niedziela, 29 grudnia 2019

Kiedyś i dziś.

W czasie zimy siedzę przede wszystkim w domu, gdzie jest ciepło i bezpiecznie. Nogi nie rozjeżdżają się na śliskiej nawierzchni ulicy.
Na dwór wychodzę tylko wtedy, gdy należy zrobić zakupy w sklepie, lub gdy trzeba wynieść śmieci. Częste wyjazdy do Warszawy na rehabilitację wstrzymane są do wiosny. Toteż siedzę w domu i myślę. Zdarza się, że moje myśli lecą w przeszłość.
Ta przeszłość - to moje lata dziecięce.
To lampa naftowa w mieszkaniu i odrabianie lekcji w półmroku, to  babcia, która przędzie na kółku wełnę z naszych owiec, z której później mama zrobi nam ciepłe swetry. I kiedy tak patrzę z wysokości moich dzisiejszych 84 lat na tę dziewczynkę, która biegała po podwórku przy szkole, na górze której mieszkaliśmy to przeżywam wiele czasami sprzecznych ze sobą uczuć. Z jednej strony czuję wzruszenie, a z drugiej strony zdumiewa mnie moja ogromna wtedy niedojrzałość. Przed oczami przesuwają się obraz za obrazem, jak klisza z nagranym filmem. W półmroku widzę krzątającą się przy kuchni mamę. W jednym garnku gotują się ziemniaki, a w drugim zacierki na mleku. Ziemniaki zalewało się zacierkami na mleku i było smaczne jedzenie - jak kiedyś myślałam. Nie wyobrażałam sobie ziemniaków osobno i zacierek na mleku obok w drugim talerzu.
Dziś wieczorem musiałam ugotować ziemniaki, bo stały obrane w wodzie od południe, a ponieważ miałam ochotę na zacierki na mleku, więc zacierki też ugotowałam. Nałożyłam sobie ziemniaków i zalałam je zacierkami na mleku, tak jak robiła to kiedyś moja mama.
Przełknęłam kilka łyżek i odstawiłam talerz. To była nieokreślonego smaku gizdra.
Nagle zrozumiałam, że te zacierki z ziemniakami jedzone po wojnie to była konieczność, a nie wybór. Krowa była jedna i mleka musiało starczyć dla całej rodziny, a ziemniaki wykopane jesienią z pola zastępowały chleb, o który tuż po wojnie było bardzo trudno.

Wspomnienia

Adam Zagajewski

      Odwiedzaj swoje wspomnienia,
      Uszyj dla niech płócienne pokrowce.
      Odsłoń okna i otwórz powietrze.
      Bądź dla nich serdeczny i nigdy
      nie daj im poznać po sobie. 
      To są twoje wspomnienia.
      Myśl o tym, kiedy płyniesz
      w sargassowym morzu pamięci
      i trawa morska zarasta ci usta.
      To są twoje wspomnienia, których
      nie zapomnisz aż do końca życia. 



      Ernesto Cortazar Sentiments
       

18 komentarzy:

  1. Tak jest dokładnie jak opisałaś. Mimo, że coś różni się od tego co było dawniej, to wspomnienia zostają i warto do tego wracać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zajrzałaś do mnie. Zapraszam Cię do dalszych odwiedzin.
      Patrzę na małą dziewczynkę, którą kiedyś byłam, a później widzę dorosłą już kobietę i dziś wiem, że te doświadczenia mnie zmieniały, które były bardzo bolesne. Ale to, co nowe i ciekawe w bólach się rodzi. Serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń
  2. To nie tylko dlatego, że we wspomnieniach wszystko smakuje lepiej. Ale i dlatego, że teraz i ziemniaki i mleko nie są już same w sobie tak dobre,jak kiedyś. Nawet sól jest mniej słona, co niedawno dostrzegłam. Pozdrawiam Ciebie i tą dziewczynkę ze wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta dziewczynka ze wspomnień przeszła daleką i trudną drogę, aby znaleźć się w tym miejscu, w którym jest obecnie. Serdeczności przesyłam.

      Usuń
  3. I u mnie wspomnienia wróciły, tym bardziej, że rodzina zjawiła się na pogrzeb, to i okazji do wspomnień było mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspomnienia to przecież ważna część naszego życia, które nas kształtowało. To jakby film, w którym widać jak się zmienialiśmy i co na te zmiany wpłynęło. Ściskam Cię mocno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wyobrażam sobie życia bez wspomnień
    Była bieda ale chyba byliśmy bardziej szczęśliwi ,nie mam na myśli czasu wojny.Zgadzam się z poprzedniczka ,jedzenie było smaczniejsze.Wracając np do soli to moja mama sypala ścieżki wokół grobów i skalniaków co by trawa nie rosła, dzisiaj to nic nie daje .Pozdrawia mała Marysie mała Ula z krzywymi nogami i z grzywka powyżej czoła z tamtych lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małą Ulę pozdrawia mała Marysia z dwoma cienkimi warkoczykami.

      Usuń
  6. Staram się patrzeć w przyszłość, mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrzenie w przyszłość jest przede wszystkim dla ludzi młodych. Ci zaawansowani wiekiem, do których i ja się zaliczam, boją się zobaczyć lub poczuć to, co dołuje i co związane jest z odchodzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wspomnienia mam trochę inne, urodziłam się 10 lat po wyzwoleniu,ale wspomnień z dzieciństwa nie lubię dlatego że moja mama zmarła kiedy miałam siedem lat. Do tej pory uważam to za wielką niesprawiedliwość. Zawsze zazdrościłam koleżankom że miały mamy i jakieś zakazy, ograniczenia,mną się nikt nie przejmował.Wolę teraźniejszość, co prawda mąż zmarł za wcześnie ale mam super córkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię swoją teraźniejszość. Jeżeli coś chciałabym zatrzymać z przeszłości, to szczupłą sylwetkę i sprawność fizyczną, którą miałam kiedyś.Serdecznie Cię pozdrawiam. Maria.

      Usuń
  9. We wspomnieniach wiele rzeczy pamięta się jako dobre i kolorowe a przecież tamta rzeczywistość wcale nie była różami usłana...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale na lata dziecięce patrzy się inaczej, niż na te późniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasy i smaki zmieniaja sie, im wiec3ej mamy, tym mniej nam smakuje... a wiele rzeczy po prostu nie musimy juz jesc. One smakuja jedynie we wspomnienach. Dobrego Nowego Roku Ci zycze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla Ciebie także wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Marysiu,wzruszające wspomnienia. Dowód, że wciąż jesteśmy sobą bez względu na upływ czasu, na zmiany w wyglądzie. Ty jesteś małą Marysią, Ula małą Ulą, a ja małą Anią z warkoczykami. Ale to wciąż ja, wiem co czułam w różnych momentach życia, czego się bałam, na co czekałam. Wiem, że
    musiałam przejść przez wszystko, co mnie spotkało po drodze, żebym mogła dojść do miejsca w którym jestem teraz. Wiem, że musiałam tu dojść, bez względu na zawirowania i zbaczania z drogi. Bo każda z nas ma swoją drogę, a wspomnienia pozwalają nieraz ją wyprostować, nie zagubić się...
    Maryniu, najserdeczniejsze życzenia na cały nadchodzący rok :))) Jesteś wspaniałą dziewczynką :)))

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...