poniedziałek, 22 lutego 2021

Mam kłopot.

 Mogę pisać. Ale czy będę mogła także opublikować? 

Ratunku!!!. Proszę o pomoc. Na początek samokrytyka.  Nie wiem, co za diabeł mnie podkusił, aby wejść na drugą stronę i próbować coś tam zmieniać. Chciałam najpierw zmienić kolor strony, a później dodałam do tego jeszcze zmianę tekstu na jakiś tam.... No i ta zmiana tak mi się udała, że nic mi się nie publikuje. Ale to, że nie publikują mi się nowe teksty, to jeszcze nic. Zginęły mi wszystkie moje teksty napisane wcześniej. Zostały same grafiki. Siedzę przy komputerze, wysilam swój mózg, który nie wie, czego od niego wymagam i szlag mnie trafia. W dodatku to, co dziś piszę zapisuję nie na stronie bloga lecz na jakimś wycinku strony, który się pojawił w lewym górnym rogu ekranu. Klęska całkowita. Bez pomocy fachowca nawet nie drgnę z pisaniem.

Jeśli ktokolwiek z Was wie, jak naprawić to, co przez swoją zbytnią ciekawość (a może lepiej głupotę) zepsułam, to bardzo proszę o pomoc. Najlepiej w punktach: Czyli wejdź (tu + klik, dalej itd. Czyli jak krowie na rowie, żebym pojęła, jak naprawić to, co wygląda na zepsute całkowicie. Będę wdzięczna za każdą pomoc. Nawet nie wiem, gdzie tę pomoc można umieścić, żebym ją znalazła. Katastrofa na całego. 

Serdecznie pozdrawiam Was Wszystkich. Marysia, która co jakiś czas strzela głupotę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...