niedziela, 4 kwietnia 2021

Wszystkiego najlepszego z okacji Świąt Wilkanocnych!

Dużo zdrowia, miłości, radości i wszystkiego, co najlepsze, Życzy Marysia. 

No i następne święta, a w tle coronavirus. Trudno. Trzeba się do niego zacząć chyba przyzwyczajać, bo nie widać na razie sposobu, aby się od niego raz i na zawsze wyzwolić. Chyba dobrze się u nas poczuł i ani myśli nas opuszczać.

Dużo siedzę przy telewizorze i czytam różne teksty. Czasami pokazują one bestialstwo człowieka (pies ciągnięty na sznurku za samochodem), przywiązywanie psa w lesie do drzewa nawet bez miski wody. Takim psem jest nasza Sarna znaleziona z matką i resztą miotu przez panią weterynarz, takim psem jest także suka w zaawansowanej ciąży przywiązana do drzewa w lesie, znaleziona przez mojego siostrzeńca i jego żonę. Sukę zabrali do siebie, czyli zakończenie było szczęśliwe.

I trafiłam na taki tekst, który mnie nawet nie poruszył, a rozwalił wewnętrznie.

Starsze małżeństwo wzięło chłopca, który wcześniej wychowywał się w jakimś ośrodku. W nocy kobieta poczuła, że ktoś dotyka lekko jej twarzy. Obudziła się i zorientowała się, że przy niej jest chłopiec, którego oboje z mężem przygarnęli.
- Co ty tu robisz? Zapytała.
- Sprawdzam, czy jesteś.
No i rozsypałam się. Jak bardzo musiał być spragniony miłości i życzliwej uwagi chłopiec, skoro sprawdzał w nocy, czy to, że ma kochających ludzi i dom, jest prawdą, a nie snem.
 
A ile jest takich potrzebujących miłości i zainteresowania dzieci wokół nas. I nie tylko dzieci.
Gdy jeździłam na rehabilitacje do Warszawy, to często w pociągu słyszałam różne opowieści, którymi dzielili się z sobą współpasażerowie. Najczęściej ludzie mówią o wydarzeniach bardzo dla nich trudnych, bolesnych.
I czasami wystarczy trochę życzliwej uwagi, aby ten ktoś poczuł się wysłuchany.

25 komentarzy:

  1. Wokół nas jest dużo zła, ale i dużo dobra. Warto je też zauważać. Spokojnych Świąt!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest godzina 3,15 w nocy. Podniosło mi się ciśnienie, wzięłam leki i czekam, aż ciśnienie się unormuje. W takiej sytuacji boję się położyć do łóżka. Wtedy albo spaceruję po mieszkaniu, albo siedzę przed biurkiem i komputerem. Najwyżej jutro pośpię sobie w dzień.

      Usuń
  2. Spokojnych świąt. To niestety się dzieje, przykre .Pozdrawiam słonecznie ale chłodno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego, co najlepsze życzę Tobie i Twoim Bliskim. Maria.

      Usuń
  3. Niestety w ludziach jest wiele zła i okrucieństwa. Dlaczego? Może psycholodzy znają odpowiedź. Byłam wstrząśnięta postępowaniem byłego senatora.
    Marysiu, pozdrawiam życząc zdrowych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem takiego postępowania i chyba nawet nie chcę rozumieć.Bestialstwo jest dla mnie bestialstwem niezależnie od tego do kogo jest skierowane. Dużo wszelkiego dobra życzy Marysia.

      Usuń
  4. Spokojnych Świąt i dużo dobra dla Ciebie i rodziny 🐤🌺🐤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i dla Twoich Bliskich. Marysia.

      Usuń
  5. A ile jest dzieci, które nawet w swoich rodzinach czują się samotne...
    Zdrowia i radości, mimo wszystko Mario:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem o tym, bo też pracowałam z dziećmi. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dla Twoich Bliskich. Maria.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego co Najlepsze Mario. Piękny wpis. Mam nadzieję, że ciśnienie się obniży. Przede wszystkim - zdrowych Świąt Wielkiej Nocy. Przesyłam pozdrowienia. A telewizja - tak naprawdę mało jej oglądam, ale te okrutne wiadomości dotarły i do mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  8. A i u mnie - okolice Krakowa - nad ranem, 5 kwietnia - jest - 0.5 stopnia Celsjusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już czuć nadchodzącą wiosnę. Pozdrawiam Maria.

      Usuń
  9. Fatalne te Twoje opowieści, bo przeraźliwie prawdziwe. Tymczasem łgarstwo, oszołomstwo, a szczególnie "objawiena" mnożą się jak liczba zaszczepionych u Dworczyka i Niedzielskeigo. W "moim" punkcie szczepień zaszczepiono w marcu 6 [SZEŚĆ] osób. A ten PiSS-man od suki to bardzo czuły dla zwierząt jegomość. On je wręcz kocha. Sam tak o sobie mówi, a oni przecież nie kłamią.

    Powoli mam tego wszystkiego dosyć. Szczepienie odsuwają mi ad calendas Graecas jak jakiemuś 92-letniemu Franciszkowi Pieczce... Debila nie wolno nazwać debilem, bo obrażeni i powołani do obrony czują się... kretyni. Coraz zimniej, debilniej i kowidowo...
    Taaak... Ogólnie życie jest piękne. Jednak!
    Ciepło pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie smutny ten Twój komentarz i jednocześnie bardzo prawdziwy.Gdy się rozejrzę dokoła, to widzę, że wieje ze wszystkich stron beznadzieją. Wiem jednak, że wszystko i wokół nas i w nas samych się zmienia i jestem pewna, że te zmiany nastąpią, tylko kiedy? I oby na lepsze. Serdecznie pozdrawiam. Maria.

      Usuń
  10. Byłem dziś na zewnątrz 26 minut - 4 minuty śmieci (też z maseczką), 22 minuty na szybkim spacerze - z maseczką. Pozdrawiam Mario. Mój rocznik jeszcze czeka (chyba) na rejestrację :/

    OdpowiedzUsuń
  11. PS. (Jeśli zdążę)Pod wieczór recenzja na Imperium Lektur 2 - Anny Klubówny - "Królowa Jadwiga - opowieść o czasach i ludziach"

    OdpowiedzUsuń
  12. Już zaglądam na Twoje Imperium Lektur. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Również pozdrawiam Mario - Poniedziałek - dwanaście minut na zewnątrz i drobne zakupy. Z Maseczką oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Poniedziałek Mario - najpierw 12 minut śmieci, Kiosk osiedlowy. Potem - przed południem - 20 minut - ulubiona Apteka - Magnez i coś na wątrobę a w ulubionej księgarni długopis. Służby jeżdżą i pilnują. Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maryniu, wzruszające, też mnie rozwaliło. Ileż jest takich dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobnie reagujemy. Kawałek czasu też nie mogłam się pozbierać wewnętrznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja dziś Mario dwa razy na zewnątrz: jedenaście minut po chleb i ziemniaki, potem biblioteka - czternaście minut - > wypożyczyłem książkę o Zygmuncie Auguście Stanisława Cynarskiego oraz "Czesław Miłosz - Zniewolony umysł. Lekcja Literatury z Czesławem Miłoszem i Włodzimierzem Boleckim". Pod wieczór być może recenzja Królowej Jadwigi - dziś lub jutro. Serdeczności Mario :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe książki czytasz. Ja czekam na otwarcie naszej biblioteki.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...