Dziś najpierw to, co znalazłam w sieci.

Bardzo podoba mi się ten Demotywator, bo wyraża to, co ważne w życiu.
Podoba mi się także ten drugi Demotywator.
Robi się coraz chłodniej na dworze. Dziś w ciepłej kurtce, gdyż jest już bardzo zimno, poszłam do sklepu, aby kupić latarkę elektryczną. Ostatnio przez dwa dni nie mieliśmy w domu światła. Niby dokładnie cały nasz dom znam i do każdego pomieszczenia wchodzę po ciemku bez macania ręką ścian, ale wieczorem w ciemności musiałam bardzo uważać na każdy krok, żeby się nie przewrócić, a w toalecie zabłądziłam i szłam niepewnie od ściany do ściany. Po tych dwóch dniach światło już mamy.
Jakie to światło elektryczne w domu jest ważne. Dziś trudno sobie wyobrazić życie bez niego. A przecież, gdy byłam małą dziewczynką i po wojnie mieszkałam z całą rodziną w domu na wsi, to nie było światła elektrycznego. Na ścianie wisiała lampa naftowa, którą zapalano, gdy robiło się już ciemno i przy takim świetle, brat, który chodził do gimnazjum odrabiał lekcje, mama gotowała kolację na kuchni węglowej (zwykle zupę mleczną), babcia na kółku przędła wełnę z owiec, a ja czytałam głośno jakąś wypożyczoną z biblioteki prywatnej książkę. Wtedy każdy wieczór był bez światła elektrycznego, a dziś brak prądu dzień, czy dwa dni to od razu prawie katastrofa.. Lodówki i zamrażarki się rozmrażają i chociaż to trwa jakiś czas, to jednak takie rozmrażanie nie jest korzystne dla przechowywanych tam produktów.
💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦
Jesień robi się chłodna i dżdżysta. Przygotowałam na zimę do wyboru dla naszej suki Fionusi dwa miejsca do spania . Przyniosłam jej świeżego suchego siana, i położyłam je na warstwie starej i pokruszonej słomy w budzie pod schodami. Jutro postaram się zakryć dziurę do wchodzenia jakąś lekką, ale ciepłą zasłonką, aby jej tam nie wiało. Drugie miejsce, to pomieszczenie z lampą, która w zimie może być włączona i wtedy to całe pomieszczenie ogrzewa . W dzień Fionka biega po całym obejściu. Widzę, że miejsce pod schodami na razie podoba jej się bardziej, niż to w ogrzewanym pomieszczeniu. Widocznie futro, które ma na sobie dobrze ją chroni od zimna.
A w domu mamy dwa koty. Naszą kotkę i rudego łobuza, który mojego męża dwa razy pogryzł, a mnie raz podrapał. Ale gdy przychodzi ze spaceru do okna i miauczy to my oboje,z mężem nie jesteśmy w stanie zostawić go głodnego na zimnie. Otwieramy okno i wpuszczamy łobuza do domu, a on po zjedzeniu porcji kociego jedzenia pędzi na górę na moje łóżko.
A ja patrzę na moje zwierzaki i myślę o tym, kto zajmie się potrzebującymi ludźmi pozostawionymi na zimnie i deszczu w lesie.
I to jest tragedia dla tych ludzi. Dlaczego tak się dzieje? Czy rządzący nie mają uczuć, nie mają serca? Przecież oni to tacy katolicy....
OdpowiedzUsuńDziś wpadła do nas wnuczka. Dowiedziałam się, że ludzie - nasi rodacy - organizują dla uchodźców pomoc. Zbierają wszystko, co tym biednym ludziom może się przydać. Są to produkty do jedzenia, ale też i różne ubrania, przykrycia itd.
UsuńDwa koty - gratulacje. Koty to "dominatorzy". Pozdrawiam serdecznie Mario, na południu zimno, mokro i ciemno. Ale to moja ulubiona pora roku. I z cmentarza wczoraj musieliśmy zawrócić, przez okropny wicher. Wszystkiego, co najlepsze :)
OdpowiedzUsuńJa siedzę w domu. Za zimno na sp;acery dla mnie. Dużo ciepłego i puchatego. Maria.
UsuńOba demotywatory świetnie wybrane. Na pierwszy też zwróciłam uwagę, ale na drugi nie trafiłam. Może na granicy coś się przełamie. Ludzie mieli już dość tego okrucieństwa! RPO zabiera głos, byłe prezydentowe ruszyły na granicę, miejscowi ludzie bardzo pomagają,akcje pomocowe w całym kraju- musi się coś zmienić!
OdpowiedzUsuńMoja wnuczka jest też w działaniu pomocowym. Ludzie organizują się i wysyłają uchodźcom najpotrzebniejsze rzeczy i żywność. Moc całusów.
UsuńO, Marysiu, wracasz w dobrej formie. Z pierwszego demotywatora jedynie za małe ubrania by mnie martwiły, bo musiałabym kupić nowe:-)
OdpowiedzUsuńCo do ludzi w lesie - jaka pewność mają katolicy , że wśród tamtych uchodźców na granicy nie ma powracającego Jezusa?
Nasi wierzący rodacy mogliby w każdym z tych uchodźców zobaczyć Jezusa, który powiedział swoim uczniom: "Zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych i mnie nie uczyniliście". (Ewangelia wg. św. Mateusza).
UsuńDemowatytory są wspaniale, w punkt trafione.Zadalas sobie sporo pracy aby te perełki znaleźć, brawo.Fajnie ze piszesz.Szkoda dzieciaczków i tych rodzin.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJuż się organizują nasi rodacy. Dziś była u nas nasza wnuczka, która włączyła się do pomocy uchodźcom.
OdpowiedzUsuńMemy świetne, oby ten drugi był proroczy i prędko się spełnił. Nasi rodacy też byli uchodźcami, na zachód przez zieloną granicę przechodzili i nikt ich do lasu na zimno nie wypychał.
OdpowiedzUsuńDobrze Marysiu, ze piszesz. Buziaki 🙂