Do niedawna leki stale używane zamawiało się w naszym Ośrodku Zdrowia przez telefon. Podawałam nazwy leków, ile mg. leku jest w opakowaniu i później jechaliśmy z Mężem po odbiór recept, a z receptami do apteki. Później zamiast recept dostawaliśmy kod. Z tym kodem trzeba było udać się do apteki, tam już recepta była przesyłana elektronicznie, podawałam kod i otrzymywałam zapisane leki. Teraz jest jeszcze jedno udogodnienie. Po co jeździć do przychodni po kod, skoro można go dostać do domu sms-em. Ale żeby w taki sposób dostawać kody do domu musieliśmy oboje z mężem jechać do Urzędu Skarbowego w najbliższym miasteczku aby wyrobić sobie podpis elektroniczny.
No i po przejściu tych wszystkich konieczności musiałam usiąść spokojnie do komputera, aby założyć sobie w internecie stronę Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w naszej miejscowości. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Przez dwa dni zawracałam głowę sympatycznej pani, która programy komputerowe zakłada dla naszego Ośrodka Zdrowia o pomoc. Już wszystko jest załatwione. Strona siedzi w internecie, a pierwszy kod na żel do oczu otrzymałam sms-em do mojego telefonu.
Może to będzie wygoda, ale na razie jestem jeszcze niezbyt pewna, że sobie poradzę.
Ten blog jest pisany przez kobietę w zaawansowanym wieku, która jest ciekawa świata i ludzi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Skutki.
Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...
-
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam Wszystkim dużo zdrowia, spokoju i miłego spotkania przy rodzinnym stole. Niech...
-
Od rana jestem bardzo niespokojna. Niby nic mi nie jest, a źle się czuję. Mam ucisk w głowie i pojawiają się same niepokojące myśli. Siadam ...
-
Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...

Marysiu,jestem pod wrażeniem. Jesteście bardzo skomputeryzowani .Od 1 stycznia mają wejść i nas e recepty
OdpowiedzUsuńSpecjaliści się tego obawiają. Jeśli chodzi o lekarza rodzinnego to jak ktoś bierze leki stałe to bardzo fajna sprawa.
Nasz lekarz od dawna jest skomputeryzowany. Na biurku u niego stoi komputer, w którym ma historie chorób pacjentów i przepisywane leki. Wszystko, co dotyczy pacjenta. Nie wszystkim pacjentom podoba się, że w czasie badania lekarz spogląda w komputer, a ja uważam, że z komputerem jest wygodniej, niż z plikiem kart. Widać cały przebieg leczenia i zapisywane leki.
UsuńJa również jestem pod wrażeniem :)
OdpowiedzUsuńPodobno ten system już wchodzi do wszystkich przychodni, więc pewno i Ty się z nim wkrótce spotkasz.
UsuńKto pyta nie błądzi, także dobrze, że pani była pomocna. O e-receptach słyszałam, ale jestem daleko za Tobą w tyle w temacie kodów i elektronicznego podpisu.. Jak zwykle mnie pozytywnie zaskakujesz :)
OdpowiedzUsuńA mnie zaskoczyli w przychodni i w aptece, która, jak okazało się, jest dobrze przygotowana do nowego systemu.
UsuńZwolnienia elektroniczne sprawdzają się, może i recepty będą O.K.
OdpowiedzUsuńU nas jeszcze nie ma...tylko kiedy ja pójdę wyrobić podpis elektroniczny, jeśli pracuję, mam się zwolnic z pracy?
Na Twoje pytanie trudno mi odpowiedzieć. Może u Was nie będzie takich wymagań.
UsuńNie planuję wyrabiania podpisu elektronicznego. Mogę odebrać kod zamiast recepty- wszystko jedno! ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem, jak będzie, gdy pacjent przyjdzie do lekarza na wizytę. Myślę, ze dostanie normalną, papierową receptę.
OdpowiedzUsuńTo wielkie udogodnienie. Czy kod realizuje każda apteka?
OdpowiedzUsuńSerdeczności, Marysiu :))
Wydaje mi się, że recepty elektroniczne realizuje każda apteka. Ale jeśli w danej aptece nie ma jakiegoś leku, a ten lek jest w innej, to już trzeba mieć na niego osobny kod.
UsuńNawet podczas
OdpowiedzUsuńwizyty u lekarza recepta jest elektroniczna i dostaje się tylko kod. Kasia
Jeszcze o tym nie wiedziałam. Do tej pory dostawałam w czasie wizyty recepty papierowe.
UsuńKasiu! Nie umiem wstawić u Ciebie komentarza.
OdpowiedzUsuńBo ja nie mam bloga ale chętnie tu zaglądam bo ciekawie piszesz o codziennych sprawach. Pozdrawiam. Kasia.
OdpowiedzUsuńOgromnie się cieszę, że do mnie wpadłaś. Zapraszam Cię częściej. Maria.
OdpowiedzUsuń