Wcześniej siedziała z nami Córka.  Z jednej strony jesteśmy wdzięczni za opiekę i pomoc, z drugiej strony coraz bardziej zaczynamy się czuć jak osoby nie w pełni samodzielne. Całe szczęście, że do niedawna była praca na działce, że było wekowanie tego, co urosło, ale brakuje nam spotykania się z ludźmi, rozmów, pełnej wolności. A prognozy wcale nie są optymistyczne. Wygląda na to, że z koronawirusem trzeba się będzie oswoić i jakoś sobie z nim radzić. Tylko jak? Każde wyjście z domu na ulicę nawet w maseczce jest obarczone ryzykiem. Chyba jedynym wyjściem jest zajęcie sobie głowy czymś ciekawym, żeby mniej było myślenia o koronawirusie i innych chorobach. 

Mój plan na najbliższy czas. 

1. Rano wznawiam krótką gimnastykę, aby się rozruszać. 

2. Do południa - sprzątanie domu i przygotowywanie obiadu.

3. Po obiedzie - praca umysłowa, czyli projektowanie nowej mapy myśli. Do mapki z pojęciami gramatycznymi postaram się dołączyć inne elementy. Pewno będzie to słownictwo i być może jakieś elementy związane z poetyką. Jeszcze nie wiem, jak to wszystko razem połączyć i rozrysować, ale najważniejsze to zacząć. 

4. Przerwa na relaks. 

5. Powrót do nauki języka obcego.  Z angielskim mam kiepskie doświadczenia, więc może postaram się choć trochę przypomnieć sobie podstawy języka francuskiego. (Zdawałam go na studiach, ale już nic z niego nie pamiętam).

6. No i czas wolny, czyli czytanie książek, telewizja i krojenie jabłek do suszenia.

Krojenie obranych jabłek na cieniusieńkie plasterki i suszenie ich w dwóch suszarkach to praca kontynuowana każdego dnia już od jakiegoś czasu. Myślę, że już ususzyłam ich około skrzynki. Ususzone jabłka wędrują do powłoczki i czekają na przyjazd gości. Moja Córka bardzo lubi takie suszki. Myślę, że inni członkowie rodziny takimi suszonymi jabłkami też nie pogardzą, a ja mam zajęcie.

Sama jestem ciekawa, co mi z tych planów wyjdzie.



17 komentarzy:

  1. Interesująco rozplanowane. Ja żyję normalnie, tyle że z pełną ostrożnością . Do tej pory działało, jak będzie dalej- zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się zająć sobie głowę i ręce. Do sklepów oboje nie chodzimy. Wyszukuję sobie różne miejsca do sprzątania w domu i czekam, kiedy ten koronawirus w końcu nas opuści.

      Usuń
  2. Dobrze sobie radzisz. Ja też się boję . Pozdrawiam Ciebie, Męża i całą Rodzinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozdrowienia. Ciebie i Twoich Bliskich także pozdrawiam.

      Usuń
  3. Piękny plan masz, ja też staram się planować a czasami plany swoje, życie swoje.Poki co pierwsza partia kapusta już w słoikach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku kapusty nie kiszę. Kupuję gotową z pewnego żródła.Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Plany bardzo ambitne, ja nie lubię planować, bo potem zawsze cos staje na przeszkodzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przez chwilę głowę mam zajętą i nie myślę o koronawirusie.

      Usuń
  5. Masz plan na dzien, a to megawazne. Dobrze tak.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem w strefie czerwonej, ponad to pracuję w sklepie. Taaa, trzeba się przyzwyczaić do obecności wirusa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wróciłem z zakupów. Kraków niestety w strefie czerwonej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem w strefie żółtej, ale moja szkoła, do której jeszcze do dzisiaj dojeżdżałam codziennie, jest w strefie czerwonej, więc od poniedziałku będę miała zdalne nauczanie. Warto zaplanować swój dzień, to bardzo pomaga. Pani plan jest bardzo ładny, spokojny. Życzę dużo zdrowia i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Panią na moim blogu.
      Jestem bardzo ciekawa, jak wygląda w praktyce takie zdalne nauczanie. Chodzi mi o przygotowywanie zajęć, sprawdzanie wiedzy uczniów itd.
      Mam na imię Maria i będzie mi bardzo miło jeśli Pani będzie się do mnie zwracała po imieniu. Według mnie to bardzo skraca dystans między ludźmi i ułatwia porozumiewanie się. A to ile mam lat (84) nie ma żadnego znaczenia. Dziękuję za odwiedziny. Zapraszam do odwiedzin częstszych i serdecznie pozdrawiam. Maria.

      Usuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...