sobota, 15 lutego 2020

Czy to już wiosna?

Czy to już wiosna? 


 
Mgła na dworze. Resztki śniegu na ziemi. I nadzieja w sercu, że może to już Pani Wiosna sprawdza, czy czas się pojawić u nas, z zielenią i naręczami kwiatów.
Wiosna to piękna pora roku. Zawsze ją lubiłam. I nie tylko dlatego, że kojarzy się z życiem, młodością, radością i ze wszystkimi odcieniami zieleni.  Wiosna - to czas gdy cała przyroda budzi się do życia. A częścią tej całości jesteśmy także my wszyscy. To w nas zaczyna szybciej krew płynąć, chętniej uśmiechamy się do swojego odbicia w lustrze nawet wtedy, gdy pokazuje ono twarz pokrytą siecią drobniutkich zmarszczek. Chętniej uśmiechamy się do spotkanych na ulicy, czy w sklepie ludzi znajomych i nieznajomych. Nagle uświadamiamy sobie, że życie jest piękne we wszelkich jego przejawach. Prostujemy się i idziemy przed siebie dziarskim krokiem.

Dziś wiosna przyszła także w poezji.

Wiosna (Łąka)
Mło­de jesz­cze ga­łę­zie tężą się po­krót­ce
W zie­lo­nej, pniom dla zna­ku przy­da­nej ob­wód­ce.
Kwia­ty, kształt swój pół­sen­nie zga­du­jąc za­wcza­su,
Ni­kłym pą­kiem wkra­cza­ją w nie­zna­ną głąb lasu.
W dali — po­strach na wró­ble prze­sad­nie rę­ka­ty
Z ze­szło­rocz­nym roz­pę­dem chy­li się we świa­ty,
Jak­by chciał paść w ra­mio­na po­bli­skiej cier­piał­ki,
Co na­prze­ciw cień w skró­cie rzu­ca w pia­sek miał­ki
W ob­ło­ku — ob­łok dru­gi na­pu­szy­ście pło­nie.
Wró­bel łeb za­prze­pasz­cza w swych skrzy­deł osło­nie,
Jakg­dy­by na­słu­chi­wał, co mu dzwo­ni w ser­cu?
Świat, zda się, dziś nam na­stał, a na pola szczer­cu,
Gdzie zie­leń swym wy­ro­jem omgli­ła roz­ło­gi,
Bo­cian, pod pro­stym ką­tem za­ła­mu­jąc nogi
I dziób dzier­żąc wzdłuż pier­si do­god­nie, jak cy­buch,
Kro­czy do­ni­kąd, w słoń­ca za­pa­trzo­ny wy­buch,
Co skrzy się, że go okiem zgar­nąć nie­po­dob­na,
We wszyst­kich ro­sach na­raz i w każ­dej z o­sob­na.

  Maria Pawlikowska-Jasnorzewska         

Babcia na wiosnę

Nie­bo wło­ży­ło tur­ban ob­łocz­ny z ja­skół­ką,
Ja­bło­nie sto­ją w wiel­kich ka­pe­lu­szach z kwia­tów
Szep­ta­nia-po­gła­ska­nia lecą z py­łem kwia­tów
Omi­ja­jąc twarz moją jako liść po­żół­kłą.

Lipy stro­ją się w je­dwab zie­lo­ny i nowy,
Jak bi­żu­te­ria szczę­ścia pło­ną sznu­ry kwia­tów
Po­ca­łun­ki że­glu­ją na mu­zy­ce kwia­tów
Mi­ja­jąc moją szy­ję w sza­li­ku włócz­ko­wym.

Za­mknę naj­szczel­niej ser­ce przed śpie­wem sło­wi­ka
I pój­dę przez gąszcz kwit­nień, roz­kwi­tów, kwia­tów,
Przez chmu­ry ca­ło­wa­nych, ko­ły­sa­nych kwia­tów,
Nie śmiąc przy­piąć do pier­si fi­joł­ka czy stor­czy­ka.

Pod mod­ną pa­ra­sol­ką świat w śmie­chu się trzę­sie.
Pa­trzy za­bój­czym okiem zza bu­kie­tu kwia­tów,
Ma we krwi wszyst­kie wo­nie, wszyst­kie gwiaz­dy świa­tów,
I ma mnie, jak bez­wied­ną, zim­ną łzę na rzę­sie.
 
 
 Przyjście wiosny 
Na­plot­ko­wa­ła so­sna,
że już się zbli­ża wio­sna.

Kret skrzy­wił się po­nu­ro:
„Przy­je­dzie pew­nie furą”.

Jeż się na­je­żył sro­dze:
„Ra­czej na hu­laj­no­dze”.

Wąż syk­nął: „Ja nie wie­rzę.
Przy­je­dzie na ro­we­rze”.

Kos gwizd­nął: „Wiem coś o tym.
Przy­le­ci sa­mo­lo­tem”.

„Skąd zno­wu - rze­kła sro­ka -
Ja jej nie spusz­czam z oka
I w ze­szłym roku, w maju,
Wi­dzia­łam ją w tram­wa­ju”.

„Nie­praw­da! Wio­sna zwy­kle
Przy­jeż­dża mo­to­cy­klem!”

„A ja wam to do­wio­dę,
Że wła­śnie sa­mo­cho­dem”.

„Nie­praw­da, bo w ka­re­cie!”
„W ka­re­cie? Cóż pan ple­cie?
Oświad­czyć mogę krót­ko,
Przy­pły­nie wła­sną łód­ką”.

A wio­sna przy­szło pie­szo -
Już kwia­ty z nią się śpie­szą,
Już tra­wy przed nią ro­sną
I szu­mią: „Wi­taj wio­sno!”.

Wiosna Muzyka E. Simoni 


Chyba się trochę rozmarzyłam. 

15 komentarzy:

  1. Nabrałaś przyspieszenia! ;)))
    Na prawdziwą wiosnę trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. A może będzie przeskok od razu w lato? Kiedyś przecież już tak było: przedwiośnie i zaraz upały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty mnie nie strasz upałami. Dla mnie upał - to zagrożenie.

      Usuń
  2. Wszystko budzi się wiosną do życia, ale nie ma to związku z nami, gdy my nie zapadamy w zimowy letarg. ;)
    Nie odczuwam nawarstwienia w sobie wymienionych przez Ciebie symptomów. One są obecne przez cały rok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że my też mocno odczuwamy to, co się dzieje w przyrodzie, przecież jesteśmy z nią bardzo silnie związani. Inaczej jednak odczuwa się różne zmiany w młodości, a inaczej na starość. Wiem już coś o tym.

      Usuń
    2. Mówisz jakbym była nastolatką. ;)

      Usuń
  3. Marysiu, i ja rozmarzyłam się przy Tobie. Przepiękna grafika i piękne wiersze. Pani Wiosna budzi w sercu te wszystkie odczucia, o których napisałaś. I ja zawsze na nią czekam z utęsknieniem.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam dzisiejszy wpis dać z zieloną stroną, ale znowu coś mi się zacięło w ustawianiu koloru. Podejrzewam, że może to być sprawa paska nawigacyjnego w moim blogu, którego nie mam i na stronę wchodzę od zaplecza, czyli od strony http://www.blogger.com. Czekam na przyjazd moich panów - znawców informatyki, bo sama boję się, żeby czegoś jeszcze dodatkowo nie popsuć. Również serdecznie Cię pozdrawiam. Marysia.

      Usuń
  4. Grafika i wiersze to wiosna.Przed chwila otrzymałam od koleżanki zdjęcia z działki a tam przebis niegi,krokusy i inne 2 rodzaje kwiatów których nie znam
    Słonecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wiosna, jeszcze nieśmiało, ale już zaczyna wkraczać do ogrodów. Niech Ci słoneczko świeci i rozjaśnia wszystkie myśli.

      Usuń
  5. Czyli wiosna się zbliża do nas wielkim krokami. Czekam na nią z niecierpliwością. Serdeczności przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Właściwie zima była łagodna, więc nie odczuwam za bardzo tęsknoty do wiosny, ale bywało, że zima ciągnęła się do kwietnia niemal i wtedy to dopiero się tęskniło, zwłaszcza za słońcem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie najlepiej chodzi się w klapkach. W butach krytych uwiera mnie podkurczony palec nawet jeśli go wspieram podkładką, dlatego nie mogę się doczekać ciepła i słońca. Nawet teraz często zakładam trzy pary skarpet na stopy i na to klapki z regulowanym paskiem do przypinania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiosna jest dla mnie najpiękniejszą porą roku. Ale jeszcze za wcześnie, żeby przyszła, dopiero jest luty. Poplątało się wszystko na tym świecie. Twoja zielona grafika jest na wskroś wiosenna.
    Buziaki Marysiu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieleń cieszy oczy, tym bardziej, że wokoło jest szaro i mgliście. Moc buziaków.

      Usuń
  9. Ja też nie cierpię upałów. Najlepiej się czuję zimą i jesienią :)

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...