środa, 21 kwietnia 2021

Zakup butów.


 Kiedy byłam piękna i młoda, to prawie każde buty pasowały na moje nogi i były wygodne. Dziś to się zmieniło. Sam zakup wygodnego i ładnego obuwia to spory problem, a odpowiednio dobrane obuwie - to możliwość normalnego chodzenia w domu i na ulicy. Nadzwyczaj rzadko kupuję buty w sklepie. Zwykle buty przymierzane w sklepie pasują pod każdym względem. Nic nie dokucza, nie obciera, nie uwiera, gdy przechodzę się po sklepie. Same plusy. Problemy zaczynają się w domu. Te same zakupione, wygodne buty, w domu są nie do noszenia. Uwierają halluksy, różne nagniotki itd. Oczywiście, buty można wymienić w sklepie, albo zwrócić, ale wiąże się to z jazdą do miasta, aby w sklepie dokonać zwrotu. Toteż od wielu już lat kupuję obuwie wyłącznie przez internet.

Otwieram stronę obuwia w komputerze, wybieram te sandały, które mi się podobają i które moim zdaniem wyglądają na wygodne, a później sprawdzam ich wszystkie parametry. Nie tylko fason i kolor, ale przede wszystkim tęgość. Obuwie otrzymuję w ciągu kilku dni i mam kilka dni na zwrot, w razie, gdyby mi z jakiegoś powodu nie odpowiadały.  Jeśli zakupione buty gdzieś mnie uwierają, albo ich wygląd mi nie odpowiada, to odsyłam je, a firma zwraca mi pieniądze. W taki sposób ustaliłam, że na moje chore nogi i do tego z halluksami najlepsze są sandały z podeszwą - kołyską, czyli wyprofilowaną w lekki łuk. Takie obuwie trudno jest dostać w sklepie obuwniczym, a w internecie można dostać dowolne fasony. I gdy idę ulicą w takich sandałach, to już od postawienia pięty buta na chodniku, samo wyprofilowanie buta pozwala na przeniesienie ciała z pięty na palce jak w kołysce. Właśnie przede mną jest zakup letnich sandałów. Jedne przysłane już zwróciłam i szukam dalej.


12 komentarzy:

  1. Czyli znalazłaś metodę, z której jesteś zadowolona. I dobrze!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zamawiam sandały na podeszwie kołysce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo Mario ! Ja z obuwiem raczej nie mam problemów, nie zamawiam przez internet, obuwniczy - bardzo dobry - mam tuż za rogiem. Pozdrawiam Serdecznie. PS. Uwielbiam sandały, w nich czuję się lekko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję.Ja też lubię sandały, ale dobrze wyprofilowane. Także serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marysiu, jesteś bardziej nowoczesna pod względem, niż wielu młodych!
    Ja tradycyjnie w sklepie, ale długo przymierzam, bo cenie sobie przede wszystkim wygodę:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam dokładnie wymierzone stopy wzdłuż, wszerz i zwracam uwagę także na wysokość stopy w podbiciu. Wybieram obuwie w internecie, bo tam podane są wszystkie parametry obuwia i przez internet zamawiam. Gdy przysłane obuwie otrzymuję, to mogę w nim pospacerować po mieszkaniu, nie popędza mnie czas. Spokojnie zwracam uwagę na wszystkie odczucia z całej stopy i wtedy decyduję o zatrzymaniu butów lub o ich odesłaniu. W taki sposób znalazłam sandały na podeszwie kołysce, które wyjątkowo mi odpowiadają. W sklepach takich butów nigdy nie widziałam. Serdecznie Cię pozdrawiam. Marysia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nigdy jeszcze nie kupowałam obuwia przez internet. Lubię je od razu przymierzyć, zrobić w nich kilka kroków i podjąć decyzję. A że z kupnem naprawdę wygodnych butów nie jest łatwo, to odwiedzam sklepy obuwnicze kilka razy. Ostatnio kupuję firmy Medicus, bardzo, bardzo wygodne. Można je kupić w Deichmannie.
    Życzę powodzenia w kupnie wygodnych bucików. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam Cię, że zamawiasz buty przez internet, ja ma razie zamawiam tylko roślinki. Ubranie muszę dotknąc, poczuć.
    Nie wiem, czy znasz buty firmy Rieker, nie jest to reklama, a te buty są przewygodne, właśnie takie, o jakich piszesz.
    Pozdrawiam Cię wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaraz siadam do internetu i obejrzę obuwie. Bardzo mnie zaciekawiłaś swoją informacją. Serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś w tym jest.W sklepie są dobre a w domu już nie.Tez Medicusy kupuje.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja zaglądam dziś do Medicusów w internecie. Także pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...