piątek, 4 grudnia 2020

Życzenia. A dalej wrażenia z obejrzanego filmu.

 


Wszystkim Barbarom, Basiom, Basieńkom moc najserdeczniejszych życzeń przesyła Marysia.

💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓

Wczoraj wieczorem obejrzałam w internecie film "Wszystko albo nic". 

Poniżej zamieszczam z internetu fragment recenzji filmu .

"Jest to historia Jaime Escalante, pedagoga z powołania, który w 1982 roku porzucił dobrze płatną posadę w biznesie elektronicznym i został nauczycielem matematyki w Garfield High School, w zaniedbanej i niebezpiecznej dzielnicy Los Angeles. Uczył w klasach z przewagą młodzieży latynoskiej, gdzie uczniowie byli narkomanami, złodziejami należącymi do ulicznych gangów. Nauczyciele byli powszechnie lekceważeni, ośmieszani i wykpiwani. Escalante zastosował szereg nowatorskich metod dotarcia do uczniów, tak by zdobyć ich zaufanie, obudzić w nich ambicje." 

💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗

Film obejrzałam z dużym zainteresowaniem. Uważam, że jest bardzo dobry. Świetna gra aktorów i tych dorosłych i młodocianych.  

Sama jestem nauczycielką - byłą już,  ale sprawa pracy z dziećmi i młodzieżą jest mi bardzo bliska także dziś. Starałam się rozumieć swoich uczniów, ale czy mi się to udało, nie wiem. Oni mogliby coś na ten temat powiedzieć, a nie ja. Miałam koleżankę, też nauczycielkę, która swoich uczniów bardzo lubiła  i umiała znaleźć z nimi wspólny język. Powiedziała mi kiedyś.    - Ja swoim uczniom na początku roku zawsze mówię. - Jeśli coś przeskrobiecie, pierwszą osobą, która ma się o tym dowiedzieć mam być ja. Muszę przecież wiedzieć jak mam was bronić.-

 Ta koleżanka od kilku lat już nie żyje, a ja wciąż pamiętam jej słowa.

Pamiętam też, że ja kiedyś na lekcji popłakałam się. Zostałam wysłana wtedy przez panią dyrektor na lekcję zastępczą języka polskiego. Ponieważ pracowałam w bibliotece, wzięłam książkę Chata wuja Toma Harriet Beecher Stowe i zaczęłam uczniom czytać fragment, w którym była mowa o tym, jak bohaterka ze swoim małym synkiem ucieka po krach na drugi brzeg szerokiej rzeki przed pościgiem handlarza niewolnikami i ...... popłakałam się przy całej klasie. Sytuacja była dla mnie mocno żenująca. Łzy poleciały mi mimo próby opanowania  wzruszenia. Po lekcji dostałam reprymendę. Od pani dyrektor usłyszałam, że lekcja języka polskiego jest przeznaczona na realizację programu, a nie na czytanie książek. 

Po wielu latach, spotkałam uczennicę z tej klasy, dorosłą już osobę, która powiedziała, że tę lekcję pamięta do dziś i że w czasie przerwy wszyscy uczniowie z klasy pobiegli do biblioteki szkolnej po tę właśnie książkę.   

15 komentarzy:

  1. Wspaniały wpis Mario. Ja też nauczyciel - były - moja Siostra jest z kolei czynną nauczycielką. Spotykam ich, co niektórzy pamiętają, co niektórzy nie. Kiedyś zastanawiałem się z koleżanką - czy My - "Brać Nauczycielska" - nie wyrządziliśmy im czasem krzywdy. Pamiętam ostatni rok pracy w zawodzie - nieco popuściłem dyscypliny i było bardzo miło. Bo wiedziałem , że odchodzę z zawodu, Oni też wiedzieli. A co do filmu - nie oglądałem chyba. Ale już piątek, pora późna. Ślę pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Cię także. Ciekawa jestem Twoich wspomnień z pracy w szkole. Może kiedyś coś napiszesz na ten temat.

      Usuń
  2. O!! Jakie ciekawe wspomnienie!
    A filmów o relacji uczeń- nauczyciel jest całkiem sporo i bardzo fajnie się je ogląda!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam zamiar wyszukać następny film pedagogiczny, który można oglądać w internecie. A może jakieś tytuły mogłabyś podrzucić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się zwolniona z szukania tytułów, bo całą listę masz poniżej. Nie wiem, nie sprawdzałam, czy na tej liście jest "Pan od muzyki" - bardzo polecam!

      Usuń
  4. Czy jest tu ktoś, kto nie był nauczycielem? Ja byłem nim 45 lat. Dziś nie chciałbym być nawet 45 minut.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie wspominam źle pracy w szkole. Ogólnie można powiedzieć, że były chwile dobre i gorsze. Moim szczęściem było to, że pracowałam z koleżanką, która była zainteresowana takimi zajęciami w szkole, w których wykorzystywana była wiedza psychologiczna, którą zdobywałyśmy obie na różnych spotkaniach ze specjalistami. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja mialam nauczycielkę która czytała nam książki 10 minut przed końcem lekcji, czytala cudownie, w klasie było cichutko.Jest jedno ale, dzisiejsza młodzież i dzieci są inne, kiedyś nauczyciel był wielkim autorytem .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wychodzę z założenia, że w szkole uczeń jest ważną osobą, a nauczyciel, to człowiek, który pomaga mu zdobywać wiedzę i rozwijać się.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.Marysia.

      Usuń
  7. Twoja koleżanka miała bardzo mądre podejście do uczniów. Niestereotypowo i bardzo po ludzku podeszłyście obie do pracy z młodzieżą, dlatego zostało zapamiętane. W serialu "Na wspólnej" pani dyrektor szkoły też ma "ludzką twarz". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam serialu :"Na wspólnej", więc nie mogę nic powiedzieć na temat pani dyrektor.

      Usuń
  8. I gdyby w szkole nie było tylko realizacji "suchego" programu, znalazłoby się wielu chętnych do czytania i dyskusji. Choć oczywiście program przerobić trzeba, ale bez pasji wszystko traci. Ten film widziałam i dobrze wspominam, tutaj jest lista podobnych w tematyce filmów:
    https://www.filmweb.pl/news/Najlepsze+filmy+o+nauczycielach.+Top+15+film%C3%B3w%2C+kt%C3%B3re+warto+obejrze%C4%87-138270

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za listę ciekawych filmów. Teraz, gdy siedzenie w domu jest ważne ze względu na zagrożenie koronaswirusem, takie filmy, to odskocznia od codzienności. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie lekcje się pamięta, a pani dyrektor to raczej urzędnik niż nauczyciel...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziś już nie żyje. Też była polonistką.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...