piątek, 29 października 2021

Kłopoty z komputerem

Myślę o uchodźcach. Jest już zimno i deszczowo, a oni są bez dachu nad głową Dziś wypowiadał się Jurek Owsiak na temat uchodźców. Mam nadzieję, że jak on będzie starał się tym biednym ludziom pomóc, to nie będzie to pomoc na papierze, tylko realna. 

Nie wiem, co się dzieje z moim komputerem. Ja klikam, a on moje klikanie olewa.  Czyli każdy sobie rzepkę skrobie. Zanosi się na to, że chyba będę musiała zaprosić do mojego komputera jakiegoś komputerowca, a na razie siadam przed ekranem z niepokojem i zamiast myśleć o tym, co mam ochotę napisać, to myślę, w którym momencie ten skurczybyk odmówi ze mną współpracy. Jutro ma przyjść mój syn i ma popatrzeć czego mój komputer potrzebuje. Nie wykluczam, że może to być zwykłe czyszczenie z różnych śmieci, ale ja tego nie potrafię zrobić. Wybiera się także do nas nasz wnuk znad morza, więc komputer raczej nie będzie miał szans na dalsze grymaszenie.

Na dworze już zrobiło się zimno. Na szczęście zdążyłam wszystkie moje kwiaty z tarasu z drzewkami włącznie wstawić do mieszkania. Oczywiście nie wstawiałam ich sama. Nie dałabym rady. Pomógł mi sympatyczny, młody pan. W ogrodzie została jeszcze tylko papryka, ale robi się coraz chłodniej i chyba jutro zbiorę już wszystkie strąki, które jeszcze wiszą na krzakach. Jest także jeszcze trochę malin, które tez trzeba będzie zerwać. No i zostało mycie okien przed zimą, a ponieważ teraz w okresie różnych zachorowań, w tym także cowidowych, strach kogokolwiek zaprosić do tej pracy, to będę musiała sama się tym zająć, niestety.

Patrzę na zegarek, widzę, że już jest za dwadzieścia minut godzina 20. Czas do łóżeczka. Jeszcze tylko przygotuję cieplutki termofor i pakuję się do łóżka. A jak ja będę w łóżku, to nasza kotka - cwaniara - też pakuje się do mojego łóżka i układa się na cieplutkim od termofora miejscu na kołdrze.

Dobranoc. Wszystkim życzę pięknych kolorowych snów.


20 komentarzy:

  1. Zdarza się Maryniu, zlosilowosc rzeczy martwych ,Twoi panowie zapewne zrobią porządek z komputerem.U mnie wszystko zebrane dzisiaj jeszcze por wykopany a malin pojadłam.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie teraz pierwsza robota to sprzątanie domu,bo bałagan zrobił się sam, ale sprzątnąć muszę ja. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Pozdrawiam Mario. Trzymam kciuki za Ciebie i za komputer.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie myśl o myciu okien- to nie ta pora!! Okna nie są warte Twojego zdrowia- wytrzymają do wiosny, do CIEPŁEJ wiosny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Może to tylko myszka?
    Okna nie uciekną, zdrowie ważniejsze, Mario:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sobota Mario - najpierw 19 minut na szybkich zakupach. Potem 75 minut piechotą roznoszenie kwiatków po cmentarzu - z Mamą , tu gdzie mieszkam. Po południem już Mama z Siostrą rozwożą kwiaty na cmentarz za miastem. Pozdrawiam serdecznie, ja ze swoim komputerem większych na razie problemów nie mam, ale czasem płata figle.

    OdpowiedzUsuń
  6. Poza tym Mario - Sobota - 30 X - zmiana czasu. Śpimy dłużej, rano widniej, wieczorem ciemniej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiana czasu niepoważny drobiazg. Zmiana władzy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Daj oknom spokój Marysiu, zdrowie ważniejsze. Twoja kotka wie gdzie najlepiej, w łóżeczku 😺 Moje koty też zawsze ze mną spały. Buziaki 🌷

    OdpowiedzUsuń
  9. Koty wiedzą, gdzie się ulokować. Moja jeszcze lubi przy mnie pod lampką, kolo komputera. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja Mario - jak wiesz - uwielbiam koty. Psy udomowione i bezpańskie też. Pozdrawiam serdecznie w niedzielę - 31 X. Z rana 4 minuty - segregowane śmieci, potem na cmentarz z Siostrą, Mamą i Chrześniakiem. Z cmentarza już na nogach do domu - zajęło nam 74 minuty. Czekam na trzecią dawkę szczepionki, po 2 listopada będzie można się rejestrować :) Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Poniedziałek Mario - blisko 165 minut na podmiejskim cmentarzu z Rodziną. Mnie coś Mozilla szwankuje i blogger - dodaje posty z opóźnieniem. Serdecznie pozdrawiam, złapałem lekki katar ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wtorek - Mario - 10 minut na szybkich zakupach. Mleko najważniejsze. Pozdrawiam, przeszedł już katar. Na południu pochmurno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że u Ciebie wszystko już jest w porządku. Nie daj się tej paskudnej zarazie.Serdeczne pozdrowienia przesyłam Maria.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. 3 XI Mario - z rana 9 minut na szybkich zakupach. Trzeba się pilnować :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...