piątek, 25 grudnia 2020

Szczęśliwego Nowego Roku.

Dzisiejszy dzień mija. Jesteśmy już po kolacji wigilijnej. Do tej kolacji zasiedliśmy my oboje, czyli ja i mój mąż, oraz nasza córka, która przyjechała do nas z Bieszczad.  A reszta rodziny?  Każdy pozostał u siebie, bo jest zaraza i nie można jej przenosić. Jesteśmy w grupie podwyższonego ryzyka i młodzi dbają o nas. 

A mnie jest smutno. Dopóki kręciłam się przy kuchni, to uwagę miałam skierowaną na to, co robię, ale przy łamaniu się opłatkiem nagle zobaczyłam, że jest nas tylko troje i ogarnął mnie smutek.

Przy wigilijnym stole córka zrobiła nam zdjęcie i przesłała je do swojego męża, który ze swoją matką pozostał w Bieszczadach, przesłała je także do naszego syna i jego rodziny. Jesteśmy w kontakcie telefonicznym z wnukami i prawnukami. Czyli jesteśmy razem, choć każdy jest gdzie indziej. 

Nowy Rok puka już do naszych drzwi. Jeszcze kilka godzin i będziemy go witać. Co nam przyniesie dobrego? Mam nadzieję, że uwolni nas od zagrożeń. Mam także nadzieję, że ludzie zaczną bardziej myśleć o swoim zdrowiu, a co za tym idzie zwrócą większą uwagę na własną aktywność fizyczną, psychiczną i umysłową, że nawet najwięksi samotnicy i malkontenci zrozumieją, że ciepły, życzliwy kontakt z drugim człowiekiem jest na wagę złota i że bez tego kontaktu nie damy rady zbudować nic dobrego także dla samych siebie. Czas na łączenie, dosyć dzielenia.

Krzysztof Cezary Buszman

KOLĘDA MIŁOŚCI

Patrzę - stroik się zajął od świeczki
Od stroiku zaś obrus się zajął
Nie ma dla nas przed sobą ucieczki
Durni Ci, którzy wciąż uciekają.

Ludzie ognia się boją, jak ognia
Patrzę - płonie już moja koszula
Płomień tańczyć zaczyna po spodniach
Delikatnie mnie blaskiem otula.

Zamyślony po zamyśleń kraniec
Myślą błądzę po przeszłości błędach
Za tę miłość - dziękuję Ci Panie
Niech to będzie miłości kolęda.

W moją skórę śmierć wgryza się dymem
Jestem Boże już kulą ognistą
Teraz wiem, że dla Ciebie bym zrobił
Dużo więcej, niż prawie wszystko.

Nie udaję, nie kręcę, nie gmatwam
Jak skazaniec przyznaję się do niej
Do miłości - lecz coraz mniej światła
Gdy z miłości prawdziwej się płonie.

Zamyślony po zamyśleń kraniec
Myślą błądzę po przeszłości błędach
Za tę miłość dziękuję Ci Panie
Niech to będzie miłości kolęda.

14 komentarzy:

  1. Trafny wiersz Mario. Ja też już po kolacji wigilijnej, u Siostry, Szwagra i Chrześniaka. I tak jakoś spać nie mogę. Około dziewiętnastej się przejaśniło. Musimy zarazem przetrwać. Zamierzam się zaszczepić. Raczej - żarów nie ma. Przesyłam pozdrowienia :) Pozdrów wszystkich ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i wszystkich Twoich Bliskich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze Mario między 10:40 a 12.00 obleciałem ze swą Mamą w masce i parujących okularach Nekropolę na obrzeżach miasta. Chyba dwa kilometry nadrobiliśmy. Pozdrawiam, nie dać się zarazie. Wszystkiego - co najlepsze Mario. Zapraszam na Imperium Lektur 2 - jest mała rocznica :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twa zieleń stawia mnie na nogi,
    nie daje przygnieść się rozpaczy...
    Na zewnątrz świat ospały, wrogi
    ziobrowo-covidowo-kaczy...
    W radyjku bredzi ktoś o... Raju.
    Ponoć go dla nas przeznaczono.

    To Boże Narodzenie w maju
    winno być. Wtedy jest zielono.

    Zdrowia i ogólnie szczęścia w Nowym Roku życzę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Za życzenia dziękuję i również życzę zdrowia Tobie i Twoim Bliskim. Bardzo podoba mi się Twój wiersz. Pisz dalej. Z dużą przyjemnością będę czytać to, co stworzysz. Pozdrawiam Maria.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już kończy się pierwsze święto, było pięknie, była córką z wnukiem a dzisiaj syn z rodziną, jutro tylko wnuk,będzie 2 tygodnie.Pozdrawiam i oby przyszły rok był lepszy, wolny od zarazy.Koleda miłości cudowna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te święta - to wyjątkowo trudny czas za względu na zagrożenie covidem. Wszyscy dbają o to, żeby nas nie zarazić. Przecież w codziennym dniu pracują, spotykają się z różnymi ludźmi. Rozumiem to i jestem im wszystkim wdzięczna, ale szlag mnie trafia, że nie mogę z bliskim mi osobami normalnie pobyć tak, jak bym chciała. A ta kolęda też mi się podobała. Lubię wiersze pana Buszmana.

      Usuń
  7. Ważne słowa i tak trudne w realizacji, dla wielu. Oby ten Nowy Rok pozwolił wrócić do normalności i życia bez strachu o zarażenie na każdym kroku. Spokoju, zdrowia i tego, żebyście mogli spotykać się już z całą rodziną. Pozdrawiam Marysiu 🌺

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. To trudny czas dla nas wszystkich. Pozdrawiam cię serdecznie. Marysia.

    OdpowiedzUsuń
  9. I prawie po Świętach. Takie były trochę na raty. Raz przyjechali jedni, raz drudzy. Szczerze mówiąc nie wiem, jaka to różnica- wszyscy razem czy wszyscy w pewnych odstępach czasowych...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ważne, że wszyscy byli, chociaż trudno mi się przyzwyczaić do tych zmian w związku z koronawirusem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mario, dobrego zdrowia i lepszego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla Ciebie i Twoich Bliskich wszystkiego najlepszgo, a w pierwszym rzędzie dużo zdrowia.

      Usuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...