W jakim kraju my żyjemy? Kto nami rządzi? Pani Maria Kaczyńska umiała wyrazić swoje zdanie w różnych sprawach, w tym w sprawie aborcji. I nie bała się tego zdania wyrażać.

A co dziś?
Nie myślę o sobie. Dziś myślę o moich wnuczkach, prawnuczkach (gdy dorosną) i innych młodych kobietach, dla których nasze obecne prawo jest drakońskie. A kto to prawo wciela w życie? Podobno ludzie, którzy chcą, aby rodziło się więcej dzieci w Polsce. I nikt nie pomyśli o tym, że strach nie powoduje chęci rodzenia. Wprost przeciwnie. Wiele młodych kobiet będzie się wahać, odwlekać, czekać, aż coś się zmieni w naszym prawodawstwie. I trudno im się dziwić.

Wczoraj, ogromnie poruszona, oglądałam manifestacje, które odbyły się w naszym kraju.
Do dzisiejszego wpisu dołączam utwór wykonany wczoraj podczas manifestacji.
- Sound of silence.
Obywatelski projekt? Wydaje mi się, że Ordo Iuris dostaje za dużo władzy i kasy. Niech wreszcie opozycja się zjednoczy, bo chciałabym pożyć trochę w normalnym kraju.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię, Marysiu:)
Ja także. Tym bardziej, że mam już swoje lata i każdy rok się już liczy.
OdpowiedzUsuńFaktycznie, czas leci szybko - ale i młodszym od Ciebie Mario też on szybko mija. Kiedyś mi proponowano studia prawnicze, tj. zachęcano do nich, że mógłbym je jeszcze rozpocząć. Jednak zdecydowanie wolę pozostać na swoim własnym "polu". Pozdrowienia już w sumie poniedziałkowe ślę :)
OdpowiedzUsuńCiebie także serdecznie pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuńTo nie jest prawo- to bezprawie!!
OdpowiedzUsuńMasz rację. Mamy prawo, które jest bezprawiem.
UsuńTak, to bezprawie!
UsuńOby to brzmienie ciszy nie towarzyszyło nam długo, szkoda każdego życia, każdej kobiety!
OdpowiedzUsuńjotka
Mam nadzieję, że coś się w końcu u nas zmieni, bo tego, co jest nie można zaakceptować.
UsuńIrlandki sobie poradziły, może i dla nas jest nadzieja?
OdpowiedzUsuńStaram się wierzyć w to, że ludzie się ockną i pogonią wszystkich odpowiedzialnych za to, co się stało.
UsuńPodpisuję się pod tym, co napisałaś. Maria.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario w poniedziałek - 8 XI. Na zewnątrz 50 minut - cmentarz, dość odległy, na końcu miasta :) Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńSporo spacerujesz po powietrzu. Ja się trochę zaniedbałam.
Rzecz o skutecznym zabijaniu kobiet
OdpowiedzUsuńhttps://bezmyslnikwspolczesny.blogspot.com
Mam wrażenie, że ktoś w naszym kraju nie lubi kobiet, a może nawet nas wszystkich, bo swoimi wyznawcami z pewnością gardzi. Po raz pierwszy w życiu chciałabym stąd uciec.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.:))
Nie lubi, to jest chyba zbyt łagodne określenie.
UsuńA ja chciałabym, aby w moim kraju kobiety były traktowane z szacunkiem. Na ucieczkę nie mam już żadnych szans. Pozdrawiam Maria.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario wtorkowo - z rana 11 minut na zakupach, spotkałem kilka osób z rodziny. Po 14.15 chyba znów zakupy. Aura na południu iście jesienna. Serdeczności :) A telewizję oglądam bardzo rzadko ;-)
OdpowiedzUsuńU nas też już jesień. Pozdrawiam.
UsuńPolskie prawo i to co się dzieje, jest przerażające. Patrząc na to co się dzieje, co się stało sama poczułam nie małą obawę.
OdpowiedzUsuńJa myślę o tych młodych kobietach, które nie mogą liczyć na pomoc. To jest dla nich dramat.
UsuńI to jest najlepszy dowód że kobieta jest traktowana przedmiotowo. I to nie tylko przez "dziadersów" ale i przez młodych mężczyzn, także - niestety przez inne bezmyślne kobiety...
OdpowiedzUsuńWiem, o kim piszesz. Też mnie to zadziwia i wkurza.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Mario w środę, 10 XI. 23 minuty na szybkich zakupach, po 14.15 następne. Jak już gdzieś wspomniałem - z przekonań w sumie jestem feministą. W domu kładziono nacisk na demokrację. Serdeczności :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńNa zakupach tylko z rana Mario - po 14.15 nie było. Teraz siedzę nad dwoma czytnikami e - booków :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńCzwartek Mario - 11 XI - Święto Niepodległości - bardzo aktywnie. Najpierw 3 minuty szybko segregowane śmieci, potem lektury o naszym święcie, potem z Mamą - 76 minut cmentarz na rogatkach miasta. U mnie jest tak: zażyć tabletki - i wyjść. Pozdrawiam serdecznie. Na południu Ojczyzny piękna złota polska jesień :)
OdpowiedzUsuńPiątek Mario - kilka godzin sprzątania od rana. Potem 11 minut na szybkich zakupach. Wczesnym popołudniem znów zakupy. Na południu chłodno - i mgła. Jak to w Listopadzie ;-)
OdpowiedzUsuńPiątek Mario - jak wiesz - mieszkam na czwartym piętrze. Trzy zejścia i trzy wejścia na czwarte piętro. Ale zadyszki "niet". Pozdrawiam serdecznie, jesień w pełni ;-)
OdpowiedzUsuńNo to masz niezłą kondycję. Pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuń13 XI Mario - z rana - szaruga na południu okropna, i chłodno. 8 minut na szybkich zakupach. Pozdrawiam serdecznie, czekam na nowego posta :-)
OdpowiedzUsuń14 XI Mario - 26 minut z rana na zewnątrz ;-) Wzbogaciłem się o przepiękną świecznik dekoracyjny i maszynki do golenia ;-) Bardzo chłodno jest :)
OdpowiedzUsuń15 XI - Poniedziałek Mario - 8 minut na szybkich zakupach. Zapraszam na Wielkie Oczekiwanie, jest prawie całość czegoś, co było pisane w latach 2011 - 2014 :) Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń