Trzeba się czymś zająć, aby nie wpaść w depresję. Z depresją nie jest łatwo wojować i lepiej do niej nie dopuścić. Ale jak to zrobić? Trzeba się zająć czymś ciekawym.
Ja lubię różnego rodzaju krzyżówki. Mogą być panoramiczne, szyfrokrzyżówki, wykreślanki itd. Początkowo wypełnienie szyfrokrzyżówki prawidłowo dobranymi literami stanowiło sporą trudność. Po kolejnej nieudanej próbie rozwiązania wykorzystałam wiedzę polonistyczną.
Każdy wyraz posiada samogłoskę lub kilka samogłosek. Samogłoska występuje na końcu wyrazu i często w środku. Jaka samogłoska występuje najczęściej? Zwykle jest to -a. I analizując szyfrokrzyżówkę w taki sposób zdarzyło mi się rozwiązać ją, bez korzystania z przykładowo podanych liter. Teraz szyfrokrzyżówki tylko wypełniam.
Dużo trudniejsze są, według mnie, arytmokrzyżówki.
💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨💨
Dziś w czasie pisania tego tekstu podświetliły mi się wszystkie litery i znaki na klawiaturze i nie wiedziałam, jak sobie poradzić, aby to podświetlenie zlikwidować. Przyszedł mój prawnuk - Adaś - kliknął w klawisz znajdujący się na dole klawiatury między znakiem Fn, a Ctrl i wszystko wróciło do normy.
Dobrze, że przy mojej niewiedzy mogę poprosić o pomoc moich prawnuków. Obaj są doskonale zorientowani jak działa komputer. Zastanawiam się tylko, skąd oni tę wiedzę mają. I co ja musiałabym zrobić, żeby wiedzieć o komputerze tyle, co oni.

Marysiu, teraz dzieciaki chyba się już rodzą z umiejętnością obsługi sprzętu. Kiedy moi byli mali (to już dawno było) poszłam z nimi na wystawę komputerów, a oni od razu usiedli przed monitorami i małymi paluszkami przebierali po klawiaturze, wiedząc co robić, grali i nie wiem co jeszcze, bo ja w ogóle nie wiedziałam o co chodzi :)))
OdpowiedzUsuńBo dzieci się nie boją eksperymentować. Co to dla nich internet i inne nowości.Moc serdeczności.Marysia.
UsuńTak jest, dzieci mają kontakt z komputerem (i smartfonem) od najmłodszych lat. Stąd szybko się zapoznają z takimi sprzętami i dobrze radzą. Ciekawa jestem jaką technologię będą już znały dzieci obecnych dzieci :) Miłego weekendu Marysiu
OdpowiedzUsuńMoja wyobraźnia nie sięga aż tak daleko. Ściskam Cię mocno.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Marysiu. Ja też ciągle uczę się czegoś nowego. Kiedy pracowałem w szkole - pamiętam gdy dzieci znajomej - kilkuletnie - grało na komputerze jak gdyby nigdy nic. Byłem w szoku :)
OdpowiedzUsuńDla mnie ogromną nowością było kiedyś spuszczanie wody w toalecie.
UsuńTo były inne czasy, mniej rozpędzone w poszukiwaniu różnych nowych rozwiązań technicznych.
Oni urodzili się już w epoce cyfrowej i urządzenia elektroniczne rozgryzają bez instrukcji.
OdpowiedzUsuńMasz rację, szukajmy zajęć zajmujących głowę, bez tego ani rusz!
Zajęcie głowy czymś interesującym - to teraz zadanie nr. 1 Na normalne spotkania ze znajomymi i na rozmowy musimy jeszcze poczekać. Dobrze, że w internecie, jest taka możliwość.
OdpowiedzUsuńWolne chwile są u mnie rzadsze, toteż wypełnienie ich rozmaitymi czynnościami przychodzi mi teraz łatwo. Mało czasu jest na typowe obijanie się.
OdpowiedzUsuńJa z kolei dziś Mario na polu/dworze byłem między 6:10 a 7:02, oraz między 8:34 a 9:09. Muszę wychodzić . Po powrocie dezynfekcja. Pozdrawiam weekendowo :)
OdpowiedzUsuńPraktyka i zaangażowanie - spędzają dużo czasu z komputerem i chcą się dowiedzieć, bo to ich interesuje. Moja mama również poświęca dużo czasu na krzyżówki, to świetna gimnastyka dla mózgu. Pozdrowienia sobotnie :)
OdpowiedzUsuńJa też - jako przerywnik od innych zajęć- chętnie sięgam po rozrywki umysłowe. Zmuszają do ćwiczenia pamięci, logicznego myślenia. Są świetnym wieczornym towarzyszem .
OdpowiedzUsuńWszelkie krzyżówki fajna sprawa, ja piekę ciastka świąteczne, lubię sporty zimowe to patrzę, jutro przyjdą wnuczęta.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń