Jesień w przyrodzie i jesień życia.
Jesień w przyrodzie jest piękna, kolorowa. Jesień życia jest trudna i niepokojąca. Trochę się posypałam. Gubię się ze wszystkim, nawet z lekami, które dostałam od lekarza. Zaczynam nie dowierzać samej sobie. Teraz w szczególności potrzebny mi jest porządek we wszystkim - w całym domu, a szczególnie w kuchni i na moim biurku, a wszędzie mam bałagan. Wiem. Trzeba się wziąć za sprzątanie, ale wszystko idzie mi jak po grudzie.
Patrzę na siebie i co widzę? Widzę coraz mniej sprawną umysłowo osobę. Dziś podobnie jak wczoraj jestem w dole. Do jutra.
Żadne to pocieszenie ale jesień może być trochę przygnębiającą, przesyłam trochę słońca aby było lepiej.Marysiu kochana to może codziennie ok.godziny sprzątaj, zawsze to coś i może będzie lepiej, ja tak półki robie, po trochu i mnie to cieszy.Buziaki i uściski.Pozdrowka ,dobrze że się odezwałaś i jesteś.
OdpowiedzUsuńTrochę się zaniedbałam z pisaniem. Od dziś postaram się trochę czas podzielić. Trochę przeznaczę go na pisanie, a trochę na sprzątanie domu i inne prace. Moc serdeczności przesyłam. Marysia.
UsuńOdnoszę wrażenie, że nie są publikowane moje odpowiedzi na komentarze. To jest drugi komentarz.
UsuńOdnoszę wrażenie, że nie pojawiają się w moim blogu moje odpowiedzi na komentarze. To już jest drugi mój komentarz. Ściskam. Marysia.
UsuńSą komentarze, 3 razy nawet.
UsuńBędzie dobrze Mario. Mają nadejść słoneczne, jesienne dni. Ja miałem zabiegany poniedziałek - najpierw 12 minut zakupy, potem 10 minut biblioteka i dziewięć minut szybki spacer. Pozdrawiam ciepło :)
OdpowiedzUsuńCzyli żyjesz bardzo aktywnie. Jesteś już zaszczepiony?
UsuńWreszcie zmobilizowałaś się do pisania. Super! Pierwszy krok zrobiony! Ja zaproponuję inaczej niż Urszula: jednego dnia tylko podlać kwiaty, drugiego- zrobić porządek na biurku, trzeciego coś w kuchni... itd . Każdego dnia po troszeczku. I pisać, pisać, pisać! Choć po dwa zdania- ale każdego dnia. Mnóstwo ludzi będzie Ci kibicowało! A ja trzymam mocno kciuki- będzie dobrze! 👍🏻♥️😘
OdpowiedzUsuńDziś napiszę na jaką śmieszną przeszkodę się nadziałam. Aż wstyd być taką analfabetką komputerową. Buziaki.
UsuńBBM ma rację, nie od razu wszystko, bo to jeszcze pogłębi Twoje przygnębienie, każdy z nas miewa takie dni.
OdpowiedzUsuńSpójrz na siebie i powiedz - jeszcze się nie poddam, jesień na wielu z nas działa spowalniająco, niedawno pracowałaś w ogrodzie, pamiętasz?
Wczoraj i dzisiaj zbierałam orzechy włoskie spod drzewa. Jest ich sporo. Ledwo się zmieściły w dużej skrzynce. Ściskam mocno. Marysia.
UsuńTej trudnej jesieni musimy pomóc. Czynności porządkowe rozłożyć na raty, codziennie coś wykonać i bez stawiania sobie z tego powodu zarzutów.
OdpowiedzUsuńJesień w przyrodzie teraz jest do podziwiania. Niektóre drzewa przyciągają wzrok swoimi pięknie wybarwionymi liśćmi. Cieszmy się tymi widokami, bo ta szara, późna jesień nie będzie za ciekawa.
Serdecznie pozdrawiam :)
Obecna jesień jest wciąż jeszcze piękna i bardzo kolorowa. Lubię te kolory jesieni. A jeśli chodzi o sprzątanie, to najmniej lubię mycie okien. Serdeczności przesyłam Maria.
UsuńJesień jest piękna, ale wolę wiosnę, gdy wszystko w przyrodzie budzi się do życia. Ściskam Cię mocno. Marysia.
UsuńJak dobrze, że się odezwałaś Maryniu kochana 💗 Pisz, pisz choć kilka zdań każdego dnia. I proszę Cię wciąż o Twoje wspomnienia 🌹 I zapraszam bo dawno u mnie nie byłaś, a ważna jest dla mnie Twoja opinia (nie czytałaś już kilku odcinków ostatniej powieści)🌹 Jesień jest piękna w tym roku więc naciesz nią oczy 🌹 Ogarnij w domu jakiś fragment najważniejszy dla Ciebie (np biurko) i nie myśl o reszcie na razie 🌹 Ważne, że jesteś 🌹 Przytulam 💗💗💗
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za cieplutki i mobilizujący do działania komentarz. Chyba trochę się rozleniwiłam, bo nie mam ochoty aby ciągnąć dalej sprzątanie domu przed zimą. Będzie, jak będzie. Ściskam Cię mocno. Marysia.
Usuń🙂🙂🙂
UsuńPostaw na rutynę. Kartka, a na kartce jedno zadanie na każdy dzień. Jestem od ciebie młodsza, ale też miewałam czasem takie okresy, że ani za mną ani przede mną. I wtedy stosowałam tę metodę jednego zadania dziennie, każdego dnia co innego. Pomagało. I tak - odzywaj się, bo jak milczysz, to wszyscy się martwią:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wzruszył mnie Twój komentarz. Tyle w nim ciepła i życzliwości. Bardzo, bardzo dziękuję. Serdecznie pozdrawiam. Marysia.
UsuńŻyczę Ci słońca i cierpliwości.
OdpowiedzUsuńZ tą cierpliwością nie jest u mnie najlepiej. Chyba muszę zacząć ją ćwiczyć. Serdeczności przesyłam Marysia.
UsuńAnia. ;) Niedawno zmieniałam ksywkę, ale zostawiłam swoją fotkę, by się ludziom skojarzyć ze sobą. Nie ty pierwsza się pomyliłaś, więc spoko, narobiłam chaosu.
UsuńWtorek Mario - 19 X. Na południu powyżej 16 stopni, i ciepło. Mój dzień wyglądał tak: z rana 9 minut w banku, po 14 .00 43 minuty na zakupach. Jest poza tym już prawie Pełnia, dlatego tak może oddziaływać. Serdecznie pozdrawiam, nie poddawaj się :)
OdpowiedzUsuńCoś dziwnego dzieje się z moimi odpowiedziami na komentarze. Publikuję następny i zobaczę, co będzie. M.
OdpowiedzUsuńMario, tak Żyję dość aktywnie. Jestem już zaszczepiony dwa razy Pfizerą. Pozdrawiam serdecznie :) Pełnia widoczna całą noc :) Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńŚroda Mario - 11 minut na szybkich zakupach. Chleb mały krojony, kalendarz - Vademecum Uzdrowiciela taki do zdzierania na 2022 rok, i dwa podręczniki do Liceum , poziom rozszerzony - 2 i 3 klasa, czwarty jeszcze się nie ukazał, tj. do czwartej klasy. Blogger coś szwankuje ostatnio, mi pokazują się posty z opóźnieniem. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńZainteresował mnie kalendarz - Vademecum Uzdrowiciela. Gdzie go kupiłeś?
OdpowiedzUsuńMario - powinien być w każdym większym kiosku , lub w księgarniach :) Pozdrawiam :)
Usuń