Dziś byłam w Warszawie u optometrysty. Adres i informacje znalazłam w internecie. Pan optometrysta zbadał mi wzrok, ustalił jaką mam wadę i dobrał mi szkła. Badanie było bardzo profesjonalne. Po skończonej wizycie odwiedziłam salon optyczny i już mam dobrane oprawki, w których będą japońskie szkła. Podobno są bardzo dobre. Ze względu na wadę wzroku - astygmatyzm i to dosyć duży - mam nosić okulary stale a nie, jak do tej pory, tylko do czytania. Trudo. Jak mus to mus. Nie mam bardzo wyboru. Nie lubię chodzić w okularach, bo zachodzą parą wodną i trzeba je co chwila wycierać.
W Demotywatorach znalazłam obraz jaki widzi człowiek z astygmatyzmem. Sama jestem tym obrazem zadziwiona.
Tak widzę od urodzenia.


Dzielna jesteś Mario. Ważne, że wizyta wypadła pomyślnie. Ja dziś byłem na Cmentarzu, z moją Mamą, ponad 86 minut na zewnątrz. W maseczce. Cmentarz jest monitorowany. Zdążyliśmy przed deszczem. Pozapalaliśmy światełka. Wszystkiego dobrego. Ja od 1994 roku noszę (PS) szkła korekcyjne. Jestem krótkowidzem.
OdpowiedzUsuńAch, Mario - trzymaj za mnie kciuki. W środę o 9.00 mam ściągnięcie szwów, a 12 -go maja wizyta w Krakowie. Jeszcze raz pozdrawiam. Serdeczności !
OdpowiedzUsuńJa nie jestem pewna, czy dla moich oczu można byłoby dobrać szkła korekcyjne nakładane bezpośrednio na gałki oczne, a optometrysty nie zapytałam o to. Pozdrawiam. Maria.
UsuńJeśli dobrałaś twarzowe, to dodadzą elegancji, Mario:-)
OdpowiedzUsuńPowiedz sobie, że lepiej w okularach, ale widzieć!
Oprawki są twarzowe, a w przymierzanych szkłach korekcyjnych widziałam dużo lepiej. Może tak się zdarzyć, że gdy już zacznę chodzić w okularach, to dopiero wtedy mogę zobaczyć, jaki mam bardak w mieszkaniu. Przesyłam tysiące ciepłych uśmiechów.
UsuńMoja sąsiadka po operacji zaćmy stwierdziła, że przestraszył ja bałagan w kuchni...
UsuńA ja zdumiałam się, że tak wygląda moja twarz w lustrze. Ale może to lustro szachruje....
UsuńA poważnie, to dobrze jest, a jeśli nawet nie jest dobrze, to nie będzie lepiej. I tak ma być.
Ja to wszystko wiem, ale okularów nie lubię, szczególnie tych do dali.
OdpowiedzUsuńMarysiu, mam astygmatyzm i niedowidzenie i jakoś z tym żyję, cieszę się, że w ogóle widzę piękny świat. Na stałe zaczęłam patrzałki nosić w szkole i naprawdę nienawidziłam tego z całej duszy. Teraz się cieszę, że patrzałki mam i mogę czytać :) Też się tym ciesz i nie martw się niepotrzebnie. Buziaki kochana :)
OdpowiedzUsuńPrawie od dzieciństwa chodziłam w okularach i bez nich źle się czułam, jakby mi czegoś brakowało. Przy operacji zaćmy skorygowano mi wzrok i chodzę bez okularów, ale muszę zakładać do czytania. Zdecydowanie wolałam pierwszą wersję.;)
OdpowiedzUsuńJa też mam wadę wzroku od urodzenia. Okulary zaczęłam nosić w V klasie szkoły podstawowej. Moc buziaków.
OdpowiedzUsuńTo dobrze że wizyta u optometrysty rozwiązała Twój problem,
OdpowiedzUsuńOczy są bardzo ważne i bardzo trzeba o nie dbać.
Wszystkiego dobrego Marysiu.
Dziękuję Ci za wspierający komentarz. Serdecznie pozdrawiam. Marysia.
OdpowiedzUsuńMnie to już nic nie pomoże. Miałam ok. 3 lata, kiedy spadłam na łeb na betonowe schody, mam bliznę na siatkówce, prawe oko totalnie do niczego od tamtego czasu. Ale super, że tobie pomógł! Przytulam Marysiu.
OdpowiedzUsuńAż mnie wstrząsnęło, gdy przeczytałam, jaki miałaś wypadek z głową i z okiem.
UsuńJa z kolei wpadłam okiem na jakiś drut rozwieszony na łące. Oko zostało przemyte wodą i na tym się skończyło. O okuliście trudno było nawet pomyśleć, bo to był czas okupacji. Do dziś pozostał w tym oku ślad po wypadku. Pozdrawiam Cie serdecznie.
Mario - jest środa - 140 minut na zewnątrz ( najpierw). Szwy ściągnięte, następna wizyta 7 czerwca o dwunastej. Potem osiem minut dyskont - pięć mlek łaciatych i dwa opakowania maszynek do golenia. Będzie dobrze, Ja mam jeszcze Systane Ultra. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńTakże Cię pozdrawiam. Uważaj na siebie.
OdpowiedzUsuń