piątek, 23 kwietnia 2021

Wizyta u protetyka.

Wczoraj zapisałam się do protetyka w Warszawie. Doszłam do wniosku, że trzeba zadbać o żołądek, bo połykanie jedzenia niezbyt dobrze pogryzionego nie jest zdrowe. Syn powiedział, ze mnie zawiezie samochodem.  Przyjęłam chętnie jego propozycję i dziś z samego rana pojechaliśmy, bo wizyta była wyznaczona na godz. 10,30. 

Rano pani z rejestracji zadzwoniła z pytaniem, czy przyjadę. Tak. - odpowiedziałam. I pojechaliśmy.

Problemy zaczęły się w Warszawie na Starym Mieście. Tu trudno było znaleźć przychodnię protetyczną. Niby adres był, ale pod nim były jakieś mieszkania, a nie przychodnia.

Wobec tego zadzwoniłam. do przychodni. Odezwała się pani z rejestracji i okazało się, że zapisana jestem do Kiekrza koło Poznania, a nie do Warszawy.  Wróciliśmy do domu i śmiechu było sporo, a ja w dalszym ciągu szukam dobrego protetyka w Warszawie.
 

12 komentarzy:

  1. To ci dopiero, pomyłka kabaretowa:-)
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, jak w kabarecie. Ale okazuje się, że sytuacje kabaretowe trafiają się też w życiu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. No coś takiego.Zdarza się.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się umawiałam na wizytę, więc to moje roztargnienie spowodowało tę dziwną i śmieszną sytuację.Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Nie przejmuj się. Każdemu może się zdarzyć. A jakiś dobry adres na pewno znajdziesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś będę próbowała zapisać się do Centrum Stomatologii w Warszawie.

      Usuń
    2. Trzymam kciuki za pomyślne załatwienie sprawy.

      Usuń
  5. Nie przejmuj się Mario. Ja mam spotkanie "protetyczne" siódmego czerwca o 12.00 A pogrzeb - pomyłka pod poprzednim postem - wtorek 12.00. Serdeczności !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dziś: 6:20 - 6:31 - szybko chleb i ziemniaki,potem Mario w godzinach 8:30 - 9:24 - z maską i moją Mamą - zakupy na drugim końcu miasta. Spotykamy samych znajomych. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważaj na siebie w czasie Twoich spacerów. Koronavirus wciąż jeszcze nam zagraża. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedziela - 11 minut na zakupach Mario. Siedem mlek, dwie Inki, dwa rumianki, cykoria instant. W maseczce. Pozdrowienia i czekamy na nowego posta. Straszna wilgoć na południu :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie nad nowym postem siedzę.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...