Dziś próbuję wstawić samą grafikę bez umieszczania jej w kwadracie lub w kole. Zobaczę, jak to wyjdzie na blogu.
💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚
Za oknem robi się wiosennie. Świergot ptaków słychać nawet w mieszkaniu. Cieszą się łobuzy, gdyż rano, tak jak zwykle, dostały spory kubek ziarna, w tym słonecznik łuskany. Jeszcze wkoło jest biało, ale śnieg i lód już się topią.
A jak to było, gdy wiosna zbliżała się wtedy, gdy ja byłam młodą dziewczyną? Czy było inaczej?
Tak było inaczej. Inaczej było we mnie. Czułam tę wiosnę w sobie. We mnie był wiosenny zapach, był przypływ energii, życia, była ciekawość i pytanie - co może przynieść przyszłość. A wszystko to, co miało przyjść, było z niecierpliwością oczekiwane, wszystko było piękne, tajemnicze i zmysłowe. Żołnierz z czynnej służby jakiż to był w moich oczach dorosły mężczyzna. Był wprost uosobieniem dorosłości i męskości. Co jakiś czas spotykałam takich żołnierzy na drodze. Nic dziwnego dwa przystanki autobusowe dalej była jednostka wojskowa. Każdy chłopak powyżej lat osiemnastu był w moich oczach dorosłym mężczyzną. O trzydziestolatkach, czy czterdziestolatkach myślałam jak o starcach. Dziwiło mnie, że Wokulski - pan po czterdziestce - jeszcze przeżywał miłosne zapały.
A dziś? Wyszłam z domu i na ulicy przeszłam obok czterech żołnierzy. Usłyszałam: - I on, kurwa, przyszedł, kurwa, wziął pistolet, kurwa - Przeszli. Ucichły ich głosy.
- Jakież to dzieci! - pomyślałam, mając wciąż w oczach twarze młodych ludzi i ich sylwetki. Gdzie ich dorosłość, dojrzałość. To jeszcze żółtodzioby. Czy teraz do wojska przyjmują młodszych ludzi? Nie. To ja patrzę na nich z wysokości swoich 86-ciu lat. Przez te lata wiele już widziałam, wiele przeżyłam, wiele zrozumiałam, wiele moich wcześniejszych przekonań zweryfikowałam. Dziś zamiast oczekiwać, staram się być całą sobą w tym, co jest. Staram się widzieć, słyszeć, rozumieć i żyć zgodnie z moimi potrzebami tak fizycznymi, jak i psychicznymi.

Krótko mówiąc: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ;))
OdpowiedzUsuńA grafika tym razem nieco podobna do mandali...
Grafikę chciałam zrobić zez marginesu, ale tego jeszcze nie umiem.
UsuńNie rozumiem, w czym problem. Grafika całkiem udana!:)
UsuńAle miała być na zielonym tle, a nie na białym.
UsuńCóż, w takich czasach nam przyszło żyć. Pandemia. Ale wiosna już nadchodzi. Już Mario marzec. Grafika cudna. Ja dziś - niedziela byłem pół godziny się przejść po mym osiedlu. Czas - faktycznie - wszystko weryfikuje. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że wiosnę już widać. Pozdrawiam.
UsuńChyba wszyscy tak mamy że w pewnym wieku osoby 30 , 40 lat to byli starcy, prawo wieku.Te słówka to powoli normalność.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWszystko się zmienia. Nasze podejście do różnych spraw i zachowań - także. Pozdrawiam.
UsuńGrafika jak wielkie słońce i jak Twoje podejście do życia...
OdpowiedzUsuńZastanowiłam się, czy moje podejście do życia jest takie, jak piszesz. Jeżeli jest tak, to bardzo się cieszę. Mam różne dołki, a moje życie podobne jest do bujania się na huśtawce - raz góra, raz dół. Pozdrawiam.
UsuńPozdrawiam Mario - w poniedziałek. Byłem na zewnątrz pół godziny jakieś, szybki z rana zakupy i Biblioteka. Już wkrótce trzy nowe biografie na IL 2. U mnie też czasami jest taka "huśtawka" :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńJa Ciebie także pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuń