niedziela, 23 lutego 2020

Nowość w blogu.

Od dziś wprowadzam nowość do mojego bloga.

- złotą myśl lub kilka złotych myśli.
przysłowie.
------------------------------------
- Brak poczucia humoru nie zawsze jest  
  dowodem powagi. - Antoni Słonimski 
- Ci, którzy mają ideę wciąż na ustach, mają ją
  zazwyczaj i w pobliskim nosie.
 - Stanisław Jerzy Lec.
- Nie można iść w różnych kierunkach 
   jednocześnie. Pitagoras.
------------------------------------------------------------------------------
 - Choć się kara wlecze, zbrodnia przed nią nie uciecze. (polskie)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jest ostatnia niedziela marca.  Właśnie wróciłam do domu.
Przeszłam około 2 kilometry i jestem bardzo zmęczona. Do takiego spaceru ubieram się dosyć ciepło -   kurtka i czapka, a na stopy skarpety bawełniane, a na nie dwie pary ciepłych skarpet wełnianych i na wierzch gumowe klapki.
Wiem, że to obciach i pchanie się ludziom na języki, tym bardziej, że deszcz kropił. Ale przy moich kłopotach z nogami żadne plotki nie mają znaczenia. Ludzie mogą sobie mówić, co tylko chcą. Ważne, żebym mogła iść bez bólu nóg i bioder.
Podróż miałam z przygodami, bo jeden klapek ma już mniejszą przyczepność paska i co pewien czas klapek zostawał na chodniku, a ja zaczynałam kroczyć w samych skarpetach po mokrej nawierzchni. Normalny cyrk na kółkach.

Teraz siedzę w domu przed komputerem i myślę. Myślę przede wszystkim o tym, że chciałabym móc znowu chodzić tak, jak chodziłam kiedyś przed udarem. Wiem, że niedowład nóg już mi ustąpił, że chodzę na całych stopach, a nie na jej fragmentach, ale gdy przypomnę sobie, jak chodziłam kilkanaście lat temu, to żal mocno ściska mi serce, że dziś nie może być tak, jak kiedyś.

Za oknem jest ciemno i pada deszcz. Słychać, jak krople uderzają o dach domu.
Przepraszam za łzawy dzisiejszy wpis, ale ogarnął mnie smutek. Próbuję z niego jakoś się wydostać, ale nie jest to zadanie łatwe.

Na poprawę humoru 

Jan Kobuszewski Kazimierz Brusikiewicz - Dług 





























16 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze sobie radzisz Mario. Ślę moc pozdrowień !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Cieszę się, że mi pomagasz w budowaniu poczucia pewności. Pozdrawiam Cię również.

      Usuń
  2. Ostatnia niedziela marca? - A u mnie jeszcze luty! Musiałem przespać miesiąc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że ostatnia niedziela lutego. Ale chciałabym żeby wiosna szybciej się pojawiła. Gdy będzie ciepło znowu rozpocznę jeżdżenie na rehabilitację. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  3. Nic komu do tego w czym chodzisz, rożne są dolegliwości...jeśli klapek spadał, to pewnie skarpety brudne.
    Niektórzy świętowali koniec karnawału, a u nas wiatr hulał na całego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w nocy śnieg padał, ale teraz nie po nim śladu.

      Usuń
  4. A może zamiast klapek takie gumowe wsuwane ala chodaki, widziałam je na dziale ogrodniczym w jakimś budowlanym markecie (Castorama lub Mrówka czy Jula). One są niskie, nie jak kalosze ale i tak lepiej by chroniły od mokrej nawierzchni. Oczywiście jeśli byś mogła w nich wygodnie chodzić. Kobuszewski jak zawsze świetny :) Trzymaj się Marysiu, jesteś dzielną kobietą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie kryte buty uwierają mnie w czasie chodzenia. Dlatego wybieram takie, w których mogę bez bólu przejść przynajmniej koło kilometra. Nawet w takim obuwiu wracam do domu spocona i zmęczona

      Usuń
  5. Marysiu, mam nadzieję, że smutek poszedł sobie i zaczynasz nowy tydzień z uśmiechem (tego Ci życzę).
    Duet Kobuszewski - Brusikiewicz doskonały. Bardzo zabawny dialog, świetnie, że go przypomniałaś.
    Przysłowia i złote myśli lubię czytać (sama też je zamieszczam); zauważyłam (nie tylko w Polsce), że bardzo wiele krąży w mediach społecznościowych, ale to dobrze, bo często pobudzają do refleksji.
    Serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przysłowiami i złotymi myślami zainteresowałam się ostatnio. Są według mnie esencją prawdy o tym, co się dzieje zawartą w kilku słowach.

      Usuń
  6. Może lepiej wychodzić częściej, ale pokonywać krótsze odcinki?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację. Właśnie idę na brzeg lasu , który jest za drogą.

      Usuń
  7. Złote myśli zawsze na czasie.Popieram
    Na początek krótsze trasy
    Rozumiem Cię co do butów. Ja uwielbiam rozchodzone kozaki.Wejście do połbutów to horror. Najlepiej to chciałabym od razu założyć sandały o to nie każde. Noc mieliśmy taką wietrzna i deszczową że myślałam iż dach nam z 10 tego piętra urwie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś prawie każde buty pasowały i były wygodne. Dziś trudno znaleźć wygodne obuwie.

      Usuń
  8. 2 km to sporo. Niedługo już będzie wiosna :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę chodzić, bo lekarze i rehabilitanci zalecają, a mnie jest najwygodniej siedzieć, albo leżeć. Kiedyś zastanawiałam się nad tym, jak czuje się człowiek stary. Dziś już to wiem. I tym, co zobaczyłam i poczułam wcale nie jestem zachwycona. Pozdrawiam Cię także. Maria.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...