wtorek, 17 grudnia 2019

Ale wyeksperymentowałam.



I co ja mam teraz zrobić? Wszystko w blogu stanęło na głowie, a ja wytężam swój mózg, żeby z tego nowego ułożenia jakoś wyleźć. Zniknął kolor strony, poszczególne wpisy ułożyły się jakoś dziwnie, a ja nie wiem co będzie dalej.
Ta nowa grafika wyciągnięta ze zbioru obrazuje mój stan umysłu, czyli: Wiem, że nic nie wiem. A ponieważ jest to myśl Sokratesa, to nie jest ze mną jeszcze tak źle.
Za chwilę będę próbowała wszystko ustawić na nowo i bez pomyłek. Jak mi to wyjdzie ? Nie wiem.

Na razie.
Jeszcze tylko obrazek, a na nim zielsko z mojej działki. To zielsko, to symbol mojego partactwa.

Po moich dzielnych staraniach  zrobiło się tak, że piszę na białej stronie, a po opublikowaniu jest różowa. I dobrze. Niech już na razie tak zostanie.
Widzę, że dużo jeszcze nauki przede mną.





22 komentarze:

  1. Ten uklad juz widywalam u Zdzid i Fidrygalki w swoim czasie, to jest latwe do odkrecenia, ale musialabym byc przy Tobie i Twoim komputerze... mi czasami i nie wiem dlaczego, w smartfonie wlacza sie BackTalk, ale umiem juz szybko odkrecic, bo z tym to na serio oszalec mozna. Jakos jak wezme telefon nie tak do reki, dwoma palcami w ekran, to sie wlacza. Tak wiec tez uwazaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za ostrzeżenie. Chyba na razie kolor strony i wszystkie ustawienia wróciły do normy. Co będzie dalej? Nie wiem. Ściskam Cię mocno. Marysia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten kolor mi odpowiada.Dobrze się czyta. Najgorzej jak jest czarne tło o białe lub żółte litery ,wtedy dostaje oczoplasu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię jasne tło. A różowy kolor pewno będzie się zmieniał. Pozdrawiam także.

      Usuń
  4. Nie od razu Kraków zbudowano, ja nie widzę nic do naprawy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie zobaczyłaś wczorajszej strony. Same pakunki (czyli spakowane strony) były na blogu. Dobrze, że z tego jakoś wylazłam.

      Usuń
  5. Myślę, Marysiu, że radzisz sobie świetnie. Widziałam efekt wczorajszych zmian. To był dość skomplikowany motyw (szablon) dający kilka możliwości czytającym (wybór widoku strony). To, co dziś - bardzo ładnie wygląda. Zauważyłam też, że dodałaś obrazek w bocznej kolumnie. Brawo! Dodając gadżet "obrazek" możesz pominąć wpisanie tytułu i podpisu, jeśli zechcesz, żeby wtopił się w tło strony. W każdej chwili możesz wejść w "UKŁAD" i edytować już dodany obrazek (np zmienić tytuł lub usunąć cały gadżet).
    Bardzo mi się Twoje eksperymentowanie podoba.
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię eksperymentować, ale wczoraj prawie zapędziłam się w kozi róg. Spróbuję jeszcze z tym obrazkiem. Na razie nie mam wyobrażenia, co będzie widać i gdzie po wstawieniu go. Moc serdeczności przesyłam dla Ciebie i dla Twojego Męża.

      Usuń
  6. Ale chwyciłaś przyspieszenie!!! No, super! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy super, bo wczoraj byłam w sporym kłopocie. Buziaki.

      Usuń
  7. Marysiu, podoba mi się! Jest jasno i czytelnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię jasne kolory. A kolor różowy jest taki radosny. chociaż nie wykluczam zmiany koloru strony po jakimś czasie. Ściskam Cię mocno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobrze Ci idzie Mario. Pozdrawiam z mglistego Południa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja Ciebie pozdrawiam spod Warszawy. Już wiem, jak zmieniać kolor stron i pewno co jakiś czas ten kolor zmienię.Reszta jest jeszcze dla mnie czarną magią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z czasem wszystko pójdzie bardzo dobrze !

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się podoba Mario Twój blog. Ja planuję także autoterapeutyczny - zamknięty. Pozdrawiam po bardzo długim spacerze po moim Miasteczku. Patrz na Światła Dnia i Nocy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego ten Twój nowy autoterapeutyczny blog ma być zamknięty? Myślę, że przydałby się wszystkim. Ja byłabym nim bardzo zainteresowana. Przemyśl jeszcze raz decyzję. Pozdrawiam. I wesołych Świąt. Maria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Mario, przemyślę to. Wesołych Świąt również życzę.

      Usuń
  14. Cieszę się. Mam nadzieję zobaczyć kolejne Twoje ciekawe wpisy. Maria.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...