środa, 26 lutego 2020

Byłam u podologa.

Pogoda wczesnowiosenna. Powietrze przymglone. Za oknem jest szaro i mglisto.
Dziś jadę do Poradni Zdrowej Stopy. Zobaczę, czy mi pani doktór udzieli jakichś sensownych rad. Podobno jest bardzo miła i zna różne metody na to, jak poprawić komfort chodzenia. Zobaczymy. Wielkich nadziei nie mam, ale zawsze warto spróbować.


************************* 
Właśnie wróciliśmy z Mężem od podologa. Pani podolog natychmiast zobaczyła moje sandałki na paski u góry, z podeszwą w kształcie kołyski i oświadczyła, że one dodatkowo deformują mi stopy i poleciła mi noszenie obuwia miękkiego, sportowego. Przyniosła z zaplecza takie właśnie obuwie, kazała mi wyjąć ze środka butów firmowe wkładki i włożyć wkładki ortopedyczne wykonane wcześniej dla mnie.  Akurat miałam je przy sobie. Dodatkowe polecenie: - mam raz na dwa miesiące odwiedzić salon kosmetyczny, gdzie wyczyszczą mi wszystkie odleżyny i zgrubienia. Dostanę jeszcze jakiś krem do nóg, którym każdego dnia mam smarować nogi rano i wieczorem.

Pewno ma to sens, bo rzeczywiście chodzi mi się lepiej. A może to tylko sugestia?
Na razie poprawa jest taka, że mam lekko poocierane pięty nowymi miękkimi butami ze sztruksu i na wszelki wypadek wolę siedzieć, niż chodzić.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Do dzisiejszego wpisu dodaję wiersz mojego ulubionego poety Bolesława Leśmiana Dzień skrzydlaty

          Bolesław Leśmian
    Dzień skrzydlaty

    Rozwidniły się w słońcu dwie otchłanie - dwa światy -
    Myśmy byli - w obydwu... A dzień nastał skrzydlaty.

    Nikt nie umarł w dniu owym - nie zataił się w cieniu...
    I pamiętam, żem myślał o najdalszym strumieniu.

    Nie mówiłaś nic do mnie, lecz odgadłem twe słowa,
    A on - zjawił się nagle... Zaszumiała dąbrowa.

    Taki - drobny i nikły... I miał - ciernie na skroni.
    I uklękliśmy razem - w pierwszej z brzegu ustroni.

    W pierwszej z brzegu ustroni - w pierwszej kwiatów powodzi
    I zdziwiło nas bardzo, że tak biednie przychodzi.

    Ubożeliśmy chętnie - my i nasze zdziwienie...
    A on - patrzał i patrzał... Cudaczniało istnienie...

    Zrozumieliśmy wszystko! - I że właśnie tak trzeba!
    I że można - bez szczęścia... I że można - bez nieba...

    Tylko drobnieć i maleć od nadmiaru kochania.
    A to była odpowiedź, i nie było - pytania.

    I już odtąd na zawsze przemilczeliśmy siebie,
    A świat znów się stał - światem... I czas płynął po niebie.

    I chwyciłaś źdźbło czasu, by potrzymać je w dłoni,
    A on - patrzał i patrzał... I miał - ciernie na skroni.










23 komentarze:

  1. W jednym pani podolog ma rację. Kremy zmiękczA jace stopy są bardzo ważne. Te wszystkie nagniotki ,grube skóry na stopach tez przyczyniają do złego chodzenia.Ja jeszcze sama potrafię sobie pościnac nozykiem kosmetycznym te zgrubienia. Jak długo tego nie wiem
    Po takim zabiegu lepiej się chodzi
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z panią podolog umówiona na profesjonalnie wykonany zabieg czyszczenia stóp ze wszystkich odgniotków itd. Tak, że wygląda na to, że na wiosnę i w lecie będzie mi się lepiej chodził. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Co do reszty to się nie znam

    OdpowiedzUsuń
  3. Proponuję Regenerum do stóp i Regenerum do pięt . Rewelacja! Stosuję od dłuższego czasu i bardzo sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już gdzieś słyszałam tę nazwę. Zapytam o ten krem w aptece lub w drogerii.

      Usuń
  4. Te maści i kremy to istne cudo. ja wyleczyłam pękające pięty maścią Dernilan, a teraz odkryłam firmy Ziaja krem do stóp z mocznikiem, bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dobrze, że mi i tych kremach mówisz. Postaram się o nie.

      Usuń
    2. W dodatku nie są drogie, a skuteczne!

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego nie usuwałem. To program "powiedział" - Upss! Przepraszam...Awaria.. I coś tam jeszcze. Chciałem tylko powiedzieć, że na kłopoty z nogami - aloes. "Udrzeć" kawał liścia, przeciąć, miazgą, natrzeć przed snem miejsce podrażnione, spękane, zaczerwienione - niech pokryje się miąższem i śluzem aloesowym. Lekko okryć gazą lub ligniną [pościel można pobrudzić!]. Po tygodniu - nogi jak nowe...

      Usuń
    2. Dziękuję za radę. Muszę sobie kupić w kwiaciarni aloes, bo nie mam go w domu.

      Usuń
  6. A ja a propos jednej ze złotych myśli autorstwa Ronalda Searle... W Studio 202 śpiewano daaawno (?) piosenkę, której fragment znów wydaje mi się niebezpiecznie aktualny: - "Bo jednostka to nic! Dopiero zera zmienią ją nam w miliony". Jeśli w wyborach zera poprą indywiduum - będzie to miliony wyborców kosztować miliony...
    Tu uwaga prywatna - zupelnie nie a propos: - Trzymam w biurku jak relikwię kwitek, na którym widnieje kwota 4 miliardów złotych [milionów nie liczę, setek tysięcy drobnych złotych także] - wartość mego m4. Wtedy byliśmy bogaci! W zera...I wszystko wskazuje, że znów będziemy... Kto przeżyje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Może nasi rodacy obudzą się przed wyborami prezydenckimi i pogonią to towarzystwo.

      Usuń
  7. Nie byłam nigdy u podologa, chociaż powinnam - od kilku lat formuje mi się halluks, co powoduje ból stopy i niechęć do butów innych niż sportowe. Wiem, że zalecenia odnośnie tego "drobiazgu" są dość uciążliwe (jak na moje wygodnictwo), dlatego stawiam po prostu na wygodne buty. Na szczęście dress code mnie już nie obowiązuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie są te czasy, gdy chodziłam lekko, łatwo i z przyjemnością. Minęły jak słoneczne lato. Ja miałam kiedyś stopy bardzo wysoko wysklepione i chodziło mi się na nich bardzo dobrze. Ale te wysokie łuki w stopach opadły i dziś idę bo trzeba iść, ale przyjemność to już żadna.

      Usuń
    2. Nie ma co bagatelizować problemu. im szybciej się coś zaradzi, tym łatwiejsze i skuteczniejsze leczenie. No ale, zawsze najtrudniejszy jest właśnie ten pierwszy krok ;)

      Usuń
  8. Próbuj, Marysiu, na pewno jakieś pozytywne efekty będą. Ja trzymam kciuki. Myślę, że lepiej się poczujesz jak wrócisz na rehabilitację.
    Z przyjemnością czytam u Ciebie wiersze Leśmiana.
    Serdeczności :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rehabilitację wrócę w kwietniu. Mam nadzieję, że wtedy będzie już trochę cieplej. Wiem, że ręce pana Jurka potrafią cuda zdziałać.
      A Leśmian to mój ukochany poeta. Jestem zauroczona jego poezją. Serdeczności.

      Usuń
  9. Powodzenia Mario. Serdeczności ślę. W Małopolsce zapowiadają na czwartek wieczór burze śnieżne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeszłam już chyba wszystkie rodzaje obuwia i najlepszą rzeczą okazało się sportowe. Lekkie i miękkie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobre buty to podstawa, ale niestety nie zawsze poradzą na wszystkie problemy. Przy dużym obciążeniu moje stopy nawet w dobrych butach dostają po przysłowiowym tyłku. Czasami warto aby zerknął na nie specjalista.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć. Ja już jakiś czas temu przestawiłam się z "elegancji" na "wygodę" Może nie tyle że nosze tylko sportowe obuwie ale na pewno to ono przeważa obecnie w mojej szafie. Poza tym zwracam większa uwagę na wybór obuwia. Jedyne co mi nie wychodzi to w miarę regularne wizyty w gabinecie :( no ale może i to uda mi się poprawić.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...