środa, 3 lutego 2021

Pierwsze szczepienie za nami.

 

Oboje z moim mężem jesteśmy po pierwszym zastrzyku przeciwko koronavirusowi. Szczepienie odbyło się w zaplanowanym przez nasz Ośrodek Zdrowia dniu lutego i o wyznaczonej godzinie. Był porządek, spokój i profesjonalizm. W poczekalni czekały na szczepienie tylko osoby zapisane na określoną godzinę, w gabinecie oprócz pielęgniarki był także lekarz. Teraz czekamy na drugi zastrzyk, po nim będzie jeszcze jakiś czas ostrożności, czyli siedzenia w domu i wreszcie będę mogła sama udać się do sklepów. Być może w końcu będę mogła także odwiedzić w Warszawie optometrystę, który zapisze mi nowe okulary.  Wolniutko wraca normalność. Nareszcie.

Dziś obie z mamą mojego zięcia poszłyśmy na krótki spacer do lasu. Było bardzo sympatycznie, ale ze spaceru wróciłyśmy zmęczone i spocone. To efekt dosyć długiego siedzenia w domu.


16 komentarzy:

  1. Świetna informacja Mario. Ja też zamierzam się zaszczepić. Dobrze, że poszłaś na spacer, ja w środę na zewnątrz byłem blisko 55 minut :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie wychodzę tylko po to do ogródka, żeby nakarmić psy w ocieplonej piwniczce i aby ptakom nasypać nową porcję ziarna.Pozdrawiam.

      Usuń
  2. W moim miasteczku udało się dzięki uporowi burmistrza [który nie jest z PiS] iłaskawości Ministerstwa Zdrowia wreszcie powołać do istnienia punkt szczepienny przeciwko covidowi [jeden na 18 000 mieszkańców]! Na razie brak szczepionek. Jest jednak jakiś postęp! Mają być ...jesienią. Dobra nasza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje miasto jest powiatowe, czekamy na szczepienia. Ja Mario, jak wiesz muszę się skonsultować. Każdy coś "łyka". A czwartek miałem pracowity - byłem (moja maksyma: co masz zrobić jutro zrób dzisiaj) po dwa mleka, ciasto drożdżowe, kilka kilogramów zakupów i multum wody mineralnej. Ale nie narzekam - dobry relaks. Dwa razy schodziłem i wchodziłem. Windy nie ma. Ale trzeba sobie jakoś radzić. Wkrótce więcej na IL 2 biografii, i dalsze losy ciekawej Danieli. Pozdrawiam Mario :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję, u nas problem, niby miasto powiatowe a mojej koleżanki 90 letnia mama jeszcze niezaszczepiona.Osrodki nie przyjmują nawet zapisów, o terminie nie wspomnę.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczepienie w naszym Ośrodku Zdrowia - to zasługa naszego lekarza.

      Usuń
  5. Mario, byłem jeszcze w ulubionej księgarni - po podręcznik dla LO. Odkurzam intensywnie wiedzę :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się przymierzam do odkurzania mojej wiedzy. Książki i różne notatki z gramatyki i innych dziedzin języka polskiego już wyciągnęłam z regałów i ułożyłam cały stosik koło komputera.

      Usuń
  6. To tylko się cieszyć, nie wszędzie jest tak dobrze, niektórzy jeżdżą daleko od domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie jesteśmy wdzięczni panu doktorowi. Dla nas to szczepienie na miejscu to wielka sprawa.

      Usuń
  7. Warto takie spacery powtarzać, żeby przyzwyczaić organizm do większego wysiłku. Będzie dobrze ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Większy wysiłek to będzie wiosną w ogródku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo Wy! Jak dobrze Marysiu, że się wszystko spokojnie potoczyło bez problemów, cieszę się bardzo :) Przytulam :)))

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...