![]() | |||||
| Czy to już wiosna? |
Wiosna to piękna pora roku. Zawsze ją lubiłam. I nie tylko dlatego, że kojarzy się z życiem, młodością, radością i ze wszystkimi odcieniami zieleni. Wiosna - to czas gdy cała przyroda budzi się do życia. A częścią tej całości jesteśmy także my wszyscy. To w nas zaczyna szybciej krew płynąć, chętniej uśmiechamy się do swojego odbicia w lustrze nawet wtedy, gdy pokazuje ono twarz pokrytą siecią drobniutkich zmarszczek. Chętniej uśmiechamy się do spotkanych na ulicy, czy w sklepie ludzi znajomych i nieznajomych. Nagle uświadamiamy sobie, że życie jest piękne we wszelkich jego przejawach. Prostujemy się i idziemy przed siebie dziarskim krokiem.
Dziś wiosna przyszła także w poezji.
Wiosna (Łąka)
W zielonej, pniom dla znaku przydanej obwódce.
Kwiaty, kształt swój półsennie zgadując zawczasu,
Nikłym pąkiem wkraczają w nieznaną głąb lasu.
W dali — postrach na wróble przesadnie rękaty
Z zeszłorocznym rozpędem chyli się we światy,
Jakby chciał paść w ramiona pobliskiej cierpiałki,
Co naprzeciw cień w skrócie rzuca w piasek miałki
W obłoku — obłok drugi napuszyście płonie.
Wróbel łeb zaprzepaszcza w swych skrzydeł osłonie,
Jakgdyby nasłuchiwał, co mu dzwoni w sercu?
Świat, zda się, dziś nam nastał, a na pola szczercu,
Gdzie zieleń swym wyrojem omgliła rozłogi,
Bocian, pod prostym kątem załamując nogi
I dziób dzierżąc wzdłuż piersi dogodnie, jak cybuch,
Kroczy donikąd, w słońca zapatrzony wybuch,
Co skrzy się, że go okiem zgarnąć niepodobna,
We wszystkich rosach naraz i w każdej z osobna.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Babcia na wiosnę
Szeptania-pogłaskania lecą z pyłem kwiatów
Omijając twarz moją jako liść pożółkłą.
Lipy stroją się w jedwab zielony i nowy,
Jak biżuteria szczęścia płoną sznury kwiatów
Pocałunki żeglują na muzyce kwiatów
Mijając moją szyję w szaliku włóczkowym.
Zamknę najszczelniej serce przed śpiewem słowika
I pójdę przez gąszcz kwitnień, rozkwitów, kwiatów,
Przez chmury całowanych, kołysanych kwiatów,
Nie śmiąc przypiąć do piersi fijołka czy storczyka.
Pod modną parasolką świat w śmiechu się trzęsie.
Patrzy zabójczym okiem zza bukietu kwiatów,
Ma we krwi wszystkie wonie, wszystkie gwiazdy światów,
I ma mnie, jak bezwiedną, zimną łzę na rzęsie.
Naplotkowała sosna,
że już się zbliża wiosna.
Kret skrzywił się ponuro:
„Przyjedzie pewnie furą”.
Jeż się najeżył srodze:
„Raczej na hulajnodze”.
Wąż syknął: „Ja nie wierzę.
Przyjedzie na rowerze”.
Kos gwizdnął: „Wiem coś o tym.
Przyleci samolotem”.
„Skąd znowu - rzekła sroka -
Ja jej nie spuszczam z oka
I w zeszłym roku, w maju,
Widziałam ją w tramwaju”.
„Nieprawda! Wiosna zwykle
Przyjeżdża motocyklem!”
„A ja wam to dowiodę,
Że właśnie samochodem”.
„Nieprawda, bo w karecie!”
„W karecie? Cóż pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko,
Przypłynie własną łódką”.
A wiosna przyszło pieszo -
Już kwiaty z nią się śpieszą,
Już trawy przed nią rosną
I szumią: „Witaj wiosno!”.
Chyba się trochę rozmarzyłam.
że już się zbliża wiosna.
Kret skrzywił się ponuro:
„Przyjedzie pewnie furą”.
Jeż się najeżył srodze:
„Raczej na hulajnodze”.
Wąż syknął: „Ja nie wierzę.
Przyjedzie na rowerze”.
Kos gwizdnął: „Wiem coś o tym.
Przyleci samolotem”.
„Skąd znowu - rzekła sroka -
Ja jej nie spuszczam z oka
I w zeszłym roku, w maju,
Widziałam ją w tramwaju”.
„Nieprawda! Wiosna zwykle
Przyjeżdża motocyklem!”
„A ja wam to dowiodę,
Że właśnie samochodem”.
„Nieprawda, bo w karecie!”
„W karecie? Cóż pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko,
Przypłynie własną łódką”.
A wiosna przyszło pieszo -
Już kwiaty z nią się śpieszą,
Już trawy przed nią rosną
I szumią: „Witaj wiosno!”.
Wiosna Muzyka E. Simoni
Chyba się trochę rozmarzyłam.

Nabrałaś przyspieszenia! ;)))
OdpowiedzUsuńNa prawdziwą wiosnę trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. A może będzie przeskok od razu w lato? Kiedyś przecież już tak było: przedwiośnie i zaraz upały...
Ty mnie nie strasz upałami. Dla mnie upał - to zagrożenie.
UsuńWszystko budzi się wiosną do życia, ale nie ma to związku z nami, gdy my nie zapadamy w zimowy letarg. ;)
OdpowiedzUsuńNie odczuwam nawarstwienia w sobie wymienionych przez Ciebie symptomów. One są obecne przez cały rok. :)
Mnie się wydaje, że my też mocno odczuwamy to, co się dzieje w przyrodzie, przecież jesteśmy z nią bardzo silnie związani. Inaczej jednak odczuwa się różne zmiany w młodości, a inaczej na starość. Wiem już coś o tym.
UsuńMówisz jakbym była nastolatką. ;)
UsuńMarysiu, i ja rozmarzyłam się przy Tobie. Przepiękna grafika i piękne wiersze. Pani Wiosna budzi w sercu te wszystkie odczucia, o których napisałaś. I ja zawsze na nią czekam z utęsknieniem.
OdpowiedzUsuńBardzo serdecznie pozdrawiam :))
Chciałam dzisiejszy wpis dać z zieloną stroną, ale znowu coś mi się zacięło w ustawianiu koloru. Podejrzewam, że może to być sprawa paska nawigacyjnego w moim blogu, którego nie mam i na stronę wchodzę od zaplecza, czyli od strony http://www.blogger.com. Czekam na przyjazd moich panów - znawców informatyki, bo sama boję się, żeby czegoś jeszcze dodatkowo nie popsuć. Również serdecznie Cię pozdrawiam. Marysia.
UsuńGrafika i wiersze to wiosna.Przed chwila otrzymałam od koleżanki zdjęcia z działki a tam przebis niegi,krokusy i inne 2 rodzaje kwiatów których nie znam
OdpowiedzUsuńSłonecznie pozdrawiam.
Czyli wiosna, jeszcze nieśmiało, ale już zaczyna wkraczać do ogrodów. Niech Ci słoneczko świeci i rozjaśnia wszystkie myśli.
UsuńCzyli wiosna się zbliża do nas wielkim krokami. Czekam na nią z niecierpliwością. Serdeczności przesyłam
OdpowiedzUsuńWłaściwie zima była łagodna, więc nie odczuwam za bardzo tęsknoty do wiosny, ale bywało, że zima ciągnęła się do kwietnia niemal i wtedy to dopiero się tęskniło, zwłaszcza za słońcem.
OdpowiedzUsuńMnie najlepiej chodzi się w klapkach. W butach krytych uwiera mnie podkurczony palec nawet jeśli go wspieram podkładką, dlatego nie mogę się doczekać ciepła i słońca. Nawet teraz często zakładam trzy pary skarpet na stopy i na to klapki z regulowanym paskiem do przypinania.
OdpowiedzUsuńWiosna jest dla mnie najpiękniejszą porą roku. Ale jeszcze za wcześnie, żeby przyszła, dopiero jest luty. Poplątało się wszystko na tym świecie. Twoja zielona grafika jest na wskroś wiosenna.
OdpowiedzUsuńBuziaki Marysiu :)))
Zieleń cieszy oczy, tym bardziej, że wokoło jest szaro i mgliście. Moc buziaków.
UsuńJa też nie cierpię upałów. Najlepiej się czuję zimą i jesienią :)
OdpowiedzUsuń