Z pamięcią nie jest u mnie najgorzej, ale nie jest też dobrze. Toteż w
ramach ćwiczeń postanowiłam uczyć się na pamięć wierszy. Sięgnęłam do regału wyciągnęłam książkę i otworzyłam ją w przypadkowym miejscu. Znalazłam wiersz Jana Lechonia - Rozmowa z aniołem.Wiersz piękny, rytmiczny, pełen tęsknoty, łatwy do nauczenia się na pamięć.
Rozmowa z aniołem
Dziś we śnie mnie nawiedził anioł polskiej doli
I płakał, szumiąc w mroku skrzydłami srebrnemi,
Jak gdyby chciał powiedzieć: "Umierasz powoli,
Samotny, tak daleko od rodzinnej ziemi".
- "Daleko? Co ty mówisz? Mnie wszystkie zapachy
Ogrodów i pól naszych co dzień niosą wiatry,
We mnie, we mnie jest wszystko: mazowieckie piachy,
I jeziora litewskie i Wisła i Tatry"
Nauka szła mi jak po grudzie. Po dłuższym czasie nauczyłam się jednej zwrotki na pamięć. Tylko jedna zwrotka? To dramat.
Pamiętam, gdy jeszcze byłam nauczycielką języka polskiego w szkole podstawowej i dostawałam zadanie, aby przygotować program artystyczny na jakąś szkolną uroczystość, to zwykle do takiego programu brałam wszystkich uczniów z klasy. (Najczęściej miałam wychowawstwo w klasach V - VIII szkoły podstawowej). Dlaczego wszyscy uczniowie występowali, a nie ci wybrani, uzdolnieni? Bo chciałam, aby wszyscy uczniowie mieli możliwość zaprezentowania swojej recytacji i przeżycia tej recytacji na scenie, a po drugie było to pokazanie, że każdy może, jeśli zrozumie o co chodzi w poezji i jak się do recytacji przygotować. Później z każdym uczniem pracowałam indywidualnie. Siadaliśmy we dwoje i wers po wersie dyskutowaliśmy co i jak trzeba powiedzieć. I tak byłam skoncentrowana na poszczególnych recytacjach moich uczniów, że później, gdy szłam już do sklepu lub do domu, słyszałam tę ich recytację, jak odtwarzaną z magnetofonu. Zastanawiałam się, w którym miejscu trzeba coś poprawić i dlaczego, a później po powrocie do szkoły rozmawiałam z każdym uczniem, które miejsce w recytacji należałoby poprawić i dlaczego.
A dziś ja sama mam problem z zapamiętaniem tekstu wiersza. Nie mogę więcej się nauczyć na pamięć, jak jedną zwrotkę i to z zerkaniem do tekstu wiersza.
I co gorsza - wiem, że nie jest to sprawa siedzenia w domu z powodu koronawirusa. Przyczyną jest mój wiek i możliwości mojego umysłu.
I co zaakceptować taki stan? Jeśli nie będzie innego wyjścia - to zaakceptuję, z trudem, ale jednak. Ale najpierw podejmę walkę. To nie pierwsza walka w moim życiu, więc wiele się nie zmieni.
Starość to nie jest wiek. Śpiewa Irena Santor. Słowa wiersza Wojciech Młynarski . Nie znalazłam, kto utwór opracował muzycznie.
Piękny post Mario. Każdy w sumie dźwiga jakiś krzyż. Ja tez miewam (czasem) ale w laptopie jest ustawiona dokładna data zawsze . I pełno kalendarzy, notesów wkoło mnie. W październiku 2017 - ym roku przespałem bowiem trzy dni po bardzo trudnym dniu. Trzy dni wyjęte z życiorysu - czyż to nie dziwne? Ale przymierzam się do wydania Wielkiego Oczekiwania - papier xero dziś po sprzątaniu zakupiłem. Będę rozsyłać. Pozdrawiam Mario i Serdeczności. Ja świętuję jak ma bohaterka - raczej sobotę :)
OdpowiedzUsuńAch ! I pozdrawiam po owocnym dniu i zakupach, - i - sprzątaniu. Znów śniła mi się pewna wioska, gdzie wróg stopy nie postawił ;)
OdpowiedzUsuńJa dokładną datę mam w telefonie.
UsuńLubisz śpiewać? Może spróbuj stworzyć jakąś prostą melodię do słów wiersza?... Piosenki łatwiej wpadają w ucho niż surowy wiersz.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Być może jest to jakiś pomysł.
OdpowiedzUsuńTo jest świetny pomysł od BBM, ja często poprzez śpiew przypominam sobie słowa piosenki, nucę ja tyle razy aż dojdę do słów, pozdrawiam i powodzenia
OdpowiedzUsuńDziękuję za radę. Melodia żadna mi się na razie z tym wierszem nie kojarzy, ale... do jutra... może....
OdpowiedzUsuńNajlepiej wpadają do głowy reklamy, czasem żartuję, że w szkołach część materiału powinna być wyświetlana w postaci spotów reklamowych.
OdpowiedzUsuńBBM ma racje, piosenka szybciej się wkręca, jak mówi mój syn:-)
Dziękuje. Spróbuję uczyć się wierszy podkładając pod tekst muzykę.Bedzie nauka i przyjemność relaksu w jednym.
OdpowiedzUsuńMario , powtórzę się - ale i tak bardzo dobrze sobie radzisz. W cywilizacji obrazkowej nam przyszło żyć, jesteśmy na co dzień bombardowani mnóstwem informacji. Pozdrawiam po intensywnym dniu - dziś wspólne zakupy z mą Mamą do południa - blisko godzinne, - i kilkugodzinne spotkanie rodzinne za miastem . Akumulatory naładowane. Trzymaj za mnie kciuki dziesiątego lutego :) Serdeczności :)
OdpowiedzUsuńJuż sobie zapisałam datę, żeby nie zapomnieć. Powodzenia.
OdpowiedzUsuń