Dużo zdrowia, miłości, radości i wszystkiego, co najlepsze, Życzy Marysia.
No i następne święta, a w tle coronavirus. Trudno. Trzeba się do niego zacząć chyba przyzwyczajać, bo nie widać na razie sposobu, aby się od niego raz i na zawsze wyzwolić. Chyba dobrze się u nas poczuł i ani myśli nas opuszczać.
Dużo siedzę przy telewizorze i czytam różne teksty. Czasami pokazują one bestialstwo człowieka (pies ciągnięty na sznurku za samochodem), przywiązywanie psa w lesie do drzewa nawet bez miski wody. Takim psem jest nasza Sarna znaleziona z matką i resztą miotu przez panią weterynarz, takim psem jest także suka w zaawansowanej ciąży przywiązana do drzewa w lesie, znaleziona przez mojego siostrzeńca i jego żonę. Sukę zabrali do siebie, czyli zakończenie było szczęśliwe.
I trafiłam na taki tekst, który mnie nawet nie poruszył, a rozwalił wewnętrznie.

Wokół nas jest dużo zła, ale i dużo dobra. Warto je też zauważać. Spokojnych Świąt!:)
OdpowiedzUsuńJest godzina 3,15 w nocy. Podniosło mi się ciśnienie, wzięłam leki i czekam, aż ciśnienie się unormuje. W takiej sytuacji boję się położyć do łóżka. Wtedy albo spaceruję po mieszkaniu, albo siedzę przed biurkiem i komputerem. Najwyżej jutro pośpię sobie w dzień.
UsuńSpokojnych świąt. To niestety się dzieje, przykre .Pozdrawiam słonecznie ale chłodno.
OdpowiedzUsuńWszystkiego, co najlepsze życzę Tobie i Twoim Bliskim. Maria.
UsuńNiestety w ludziach jest wiele zła i okrucieństwa. Dlaczego? Może psycholodzy znają odpowiedź. Byłam wstrząśnięta postępowaniem byłego senatora.
OdpowiedzUsuńMarysiu, pozdrawiam życząc zdrowych Świąt :)
Nie rozumiem takiego postępowania i chyba nawet nie chcę rozumieć.Bestialstwo jest dla mnie bestialstwem niezależnie od tego do kogo jest skierowane. Dużo wszelkiego dobra życzy Marysia.
UsuńSpokojnych Świąt i dużo dobra dla Ciebie i rodziny 🐤🌺🐤
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego dla Ciebie i dla Twoich Bliskich. Marysia.
UsuńA ile jest dzieci, które nawet w swoich rodzinach czują się samotne...
OdpowiedzUsuńZdrowia i radości, mimo wszystko Mario:-)
Wiem o tym, bo też pracowałam z dziećmi. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dla Twoich Bliskich. Maria.
OdpowiedzUsuńWszystkiego co Najlepsze Mario. Piękny wpis. Mam nadzieję, że ciśnienie się obniży. Przede wszystkim - zdrowych Świąt Wielkiej Nocy. Przesyłam pozdrowienia. A telewizja - tak naprawdę mało jej oglądam, ale te okrutne wiadomości dotarły i do mnie :/
OdpowiedzUsuńA i u mnie - okolice Krakowa - nad ranem, 5 kwietnia - jest - 0.5 stopnia Celsjusza.
OdpowiedzUsuńU nas już czuć nadchodzącą wiosnę. Pozdrawiam Maria.
UsuńFatalne te Twoje opowieści, bo przeraźliwie prawdziwe. Tymczasem łgarstwo, oszołomstwo, a szczególnie "objawiena" mnożą się jak liczba zaszczepionych u Dworczyka i Niedzielskeigo. W "moim" punkcie szczepień zaszczepiono w marcu 6 [SZEŚĆ] osób. A ten PiSS-man od suki to bardzo czuły dla zwierząt jegomość. On je wręcz kocha. Sam tak o sobie mówi, a oni przecież nie kłamią.
OdpowiedzUsuńPowoli mam tego wszystkiego dosyć. Szczepienie odsuwają mi ad calendas Graecas jak jakiemuś 92-letniemu Franciszkowi Pieczce... Debila nie wolno nazwać debilem, bo obrażeni i powołani do obrony czują się... kretyni. Coraz zimniej, debilniej i kowidowo...
Taaak... Ogólnie życie jest piękne. Jednak!
Ciepło pozdrawiam...
Ogromnie smutny ten Twój komentarz i jednocześnie bardzo prawdziwy.Gdy się rozejrzę dokoła, to widzę, że wieje ze wszystkich stron beznadzieją. Wiem jednak, że wszystko i wokół nas i w nas samych się zmienia i jestem pewna, że te zmiany nastąpią, tylko kiedy? I oby na lepsze. Serdecznie pozdrawiam. Maria.
UsuńByłem dziś na zewnątrz 26 minut - 4 minuty śmieci (też z maseczką), 22 minuty na szybkim spacerze - z maseczką. Pozdrawiam Mario. Mój rocznik jeszcze czeka (chyba) na rejestrację :/
OdpowiedzUsuńPS. (Jeśli zdążę)Pod wieczór recenzja na Imperium Lektur 2 - Anny Klubówny - "Królowa Jadwiga - opowieść o czasach i ludziach"
OdpowiedzUsuńJuż zaglądam na Twoje Imperium Lektur. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńRównież pozdrawiam Mario - Poniedziałek - dwanaście minut na zewnątrz i drobne zakupy. Z Maseczką oczywiście :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPoniedziałek Mario - najpierw 12 minut śmieci, Kiosk osiedlowy. Potem - przed południem - 20 minut - ulubiona Apteka - Magnez i coś na wątrobę a w ulubionej księgarni długopis. Służby jeżdżą i pilnują. Serdeczności :)
OdpowiedzUsuńMaryniu, wzruszające, też mnie rozwaliło. Ileż jest takich dzieci.
OdpowiedzUsuńPodobnie reagujemy. Kawałek czasu też nie mogłam się pozbierać wewnętrznie.
OdpowiedzUsuńJa dziś Mario dwa razy na zewnątrz: jedenaście minut po chleb i ziemniaki, potem biblioteka - czternaście minut - > wypożyczyłem książkę o Zygmuncie Auguście Stanisława Cynarskiego oraz "Czesław Miłosz - Zniewolony umysł. Lekcja Literatury z Czesławem Miłoszem i Włodzimierzem Boleckim". Pod wieczór być może recenzja Królowej Jadwigi - dziś lub jutro. Serdeczności Mario :)
OdpowiedzUsuńCiekawe książki czytasz. Ja czekam na otwarcie naszej biblioteki.
OdpowiedzUsuń