1 część to program satyryczny Variete Literackie w MCC Mazurkas - Krzysztof Daukszewicz,
Marek Majewski, Katarzyna Jamróz, A. I. Bartkowski.
Być może nie wszyscy takie programy lubią. Mnie się ten program podobał. Lubię pana Daukszewicza, jego poczucie humoru i sposób prezentowania tego, co myśli.
2. część dotyczy mojej nowej umiejętności, którą chcę się pochwalić.
Właśnie przypomniałam sobie, że kiedyś pod okiem mojego zięcia udało mi się wstawić jakiś tekst na linię i dziś zaczęłam próbować, aż do skutku. Skutek tego przypominania sobie przedstawiam wyżej. Jest to okrąg z podziękowaniem dla Was wszystkich.
Moja wiedza w tym zakresie jest tak nikła, że szkoda o niej mówić. Mam co prawda jakąś książkę o pracy z komputerem, ale po pierwsze już ją gdzieś zatłukłam i byłoby dużo szukania, a po drugie taka książka, to jak instrukcja obsługi urządzenia kuchennego. I powiedzmy sobie wprost. Po całych moich studiach polonistycznych łatwiej by mi było powiedzieć coś o języku naszych przodków, niż poskładać do kupy i wykorzystać informacje dotyczące prostego urządzenia kuchennego. Po prostu nie umiem czytać instrukcji. Ja muszę dotknąć, próbować najpierw pod okiem kogoś, kto się zna na sprawie.
Ostatnio wpadł mój syn i poprosiłam go o pomoc, bo zaprogramowałam tak swoją drukarkę, że jak oszalała drukowała bez opamiętania po kilka razy ten sam tekst, a ja nie umiałam jej zatrzymać. Przy okazji zapytałam syna jak się uzupełnia tusz do drukarki, bo bałam się, że poszło go już sporo. Syn mi pokazał, jak się otwiera miejsce na pojemniki z tuszem. Później ja pod jego okiem sama otworzyłam klapkę i dopiero teraz mogę uzupełniać tusz bez strachu.
Tak, niestety, jest ze wszystkimi nowymi urządzeniami. Czekam, aż wpadnie ktoś do nas bardziej obeznany z nowościami, zapisuję sobie w punktach jego instrukcję i później już sama próbuję.
Pewno ta moja nadmierna ostrożność to mój zaawansowany wiek z jednej strony i lęk, żeby czegoś nie zepsuć, albo żeby się nie zaplątać tak bardzo, że trzeba byłoby wzywać fachowca do naprawy.
Moi prawnusiowie przy mnie - to znawcy nowych urządzeń. Ja się boję, że coś zepsuję, a oni próbują, myślą, kombinują i im wszystko wychodzi. Ze swoją wiedzą techniczną wlokę się w ogonie za wszystkimi w rodzinie - wszystkimi młodymi.
Na zakończenie nastrojowa muzyka i piękne widoki.
Ernesto Cortazar - The Lake and I

Świetny post Mario ! Radzisz sobie bardzo dobrze. I dobrze, że masz na kimś się oprzeć. Każdy z nas każdego dnia z czymś się zmaga. W Kraju Lessów pada i wieje, ale Miesiączek udało się zaobserwować. Ja dziś aż cztery razy schodziłem, więc we środę schodzę tylko raz i wypoczywam - bo rekordowo wysokie ciśnienie ma być. Polecam portal TwojaPogoda.pl oraz meteo.pl. Są bardzo przydatne :)
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję za portale z pogodą. Już je sobie zapisałam. Pozdrawiam Cię serdecznie.
UsuńMario, trzymaj za mnie kciuki. W przyszłym tygodniu usuwam wszystkie zęby. Chyba raczej tak musi być :)
UsuńOczywiście, że będę trzymała kciuki, ale pewny jesteś, że musisz usunąć wszystkie zęby? Z moich doświadczeń wynika, że nawet jeden, czy dwa zęby własne w dolnej szczęce to majątek, bo dobrze trzyma się na nich proteza.
UsuńJa nie mam już żadnego zęba i mam kłopoty z gryzieniem. Maria.
Jeszcze się zastanowię Mario. Pozdrawiam !
UsuńJa za Daukszewiczem akurat nie przepadam. Miewa dowcipne powiedzenia, ale mam wrażenie, że najlepsze lata dawno ma już za sobą. Chociaż ... o gustach się nie dyskutuje- każdy lubi co innego . I dobrze!
OdpowiedzUsuńA Twoja wiedza na temat grafik jest imponująca!
Przypuszczam, że większość z nas, zaglądających do Twojego bloga, nie ma bladego pojęcia o tworzeniu grafik, więc nie umniejszaj, proszę , swoich umiejętności !;)
Postaram się nie umniejszać swoich umiejętności. Chcę jedynie powiedzieć, że ja wciąż tylko próbuję.
UsuńGrafika mistrzowska, nigdy tak nie próbowałam.
OdpowiedzUsuńDaukszewicza bardzo lubię, mam tez jego dwie książki z felietonami satyrycznymi:-)
Cieszę się, że grafika Ci się podobała. Serdeczności przesyłam.
UsuńCieszę się, że moja grafika podobała Ci się. Pozdrawiam.Maria.
UsuńJestes i ja jeszcze bylam, po prostu inaczej w szkole uczona. Za duzo wykuwanej teorii, za malo realnego zastosowania jakiejkolwiek wiedzy. Tutaj polskie dawne szkolnictwo niestety mialo spore manko. Dlatego musimy uczyc sie do konca zycia ;)
OdpowiedzUsuńMoże to i dobrze, że ciągle trzeba się uczyć. Jest nadzieja, że wtedy mózg nie zardzewieje.
UsuńTo ja Ci dziękuję Marysiu, za to że jesteś i swoimi wpisami dodajesz chęci do rozwijania się i do próbowania nowych tematów :) Brawo za grafikę i nie poddawanie się w dążeniu do celu..
OdpowiedzUsuńStaram się jak mogę. Lubie też myśleć i próbować różnych nowości.
UsuńJestem pełna podziwu dla Pani. Z tymi urządzeniami to jest tak,że instrukcje są zwykle mało czytelne, pisane np dla kilku typów urządzenia naraz, tłumaczone automatycznie itp. Ja tez wolę instrukcję pokazowo - użytkową. Poza tym jak mnie nie dotyczy i nie obchodzi - nie zawracam sobie głowy. Nie umiem np robić takich grafik jak Pani, ale też i nie chcę :). Do niedawna nie używałam tv (jest w domu), 2 piloty, z czego jeden do dekodera - ja użytkuję komputer. Natomiast odziedziczyłam telewizor, do którego dokupiłam urządzenie multimedialne (za poradą młodszego kolegi z pracy) i udało mi się to skonfigurować. Często korzystam z porad kolegów z pracy i nie czuję z tego powodu się głupia - nie musimy wiedzieć wszystkiego.
OdpowiedzUsuńOgromnie się cieszę, że możemy się spotykać na blogu, tylko nie znalazłam Pani adresu blogowego. Mam prośbę. Ponieważ jest tu zwyczaj zwracania się do siebie per ty, proszę do mnie tak się zwracać. Mój wiek nie ma tu nic do rzeczy. Forma - pani - stwarza od razu duży dystans. Ja lubię formy bezpośrednie.
UsuńI może ja zacznę. Ściskam Cię mocno i serdecznie zapraszam do dalszych odwiedzin. Marysia.
Satyra coraz mniej mnie bawi.Widoczki z muzyczką prześliczne. Jesteś bardzo dobra technicznie.Do grafik mi daleko. Jak czegoś nie wiem to do siostrzenca pisze z adnotacją aby mi zakreślił na czerwono jak mam zrobić. Pozdrawiam. Powodzenia.Dzisiejsza grafika urocza.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Starałam się.
UsuńAccording to Stanford Medical, It is in fact the SINGLE reason women in this country get to live 10 years longer and weigh on average 42 pounds lighter than us.
OdpowiedzUsuń(And really, it is not related to genetics or some secret diet and absolutely EVERYTHING about "HOW" they eat.)
P.S, What I said is "HOW", and not "what"...
CLICK on this link to uncover if this quick questionnaire can help you decipher your true weight loss possibilities