Jest
godzina 7 rano. Otwieram oczy i patrzę w stronę okna. Widzę
zamglony błękit nieba i nagie gałęzie drzewa rosnącego w
ogrodzie. Słyszę radosny świergot ptaków, oczekujących na
poranny posiłek, czyli na pestki słonecznika. Z majaczeń sennych
wracam do rzeczywistości.
Chwila.
Dla jednych to moment, dla innych prawie wieczność. Zależy jak się
na nią patrzy. Dziś spróbuję te chwile, które są dziś przede
mną obejrzeć, posmakować i uwiecznić je w dzisiejszym wpisie.
Skoncentruję się na moim spacerze do sklepów.
Niestety
po przerwaniu rehabilitacji u pana Jurka zaczynam odczuwać w biodrze
lewą nogę, tę przeciążoną, bo dźwigam na niej cały ciężar
ciała. A na razie nie jeżdżę, bo jestem po operacji oczu i
intensywna rehabilitacja może być dla świeżo operowanych oczu
zbyt wielkim wysiłkiem. Poza tym zaczyna się zima, czyli trudny
czas dla starszej pani. Trzeba
poczekać do wiosny. Ale to nie znaczy, że dla siebie nie można nic
zrobić we własnym zakresie.
Wyszłam
z domu i idę. Przede mną długa ulica. Boli mnie lewe biodro, a
napięcie czuję w prawej stopie, w miejscu, gdzie podwija mi się
jeden palec. Dziś postaram się iść świadomie. To znaczy, że
postaram się mieć pełną świadomość, jak stawiam stopy i w
którym miejscu prawej
stopy
czuję jakieś napięcia. Odmierzam kroki i rozmawiam sama ze sobą (
w myślach – oczywiście – żeby ludzie nie myśleli że
zwariowałam).
-
Prawa stopo! Bardziej wyprostuj się w palcach. Palce mają przylegać
do podłoża. Rozciągnij się podwinięty palcu. O! Teraz jest dobrze. I bez
ponownego ściągania się. Jeszcze raz proszę o rozciągnięcie
się.
Dokoła
mnie domy, ktoś wraca ze sklepów i pozdrawia mnie. A ja grzecznie
odpowiadam i jednocześnie
staram się skoncentrować
nie na bolącym biodrze, tylko na palcu, który jeszcze się nie
podporządkował panu
Jurkowi
i jego rehabilitacji.
W
taki sposób przeszłam całą kilometrową ulicę.
Czy
koncentrowałam się na widoku dokoła? Nie ! Cały czas moja
koncentracja była ulokowana w podwijającym się co chwila palcu u
prawej nogi.
To co to za oglądanie i
smakowanie chwili? Nie tak sobie to smakowanie wyobrażałam, gdy
wychodziłam z domu, ale jestem zadowolona, bo to była ciężka
praca samej ze sobą. Wysiłek fizyczny i jednocześnie psychiczny . A świadomość, że sama próbuję sobie pomóc nie była też bez znaczenia.
A może to, co dziś przeżyłam w czasie drogi do sklepów można nazwać szczęściem? - przychodzi mi taka myśl do głowy. Kto to wie. Szczęście można znaleźć we wszystkim.
Moje
szczęście
to
przede wszystkim radość,
że
żyję.
Wdzięczna
jestem Ojcu,
że
mnie spłodził.
Wdzięczna
jestem Matce,
że
mnie urodziła.
Moje
szczęście
to
słońce na niebie
zieleń
traw,
szum
liści na drzewach,
chłód
wody w strumykach
i cień
lasu.
Moje
szczęście
to
bliskość Męża i Siostry
to
moje kochane Dzieci
to
moje kochane Wnuki i Prawnuki,
to
wszyscy Ich Bliscy
to
wszystkie możliwości
w
Nich drzemiące.
Moje
szczęście
to
wyrażanie się w twórczości
to
wrażliwość na muzykę
na
taniec
na słowa
z serca płynące.
Moje
szczęście
to
spokój duszy
ale
także przechodzące przez życie
i
deszcze i wiatry i burze
to
sen spokojny
i
uśmiech na twarzy.
Moje
szczęście
to życie
wśród ludzi
to
obcowanie z przyrodą.
Moje
szczęście
to
to
co
było
co
jest
i
co będzie.
Moje
szczęście
to
życie
które
mnie otacza
i
świadomość
że
ja w tym życiu
mam
swoje miejsce.
A teraz pytanie.
Czy ja Was przypadkiem nie zanudziłam swoją dzisiejszą opowieścią ?

Cudowny wpis. Bardzo dobra forma ćwiczeń. Koncentracja i jakiś efekt jest. Trzymaj tak dalej
OdpowiedzUsuńPróbuj. Jesteś Wielka Marysiu. Wiersz prześliczny i życiowy. Pozdrawiam
Bardzo Ci dziękuję za piękny komentarz. Bardzo podtrzymał mnie on na duchu. Maria.
OdpowiedzUsuńW żadnym razie nie zanudziłaś, wręcz przeciwnie, nawet nie wiedziałam, że tak można palcom rozkazywać. Następnym razem, idąc do pracy postaram się takie ćwiczenie wdrożyć, bo czasem pobolewa to i owo:-)
OdpowiedzUsuńJeśli Ci to ćwiczenie pomoże to będę się cieszyła. Może tylko jeszcze dodam, że sam rozkaz to za mało. Trzeba sobie jeszcze wyobrazić jak Ci się rozciąga ten mięsień. Trzeba być z tym mięśniem, wcześniej poznać jak powinien prawidłowo działać i spróbować go zmusić do prawidłowego ułożenia się. Powodzenia w ćwiczeniu. Napisz, czy Ci pomogło. Jestem bardzo ciekawa.
UsuńW taki sposób ustawiałam wykrzywioną po udarze stopę. A początkowo chodziłam na jej zewnętrznej krawędzi. Ale, w chwili, gdy dowiedziałam się o świetnym rehabilitancie, to już stopę ustawiłam sama prawidłowo. Rehabilitant zrobił resztę i to świetnie zrobił. Dziś chodzę już prawie normalnie, gdyby nie ten palec. Jeszcze raz powodzenia w ćwiczeniach.
Masz rację- szczęście można znaleźć we wszystkim !
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę.
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę.
OdpowiedzUsuńAni trochę nie zanudziłaś :) Ból jest jak kamyk w bucie, uwiera i nie pozwala cieszyć się otoczeniem. Dobrze, że robisz wszystko, by polepszyć sprawność..
OdpowiedzUsuńStaram się działać również sama, gdy coś mi bardzo dokucza. Ale chętnie korzystam także z terapii u specjalistó9w.
UsuńPowtórzę za BBM: "Masz rację - szczęście można znaleźć we wszystkim". Stopa w końcu dostosuje się do poleceń, a wtedy oczy będą mogły skupić się na widoku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie. :))
P.S.
Marysiu, ten program, który masz znam tylko z opisu. Na pewno jest odpowiedni, ale myślę, że byłoby Ci dużo łatwiej z tym, o którym wspomniałam (jest bardzo prosty). Sądzę, że efekt nie będzie gorszy. Zainstalowanie go nie zajmuje wiele czasu. Mogłabyś porównać.
A mogłabyś podać mi jeszcze raz wszystkie potrzebne do zainstalowania tego programu namiary? W święta będą u nas panowie, którzy program by mi zainstalowali. Mogłabym ten program obejrzeć w komputerze i spróbować coś w nim zrobić. A może panowie by mi pomogli w początkach korzystania z niego. Będę Ci bardzo wdzięczna za wszelką pomoc. Maria.
UsuńProgram jest bezpłatny (każda wersja) Strona PhotoScape (strona producenta) - www.photoscape.org tu można pobrać dowolną wersję programu.
UsuńNajnowsza wersja: PhotoScape X - do edycji fotografii cyfrowych w systemach operacyjnych Microsoft Windows 10 64-bit (program bezpłatny (chyba tylko w języku angielskim) - do pobrania ze sklepu Microsoft).
Starsza wersja programu (dla starszych wersji systemu Windows): PhotoScape 3.7 (program w języku polskim); do pobrania ze strony PhotoScape (po pobraniu można wybrać język PL) lub ze strony KomputerŚwiat: https://download.komputerswiat.pl/grafika-i-fotografia/edytory-graficzne/photoscape
Na stronie KomputerŚwiat warto się zalogować (utworzyć konto), żeby pobrać program bez asystenta pobierania (tj bez niepożądanych dodatków).
Mapę można stworzyć korzystając z edytora programu. Marysiu, więcej napisałam w mailu. W załączniku jest czysta kartka A4 (w formacie jpg), na którą można nałożyć obraz, ramki, tekst + 4 przykłady (na kartkę nałożyłam obrazy drzew).
Serdeczności :)
Bardzo, bardzo Ci dziękuję za to wszystko, co dla mnie robisz. Jestem Ci ogromnie wdzięczna i spróbuję teraz włączyć swoich panów do pracy przy zainstalowaniu programu. Jesteś wspaniała. Jesteś u mnie w ciepłym miejscu mojego serca i to nie tylko dlatego, że chcesz mi pomóc, ale przede wszystkim dlatego, że jesteś bardzo ciepłym, wrażliwym człowiekiem. Moc buziaków. Marysia.
UsuńŚwietny wpis !
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podobał.
OdpowiedzUsuńMario, niezmiernie jestem dumny z Literackiego Nobla dla Pani Olgi Tokarczuk. Miałem okazję z Nią korespondować w 2008 roku, kiedy to Wielkie Oczekiwanie się pisało. Ona się zajmowała astrologią, ja ją zarzuciłem. W 2012 roku, po tragicznych dla mnie przejściach bioenergoterapeuta - kolega Śp. Taty Stanisława odradził mi ją.
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam Wykład Noblowski pani Olgi Tokarczuk. Jestem dumna, że mamy rodaczkę, która potrafi tak mądrze i pięknie pisać. A w domu leżą dwie jej książki do przeczytania.
OdpowiedzUsuńJa mam mnóstwo na czytniku :)
UsuńNie zanudziłaś mnie Marysiu...
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem...
Serdeczności.
I masz rację - SZCZĘŚCIE można znależć wszędzie :-0
Jak to dobrze znaleźć rozumiejących ludzi. Cieszę się, ze Cię spotkałam.
UsuńMaryniu, wzruszający wiersz zawierający cudowne przesłanie. Szczęście można znaleźć we wszystkim. Najpierw jednak trzeba mieć je w sobie, żeby wiedzieć czego szukać. A jak się znajdzie, żeby rozpoznać, że to właśnie jest szczęście. Jesteś fantastyczną kobietą, wciąż powtarzam, że wzorem do naśladowania dla wielu z nas - z Twoim otwarciem na świat, podejściem do ludzi, umiejętnością widzenia kolorów życia (zaćma nic do tego nie ma,bez względu na jej obecność lub brak). Ty po prostu kochasz życie i kochasz ludzi. Jesteś wspaniała!!!
OdpowiedzUsuńTak mnie dopieściłaś swoim komentarzem, że nie wiem, jakich słów użyć, aby Ci podziękować. Jeśli po przeczytaniu moich wpisów tak mnie widzisz, jak napisałaś, to jestem u szczytu szczęścia. Po przeżyciu wszystkich tych lat, które dźwigam na grzbiecie, staram się uważnie patrzeć nie tylko na świat i ludzi, ale także i na siebie samą. I usiłuję być w zgodzie z tym, co czuję, choć nie zawsze mi to wychodzi tak, jakbym chciała. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za ciepło, którym mnie obdarzyłaś. Maria.
OdpowiedzUsuńNapisałam całą prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Naprawdę :)))
Usuń"Szczęście można znaleźć we wszystkim." to jest puenta życia.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że też tak myślisz.
OdpowiedzUsuń