Witajcie!
Właśnie wróciłam ze spaceru. Nie jest to, co prawda, jakiś wyczyn, ale jeśli wziąć pod uwagę fakt, że ostatnio moje spacery odbywały się tylko w domu z pokoju do kuchni i znowu do pokoju, oraz z góry na dół i z dołu do góry to jest to jakaś zmiana. Właśnie spocona jak mysz usiadłam na chwilę przed komputerem, aby chwilkę odpocząć przed ćwiczeniami fizycznymi, które wznawiam, a nie tylko postanawiam wznowić.
A na dworze jest bajkowo. Wszędzie biało. Biało jest na drogach, na ścieżkach, w lesie, w ogródkach przydomowych. Nawet do Fionki, która zza siatki domagała się dziś czułości ode mnie, nie mogłam przejść, tak pełno jest śniegu. Mam nadzieję, że miesiące wiosenne i letnie po takiej dawce wody, której wciąż w postaci śniegu przybywa, będzie w ogródku wszystko rosło jak burza. A początek wiosny już widać.
Co prawda nie wiem, czy odlatujące jesienią ptaki, już wracają do nas, ale u nas są całą zimę te, które nas nie opuszczają. O te trzeba trochę zadbać, bo gdy śnieg przykryje ziemię, to nie mają gdzie znaleźć dla siebie pożywienia. Gdy niosę fruwającym łobuzom każdego dnia rano ziarno, to cieszą się i ćwierkają tak głośno, że aż w domu słychać ich głosy.
Mowa ptaków
Nikt-i tylko jeden ja.
Chrzęst i szelest, szepty cisz,
W szmerach trzciny cicho śnisz,
Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
A to znaczy: zaraz świt,
Zaraz drgną różowe zorze,
Bo i cóż to znaczyć może?
Cóż, cóż,
Jak nie świt wiosennych zórz?
Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
Cyt...
Jeszcze nic? A może już?
Mokre listki polnych róż,
Blade krople chłodnych roś,
Wiew, westchnienie, jakiś glos:
"Tiju-tiju-tiju-fit"...
Tak, tak, tak, lecz cicho, cyt,
A to znaczy: Cóż, czy wiesz?
Wiem, nie powiem... Ja wiem też.
Tak, to to... Któż wytłumaczy,
Że to coś innego znaczy?
Cóż, cóż?
Czy to, czy to, czy to już?
Kuku, tiju, ćwir i fit,
Cyt — a może to już świt?
Ni to tan, ni nuty ton,
Coś z dalekich, leśnych stron,
Szelest, cisza, szept i szmer?
Czyj to, czyj to, czyj to szmer?
Liście? Trzciny? Trawy? Cóż?
Szum śród ciszy suchych zbóż?
Może tak, a może nie,
Marzę, nucę, słodko śnię,
Ćwir-ćwir-ćwir przez pola leci,
A to znaczy: słońce świeci,
Z gąszczy ptaszek ptaszka zwie,
Tak, to to... A jeśli nie?
Tak, to to... A jeśli tak,
To zrozumie ptaka ptak,
To zrozumiem także ja,
Jaką piosnkę las mi gra:
Że już tiju-tiju-fit,
A to znaczy — że już świt.

Snieg szybko stopnieje, z czego się bardzo cieszę... a ptaki słychać coraz wyraźniej! Wiosna już za progiem! :)
OdpowiedzUsuńU nas ptaki są najgłośniejsze rano, gdy wynoszę im ziarno.
UsuńPozdrawiam serdecznie Marysiu. Ja dziś byłem 38 minut na zakupach . Sporo kilogramów trzeba wnieść na czwarte piętro. Ale to dobre ćwiczenie. Grafika piękna, wiersz ciekawy :)Zapraszam na Imperium Lektur 2 - ciekawą postać zrecenzowałem. Jeszcze raz pozdrawiam i uściski :)
OdpowiedzUsuńAby wejść na czwarte piętro, to już trzeba się zasapać, nawet z przystankami na odpoczynek. Pozdrawiam Cię cieplutko.
UsuńPtaki zdecydowanie wiosennie ćwierkają. To już niedługo, kiedy będziemy cieszyć się ciepłem:)
OdpowiedzUsuńJa już myślę o wysiewie różnych roślin na razie do ziemi w doniczkach. Przesyłam pozdrowienia.
UsuńA u nas słońce, śnieg tylko na trawnikach.Gratulacje że ćwiczysz.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZ kolei nas zasypało mocno śniegiem. Pozdrawiam Cię cieplutko.
UsuńNiedziela: prawie półgodzinny spacer , ale w maseczkach. Pozdrawiam Mario :)
OdpowiedzUsuńW maseczkach będziemy podobno chodzić jeszcze jakiś czas po szczepieniu.
UsuńPtaków wszędzie mnóstwo, na niebie klucze gęsi, na jeziorach gwarno.
OdpowiedzUsuńDobrze, Mario, że spacerujesz, to dobre dla odporności:-)
Najwięcej spacerowania mam po mieszkaniu, ale i na dwór trochę wychodzę. U nas są te ptaki, które pozostały na zimę.
UsuńWczoraj widziałam i słyszałam pierwszy klucz żurawi.:))
OdpowiedzUsuńJa słyszę tylko te ptaki, które każdego ranka zjawiają się przy karmnikach.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMario , chciałem napisać, że byłem w Niedzielę jeszcze na dziesięciominutowym spacerze - pokazały się ptaki, muszki owocówki w domu, a za oknem duże muchy :) Jeszcze raz pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZa muchami i muszkami owocówkami zupełnie nie tęsknię.
UsuńU mnie również piękna wiosenna pogoda. Na termometrze 10 *C , słoneczko pięknie świeci. Od razu mam lepszy nastrój :) Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńCzekam na prawdziwą wiosnę. Już dosyć mam zimy. Także serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKtóż może znać mowę ptaków lepiej niż autor "Ptasiego radia" :)))
OdpowiedzUsuń