Z ogromną przykrością i z obawą o to, co będzie dalej, stwierdzam, że tracę pamięć. I nie dotyczy to czasów dawnych - minionych. To, co było kiedyś, pamiętam świetnie, widzę obrazy, jak w filmie. Nie pamiętam natomiast, gdzie przed chwilą położyłam klucze, gdzie postawiłam swoja torbę itd. Tym odkryciem jestem mocno wystraszona.
Jeszcze nie tak dawno, bo 22.VI.2018 roku, czyli 3 lata temu, miałam robione badanie psychologiczne pamięci. Wyszło zupełnie dobrze:`* sk. słowna = 127* sk. bezsłowna = 122* sk. pełna = 125. W opisie słownym badania też nie ma się do czego przyczepić. Czyli było dobrze, jeśli nie bardzo dobrze, a ja czuję, że dziś czegoś brak w moim pamiętaniu i pewno w myśleniu. To nie jest już to, co było kiedyś, gdy miałam sporo mniej lat na karku. I rozumiem, że starzeje się nie tylko ciało, ale także umysł, ale męczy mnie ciągłe poszukiwanie różnych rzeczy - kluczy, portmonetki, telefonu, jakichś ubrań, które miałam na sobie poprzedniego dnia itd.
26 kwietnia jadę do lekarza psychiatry, aby wspomógł swoimi sposobami i lekami to, co można jeszcze wzmocnić, czy też odblokować w zakresie mojej pamięci. A na razie rozglądam się dokoła, czym by tu sobie mózg zająć, żeby nie zamartwiać się bez potrzeby, zanim wypowie się autorytatywnie specjalista.
Najważniejsze według mnie - to nie poddawać się się tylko dlatego, że jestem już leciwą osobą. Podobno mózg można utrzymać w sprawności do późnych lat życia. Trzeba tylko wiedzieć, jak to zrobić i co włączyć do tego usprawniania.
Pamięć
Wszechpotężna jest pamięć
Gdy wstępuje na tron
Na jej twarzy kochanek
Czas zostawił swój ślad
Szuka winnych
W księgach lat
Pamięć jak okrutnie nie kłamie
Gdy przesuwa przed nami
To co sprawia nam ból
Gdy bezsenność
Rozciąga ponad noce i dnie
W gorzką przeszłość
Posłów śle
Oto jesteś pierwszą łzą
Co płynie w głąb i boli
Oto jestem nieprzytomnym gestem
Złym snem i resztką woli
Przerwij moje noce koszmarów
Jeśli pamięć jest karą
Czemu weszła w nasz dom
Jeśli błądzi
Co noc po drogach smutku i zła
Co tu znajdzie, kilka dat
Oto drży od rozmów stół
Przyjaciół śmiech łagodny
Lecz oto lęk
Biegnę przez mrok i zamieć
Zdradzona zła i sama
Pamięć wciąż osłania i rani
Zawsze wierna jak kamień
Zawsze czuła jak mgła
Zgodny taniec
W przedświcie krążą
Pamięć i wiatr
Spójrz za siebie
Żyć już czas
Informacje
Piosenka z musicalu pt. „Koty" śpiewana przez postać Grizabelli, kiedyś pięknej kocicy, która obecnie jest cieniem siebie sprzed lat. Utwór jest nostalgicznym wspomnieniem wspaniałej przeszłości i marzeniem o nowym życiu. Autorem tej bardzo chętnie coverowanej piosenki jest Andrew Lloyd Webber, a wśród jej wykonawców znajduje się m.in. Barbra Streisand i Céline Dion.
Piosenka Pamięć w wykonaniu Zdzisławy Sośnickiej.

Przede wszystkim nie siej paniki! Wiele osób w Twoim wieku mogłoby Ci pozazdrościć pamięci! Pięknie piszesz, piękne grafiki robisz, ściągasz filmiki- do tego wszystkiego pamięć jest potrzebna, więc ją masz - a że czasem się buntuje? Moja też się buntuje i nie tylko moja. Całkiem młode kobiety, młodych mężczyzn pamięć potrafi zawieść! Zdarza się! Jeszcze raz: nie panikuj!♥️❣️
OdpowiedzUsuńDziękuję za to, że moją wyobraźnię usadziłaś w miejscu. Trochę oprzytomniałam.
UsuńPodpisuję się pod postem BBM - nie siej paniki Mario. Będzie i jest - tak myślę dobrze. Ja też mam czasem problemy z pamięcią (po lekach), mam doskonały zegar na telefonie, (do wymiany latem), dwa kalendarze pod biurkiem i na chodniku w swym pokoju. Nie jesteś sama . My - byli, obecni, a większość chyba - byli Nauczyciele - wiemy, że mózg czasem płata figle. Będę trzymać kciuki za Ciebie ! Grunt Mario - nie poddawać się !
OdpowiedzUsuńDziękuję za wsparcie.
UsuńZapraszam Mario na Imperium Lektur 2 - jest wpis o Księciu Filipie i piękny anglikański hymn. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńDziś grafika wygląda jak pizza, takie pierwsze skojarzenie...
OdpowiedzUsuńNigdy nie robiono mi takiego badania, a o swojej starości myślę o tyle z lękiem, że obserwowałam swoją babcię, która pogrążała się w demencji.
Tobie, Mario to raczej nie grozi, tak myslę!
Ja też widziałam moją babcię w okresie jej późnej starości, a w szpitalu byłam w sali z kobietą z demencją.Ale dziękuję, za ciągnięcie mnie za uszy do góry.
UsuńSobota Mario - 38 minut na zewnątrz w maseczce, na zakupach. Pozdrawiam . Będzie dobrze.
OdpowiedzUsuńTo masz obowiązkowy spacer. Trzymaj się i nie daj się koronavirusowi.
OdpowiedzUsuńZginął mój do Ciebie wpis. No cóż... Cieszmy się, że to nie my jeszcze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i optymizmu życzę.
Cieszę się, że do mnie zaglądasz. Żałuję, że nie piszesz już w swoim blogu. Miło z Tobą porozmawiać nawet za pośrednictwem internetu. Uśmiecham się ciepło. Maria.
UsuńMój blog co prawda nieczynny, otwarty jednak.
UsuńOdwzajemniam życzenia.
Niedziela Mario - 18 IV - 24 minuty szybkim spacerem, w tym do Parku - gdzie można pooddychać świeżym powietrzem. Ale z maską w tle . Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńA ja dziś przewałkoniłam prawie cały dzień. Pozdrawiam. Maria.
UsuńA mnie cieszy, że walczysz i ciągle się starasz nie poddawać! Lekarz na pewno też coś poradzi, ale można Ci pozazdrościć aktywności, a to przecież dowodzi Twoich sił witalnych.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.:)
Po prostu wiem, że nikt za mnie nie wykona pracy dotyczącej mojego zdrowia. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za Twoje odwiedziny u mnie. Maria.
OdpowiedzUsuń